-
Posts
6673 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Rybka_39
-
[quote name='NATKA']Przecież to jest oczywiste że rodowodowy bokser ma cięty ogon i uszy też :evil_lol: albo już się takie rodzą bez ogona i z uszami w szpic.[/quote] No nie, to tylko ja mam taki wybryk natury?:-(:evil_lol::loveu::loveu:
-
Maniutek dostał nową szansę w domku stałym u majqi!!!
Rybka_39 replied to Rybka_39's topic in Już w nowym domu
Tu się jakas melina zaczyna robić.:evil_lol: -
Co do odrastania, kolega mojego ojca patrzy na ten jej ogon i pyta się i co nie obcinaliście jej? :evil_lol: No coz widocznie rzeczywiście odrósł.:razz:
-
[quote name='kendo-lee']Dobre,terrier od wysiłku na spacerku zdechnie:evil_lol:skąd się tacy biorą?Szkoda,że ja takich ludzi nie spotykam,rozerwałabym się troszkę:diabloti:[/quote] Nie znasz się to się nie wtrącaj, babka ma 50 lat - więc i doświadzczona- oj nam daleko do takiej wiedzy. Ja kiedyś spotkałam na spacerze bokserke z wymionami do ziemi i jej synka co wyglądal...hmm jak Mix boksera z ONem. No i wlasciciele mowią jak afajna boksia, może to córka suni naszej ciotki. Gościu się pyta ona ma rodowód? Nie zdarzyłam odpowiedziec gdy babsko wykrzyczało: jak może mieć rodowód jak ma OGON!:lol:
-
Bosz....co za suczysko obrzydłe:mad: Nażarła się na noc- całą noc stękała i puszczała bąki!:mad: Musiałam jej brzuch masować- ja nie wyspana teraz- a ona śpi w najlepsze:mad: jeszcze teraz chrapie.:shake: A kopyta bajorem śmierdzą bo się nie domyły z wczoraj.:evil_lol:
-
[quote name='akodirka']A ja jestem za tym, żeby w ogóle na dwór(a przynajmniej w miejsca publiczne)nie wychodziły niekastrowane psy i niesterylizowane sucze bo mi przeszkadzają w spacerach z moim jajcarzem :evil_lol:[/quote] Tak i boksery też niech się z daleka trzymają, bo mojasuka nie toleruje własnego gatunku:evil_lol:
-
Maniutek dostał nową szansę w domku stałym u majqi!!!
Rybka_39 replied to Rybka_39's topic in Już w nowym domu
[quote][B]W łóżku też mam sceny[/B] dantejskie, bo namolność pieszczotowa dochodzi do wariactwa. Zacznę może od tego, że nie mam szans się położyć bez Mani. A jak już wtargnie to [B]należy w niej "grzebać[/B]", póki ona nie zaśnie pierwsza.[/quote] Majqa co się tam u Ciebie wyrabia:lol:- zaczynam się bać:loveu: -
[quote name='zofia&sasza']No, szoku można dostać jak tak człowiek rymnie we śnie :evil_lol:[/quote] Z dwojga złego wolę spadac na podłogę co mi się zdarza niż budzić się z nosem w psiej dupie.:angryy::mad::evil_lol:
-
Przeczytałam wszystko jednym tchem:loveu: Poryczałam się ze wzruszenia!! Uwielbiam dobki! I ten ich piekny wyraz mordki:loveu:
-
O mamuniu jakie cudne i te małe i te duże, mają hipnotyzujące mordzisze:loveu::loveu::loveu:nie ma to jak molos pełną gębą!!!!
-
[quote]Kiedyś widziałam faceta z suką, która miała cieczkę.Duża, ostra rasa. Biegł za nią sznaucer miniatura. Facet prosił grzecznie właścicielkę miniatury o zabranie psa, bo jego suka ma cieczkę. Dodam, że była na smyczy i w kagańcu. Na to właścicielka sznaucera mówi mu, że taka jest psia natura, a on pieska kopnął i mówi jej, że taka jest ludzka natura. :evil_lol:[/quote] Spadlam z krzesła!!!!!:lying::grin::grin::grin:
-
Moja suka rozpycha się, przeraźliwie chrapie, często śmierdzi, gdy ma cieczkę musi spać w majtach, waży z 28 kg- rano wyciera o mnie mordę...ale śpi tam gdzie powinna- na moim łożku? Dlaczego? Dlatego, że jestem masochistką? Dlatego, że lubię czuć smrodek psiej sierści na poduszce? Nie. Ja po prostu lubie budzić się i pierwsze co to patrzeć w ślepia psa drzemiącego obok Ciebie, lubię w zimne dni czuć ciepłe ciałko obok siebie. Buduje to nasze zaufanie, a po za tym, głupio by było wstać i nie potykać się o rudzielca. No i uwielbiam ten ciepły pysk na ramieniu:loveu: Łóżko jest dla ludzi:diabloti:, :loveu::loveu: Kundlica śpi na poduszce od fotela, jedynie w Sylwestra śpimy pod kołderką. BC śpi albo w garażu, albo na dworze...jakoś nie lubi spać w wyrku.:evil_lol: [quote name='olekg89']Moje też śpią ze mną ,i podobnie jak Hexa na hasło "na miejsce k...a":diabloti: lecą i wskakują na łóżko:angryy::cool3:[/quote] Moja wystarczy, że odchylę kołdrę ładuje dupsko. A czasem w nocy jak ją zrzucę bo dostaje ochrzan, że trzyma dupsko na mojej głowie. najpierw kladzie pysk na brzeg wyrka- jak nie reaguję..kładzie jedną łapę..potem drugą..i cap znowu się rozpycha:loveu: [/quote] [quote]Łóżko jest dla ludzi:diabloti:,[/quote]No przecież nikt temu nie zaprzecza.:razz: U mnie pies też ludź. [quote] "Powiem" wszystkim jedną rzecz. Ja wychowując Cześka, wyczytałam gdzieś, że każdy pies powinien mieć swoje miejsce.[/quote]Też tak sądzę.:diabloti: Dlatego moja suka ma tam gdzie powinna- obok mnie.:evil_lol: [quote]Zresztą, tak naprawdę to o higiene w tym wszystkich również chodzi. Nie oszukujmy się. Pies biega po trawie na której jest generalnie wszystko. Czy każdy z Was, którzy śpią z psem w jednym łóżku po każdym spacerze myje psa? Myje mu łapki, brzuchola itd?[/quote]W lato nie, w zimę tak. A jakbym się miała przejmować nawet najdrobniejszymi bakteriami nie wychodziłabym z plastikowej piłki.:diabloti: [quote]Ja też tak miałam ale to jest paranoja nie możesz na to psu pozwalać ja wiem że robi słodkie oczka bo moja nieraz to tymi oczkami potrafi zabić ale ja powiedziałam konsekwentnie NIE kazałam jej co tylko złazić z łóżka i się oduczyła teraz śpi koło mnie przy łóżku i ja i ona jesteśmy zadowolone tylko trzeba być konsekwentnym ja nie mówię że to jest złe ale mi na przykład wielki Golden w łóżku przeszkadza a mam 2 osobowe to co ty masz powiedzieć Ja bym ci radziła oduczyć go tego[/quote] Ooo...uwielbiam takie gadanie:loveu:
-
[quote name='susurrement']koło nas mieszka taka pani z uroczym pieskiem.. moja sunia bardzo go lubi, zawsze czule się bawią. spotkałam ją kilka dni temu, pieski się bawią, a ja na wszelki wypadek ostrzegłam, że mojej suni zbliża się pierwsza cieczka (dla mnie to też 'pierwszy raz', to mój pierwszy pies).. pani roześmiana i zadowolona.. w pewnym momencie jej pies spróbował pokryć moją sunię.. a pani śmiała się beztrosko i powiedziała "że przecież go trzyma". no rzeczywiście, wiele mi to dało skoro on cały czas na niej był. nawet mi nie pomogła ich rozdzielić. wrrr. notabene widząc mój stres, bo jej zbliżająca się cieczka mnie przeraża. mieszka tu niedaleko też taki facet, prowadza swojego starszego już psa oczywiście bez smyczy. też przystawiał się do mojej suni, a pan szczęśliwy.. jeszcze sobie komentował pod nosem, że taki stary a jary. kurrrcze no. a wyraźnie było widać, że sobie tego nie życzę. to nawet nie raczył mi pomóc, tylko sobie rozmawiał z kolegą. pff. strach pomyśleć co będzie, kiedy mała będzie płodna. bo u nas większość psów lata bez smyczy. często nawet właściciela nie widać w okolicy. ech.[/quote] Ja tam się nie pieprzę, ostatnio pies dostał ode mnie kagańcem w łeb na oczach właściciela, albo spryskuje dezodorantem. Może i jestem chamska, ale ja nie zamierzam bawić bahorów i martwić sie czy moja suka przeżyje poród, a jak ktoś chce sobie zobaczyć jak sobie psy kopulują, niech se włączy Animal Planet.
-
[quote name='Ania!']A nie powiedział Ci, że z suką, która ma cieczkę się nie wychodzi? Bo ja tak kiedyś usłyszałam :angryy:[/quote] Nie, a śmiałby tylko. Jak moja suka ma cieczkę to zapinam na smycz i spokojnie sobie spaceruje, toż ja nie będe suki 30kg nosić na rękach, bo piesek sąsiadów się chce wybiegać. Nauczyłam się przy 2 sukach jak sobie radzić, nie jestem chamska i nie łażę tam gdzie łażą psiarze, ale napalone kundlisze wyczują sukę na kilometr, sama mam psa niekastrowanego, ale jeszcze nigdy nie puściłam go ze smyczy, gdy widziałam sukę w cieczce. Zaraz się tu jakies organizacje odezwą czemu nie ciacham psów. Mam 2 suki jedna ma 8 lat, nie wiem jaki jest sens ciachać psa w tym wieku, szczególnie, że nie ma problemów i nie jestem kretynką, żeby kundla rozmnażać, bokserka ma chore serce, a mix BC jeszcze jest za młody jak dla mnie- skoro ja sobie radzę z moim stadem, to chyba ktoś kto ma samca raczy go wziąć na smycz, no chyba, ze chce mieć gromadkę bachorów i płacić mi za weta jak suka będzie rodzić.:angryy:
-
[quote name='Ania!']To dokładnie jak moja ONka. Autentycznie cały pysk zamieniał się w uśmiech na widok takiego delikwenta :evil_lol: A właściciel psa samobójcy, na prośbę o odwołanie wmawiał mi, że moja sucz chce się pobawić, bo przecież merda ogonem. A ja się na psach nie znam i znęcam się nam moją wybitnie rozrywkową suką.[/quote] Coś w tych labkach jest, jak ja szłam z moją suczą, podbiegła do nas czarna suczka, moja suka płasko na ziemi- labek mysli- pewnie się boi- ale nie moja suka jest paskudna i nagle wyskoczyła w górę jak z procy z miną chciałaś się suczo bawić to masz- biedna sunia tak uciekała, że swoją panią by przewróciła.:evil_lol: Za to z młodym labkiem Forestem fajnie się bawili- przynajmniej go odtuczy troszkę.;) Znajomy nam labek Argo:loveu: fajowy piesiu, jest ignorowany przez Korę. Od takie zboczenie mojej suki- unikaj łagodnych i fajnych psow.:shake::mad: PS jakiś tydzień temu sąsiad puścił swojego kundla luzem, bez obroży nawet, mooja suka ma cieczkę i mówię mu o tym. On na to dobrze...i polazł dalej, nie zapinając psa. Kilka dni później jego rozbrykany kundle został pogryziony z kolei przez rozbrykanego amanta, który goni samochody po drogach szybkiego ruchu i pilnuje mojej suki w cieczce przy tym obszczekując wszystkich, do których moja suka ie nalezy. Jakiś pożytek z tego amanta. Jak widać mojej dzielnicy prawo nie sięga.
-
Wczoraj szłam z psem- rozmawiałam z znajomą, a za mną szedł jakiś facet i coś mamrotał pod nosem, odwrócilam się a on do mnie "spierd***!" z tym psem, chciało mi się śmiać:evil_lol:- wskazałam mu tylko, że ośrodek dla niepełnosprawnych umysłowo jest na lewo nie na prawo i se poszłam dalej.:p
-
[quote name='pinczerka_i_Gizmo']Nie jestem pewna, ale wydaje mi się, że sprawami psów w mieście zajmuje się bardziej SM, niż policja. Oni powinni zareagować raczej pod tym względem, że w danym momencie pies tworzył zagrożenie dla samochodów na jezdni itp. Wiesz, byłoby zupełnie inaczej, gdyby to był np.szczekający i biegający luzem dobek, a co innego taki kundelek :roll: Choć do dobka pewnie sięgneliby po broń...[/quote] Ale co za różnica? Jeśli pies powoduje korek, lub stanowi jakiekolwiek zagrożenie, nie ma znaczenie jakiej jest rasy.:roll:
-
FUKS przerzucony przez PŁOT, już po operacji MA SUPER DOM
Rybka_39 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Napisała kilka stron na wsteczu:loveu: -
[quote name='Lanzy']Ja proszę już lat 5, prawie 6. No i jak na koniec podstawówki będzie pasek (nie na tyłku :evil_lol:) to i pies będzie. :cool3: Inna sprawa, że do tej pory nie jestem zdecydowana na rasę :oops:[/quote] No to mooże kundelek ze schroniska!:multi:
-
BIANCA córka Border Collie szuka domu! MA DOM
Rybka_39 replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Rexowe sadzi obroty: [url=http://www.youtube.com/watch?v=gMUX_FaECic]YouTube - Rex- obroty[/url] Kora ma cieczkę, on głupieje, więc mu zajęcie znalazłam. -
Z ogonem da się żyć! Czyli boksia Kora, kundlica Kaja i wypłosz Rexus;)
Rybka_39 replied to Rybka_39's topic in Foto Blogi
No macie filmik: [url=http://www.youtube.com/watch?v=gMUX_FaECic]YouTube - Rex- obroty[/url] -
Mojej suce kończy się cieczka. Łazi czasem za nami pies z osiedla naprzeciwko mojego bloku. Ja sobie jakoś radzę..z trudem, ale radzę. Pies mieszka zapewne w bloku - widziałam go kiedyś jak szedł z jakąś babką na smyczy i dostawał niezłe lańsko.:roll: Jest bardzo pewny siebie, mimo małych rozmiarów, często tupanie, straszenie nie wystarczą..:mad: by odgonić psiego amanta. Szłam na spacer do sklepu, obok jezdni. Gdy nagle psi amant zaczął ganiać po środku ruchliwej jezdni i ganiać samochody jak owce...im bardziej auta trąbiły tym on bardziej się nakręcał. Przyprawiał mnie o zawał serca, ale nie reagował na zawołanie. O dziwo obszczekał radiowóz policyjny - właściwie zrobił sie chwilowo mały korek. Co zrobili policjanci? Śmiali się po czym pojechali dalej. Pod sklepem pies zaczął mnie pilnować, obszczekiwał wszystkich ludzi:mad:. Po czym obszczekał drugi radiowóz policyjny, który zdaje się nie przejął się psem biegającym w amoku po jezdni. :mad: Policjanci jak widać, nie jechali na sygnale, nie śpieszno im nigdzie było. Jak zobaczą biegającego labradora bez kagańca to mandat od razu!!!:angryy::angryy::angryy: A jak zobaczą psa biegającego po jezdni mają to w dupie! ' Nie wiem gdzie mieszkają właściciele, bo jakbym ich dorwała..:angryy::mad: Na SM nie mam po co dzwonić, on im się nie da złapać, a jak ja im go podam na tacy, zawiozą go do schronu, a tam pewnie...no nieważne. Jest zadbany, czysty, w obroży- a mimo to puszczają go na cały dzień!:mad: Czy policja powinna zareagować? Czy to nie był ich obowiązek? No bo jak nie zareagowali, to ja nawet nie mam po co wykręcać 997.
-
Nie, chyba, że byłby to mój znajomi.
-
[quote name='NatiiMar']Ale słodka morda:loveu: Rybka,z pseudohodowli to odradzam,ale z takie domowej hodowli,dlaczego [/quote] To był lekki sarkazm, jak mam brać kupować kundla, to wolę psa ze schroniska.;) Ja mam bordera za darmo- co prawda mix, ale z wszystkimi cechami collie, przygarnięty.
-
Ja jestem laikiem, więc napiszę co mnie się rzuca w oczy. Ostatnio jak widziałam ONki na wystawie, cały czas próbowałam sobie wmówić, że te przekątowane zadki mają uwydatnić kłus. No, ale przecież ONki to rasa użytkowa, a patrząc na te psy zastanawiam sie czy to coś umie skakać? Przechodząc obok nich słyszy się jeden wielki jazgot, co rusz to 2 samce skaczą sobie do gardeł... Gdzie są stare zrównoważone psychicznie ONki? Po co jest rodowód? Jak bym miała wybierać między pseudohodowlą a przeciętną hodowlą w Polsce...no to cóż, miałabym duży dylemat. Po co jest eksterier? Po to, żeby odstawiać szopki z BISami Cruftsami czymś tam jeszcze? Zamiast uganiać się za wystawami, zajęli by się lepiej psychiką swoich psów. Bo za kilka lat kupując ONka z polskiej hodowli będziemy ryzykować tak samo jak kupując w pseudo. Co z tego, że on będzie piękny i odpicowany, jak z owczarka to on będzie miał tylko wygląd. Ja się nie znam, ale jeśli ja mam takie odczucia to i ogrom osób tez takie ma. Czasem się zastanawiam czy ten ON już wstał czy jeszcze siedzi, bo garba ma większego niż borzoj. To samo się dzieje już z innymi rasami. Malamuty choćby mają coraz to bardziej puchatą szatę, labradory to chodzące beczki na nóżkach od taboretu... Dziś wystawy kojarzą mi się z istnym cyrkiem. Ludzie latają z dezodorantami, psy mają taśmą klejone uszy. Nikt nie pyta czy pies jest zrównoważony, tylko ocenia się sylwetkę, jajka, zęby itd. A ozziki? Po kiego grzyba dzielić je na linie show i working. Ozzik to ozzik- pies do pracy, a nie do czesania i spania na kanapie. Mam bokserkę, odratowaną z pseudo...jej uszy żyją swoim życiem. Więc niektórzy może zamiast wytykać stare błędy tym co kupili z psa z pseudo, niech wytykają i ratują psy, które oprócz rodowodu i wyglądu niewiele maja wspólnego z rasą. Ale ja jestem tylko laikiem i może zostanę i tylko z boku z moimi 3 kundlami będe obserwować ten rozgardiasz i jak kiedyś z fajnych ras zostaną ścierwa...to nieyorkowate typowe kundelki ze schronisk zaczną znajdywać domy, ale może i pójdzie to w drugą stronę, że okaże się, że pseudohodowcy mają lepsze psy niż hodowcy.