Klara czuje się znacznie lepiej. Dostaje leki, które maja łagodzić skutki zwyrodnienia kręgosłupa i starości. Jest nawet dobrze, radośnie macha ogonem gdy słyszy że wchodzę do boksu i lubi smakołyki.
[SIZE="4"][SIZE="6"]Szukam kogoś od bernardynów. Pies błąkał się po okolicy. Został zatrzymany przez ludzi, ale zostać tam nie może. Nie ma miejsca w schronisku. Szukamy miejsca dla niego - DT lub DS. Sprawa bardzo pilna.[/SIZE][/SIZE]
[IMG]http://img338.imageshack.us/img338/6100/dscn0189kopiowanie.jpg[/IMG]
a to maluchy, które zostały wrzucone przez płot. Maluchy są bez szansy na przeżycie - są w boksie w którym zaraziły się nasze psiaki. Nie są zapewne szczepione, na surowicę też nie maja szansy..................:placz::placz::placz:
[video=youtube;1avoJFaZkAE]http://www.youtube.com/watch?v=1avoJFaZkAE[/video]
[video=youtube;AyYH2eT9l_U]http://www.youtube.com/watch?v=AyYH2eT9l_U[/video]
[video=youtube;vaN1G5iwWCQ]http://www.youtube.com/watch?v=vaN1G5iwWCQ[/video]
szkoda, że tak słabo wyszły na zdjęciach, ale aparat już ledwo zipie a i ciemno zaczęło sie robić.
Dziś jedna dziewczynka pojechała do domu. Zostało jeszcze pięć szczeniaków i dwa, które jeszcze walczą o życie. Jeden szczeniak jest w DT.
[IMG]http://img341.imageshack.us/img341/8541/dscn0183kopiowanie.jpg[/IMG]
[IMG]http://img209.imageshack.us/img209/954/dscn0182kopiowanie.jpg[/IMG]
[IMG]http://img27.imageshack.us/img27/1948/dscn0178kopiowanie.jpg[/IMG]
[IMG]http://img442.imageshack.us/img442/2079/dscn0186kopiowanie.jpg[/IMG]
[quote name='Florentynka']No to zaglądam do "składaka". Uroda powalająca. Co konkretnie można dla niego zrobić? Ogłoszenia potrzebne?[/QUOTE]
Ogłoszenia? -Bardzo potrzebne.
no i tak wygląda pomoc psu. Kiedy trzeba co konkretnego zrobić - najlepiej zwalić to na innych. Radzić przez internet każdy potrafi- wyjść z łopatą do gnoju to już niech inni.
Klara ma się dobrze, dostaje leki, jedzonko i czasem głaski. Uwielbia gdy z nią siedzę i gadam. Na razie nie wychodzi z boksu bo inne psy jej dokuczają, ona też jest zaniepokojona ich obecnością. Ale wkrótce spróbuję, pomalutku wtapiać ją w stado.
Wszyscy zapomnieli o Kamie i jej dzieciakach. A tak w ogóle to mam trochę w związku z tym refleksji. Kiedy inne psiaki potrzebowały pomocy - nie odmówiłam. Kiedy nasze szczeniaki zachorowały - wszyscy wypieli się na nie. Cudem ocalały - ja mam nauczkę.