Mały pies drepcze przy schronisku. Czeka. Może dzis zobaczy wychodzącego zza rogo Pana, którego tak dawno nie widział, a który kiedys przecież go kochał. Na pewno go kochał bo głaskał futerko, bo dawał jedzonko, bo dbał o niego. To niemozliwe by zapomniał o swoim psie, by go juz nie chciał - przecież był grzeczny i tak bardzo czeka i czeka.
Ktoś kiedyś kazał mu tu zostać - został i czeka :-(