Dziś wracając z działki spotkałam Szajkę. Siedziała z jakimś kumplem, tak jak ona bulkowatym albo trochę boksiowatym.
Ona ma jakieś rany i wogóle sierść nie wygląda najlepiej. Podbiegła do mnie jak ją zawołałam, ale co miałam z nią zrobić? Została na tej drodze ze swoim towarzyszem.