Jeżeli ten pies nie był oznakowany chipem lub tatuażem, lub jeżeli wlaściciele nie płacili za niego podatku, czy nie ma umowy kupna-sprzedaży, to "były" właściciel nie ma do niego jakichkolwiek praw, bo pies do niego prawnie nie należał nigdy
Oczywiście można dochodzic praw co do psa nawet w takim przypadku w sądzie (sa przecież świadkowie)..
ps: jeżeli bym znalazła błąkającego psa, to też szukałabym mu jak najszybciej nowego domu, nie mógłby zostać u mnie, a schroniska, przynajmniej u mnie takich psów nie przyjmują. i co z nim zrobić, zostawic na ulicy, bo się może zgłosić po niego super odpowiedzialny wlaściciel?