Tomku przepraszam że nie odpisałam. Pytałam mojego weta o to rozwolnienie ale trudno jest stwierdzić na odległość. Może jedzenie zastosować inne? Bo robale wykluczone - prawda?
Klara w schronisku, jak chodziłam przekupować psy - zawsze znalazła sposób by wyciągnąć mi z kieszeni smakołyki. Podchodziła cichaczem i wsadzała nochala do kieszeni, łapała torebkę i w nogi. Spryciula, razem z "luzakiem" mnie atakowali - luzak skakał na głowę a Klara opróżniała kieszenie. :evil_lol: