Jutro wizytacja u Brutosa. Pan dla którego syn adoptował psiaka nie był zorientowany w tym że ma byc "kontrola" i było troche nieporozumień ale juz jet ok. Ja rozmawiając z panem odniosłam pozytywne wrazenie, zobaczymy co dowiemy sie jutro.
on niewątpliwie ma cos z Kacpra. I jesli jest choc troche Kacprowaty to pozazdrościć człowiekowi który go przygarnie. Kochane psisko które na krok mnie nie odstepuje. Gdy wychodze bez niego z domu i wracam zastaje go w tym samym miejscu.
[SIZE=4][B]Ludzie kochajcie Amila[/B][/SIZE]