wiecie to jest masakra. Ta maleńka psina dziś prawie przecisnęła sie przez kraty. Futerko wilgotne, brudne - biały krawacik zrobił sie żółty. Rozpacza strasznie. Nawet juz na swoje imię reaguje. A ten Misiek który z nim siedzi :shake: - straszne - jemu tez trzeba pomóc. Przeciez taki piękny. :placz:
[SIZE=1]Już tam nie będę chodziła[/SIZE]
psisko juz mało ze skóry nie wyskoczy, nie daje sie go pogłaskać bo cały jest rozskakany i tak strasznie chce być głaskany ze nie można w niego trafić. Lapy wyciąga przez kraty - jak by dało sie stac na ogonie toby czterema machał. Biedna psina.
[quote name='TYGRYS-ica.']ale beton... ludzie to sa jacys chorzy po co brac psa jak wiekszosc zycia (mam nadzieje ze sie myle:-() spedza w schronisku :shake: ehh. podnosze biedaka .......[/quote]
Nie rozumie :shake:
Simba to młodziutki piesek, ok 1,5-2 lata jest małym psem takim do kolana. Ale wydaje sie jeszcze mniejszy bo sie ciągle rozplaszcza. Niezwykle energiczny - pędził po wiacie jak wichura i od czasu do czasu przybiegał aby polizać i dac buziaczka.