Nie wiem jak u Was , ale u nas jest zimno i cały dzień pada .A mój kochany Rokuś otworzył drzwi na dwór i bardzo dokładnie wywietrzył . A ja siedziałam na dole i nic nie widziałam . Dopiero jak zaczeło mnie zimno telepać , to zobaczyłam .
Fryciasta śpi w koszu Punka , do którego ledwie się mieści . Po jakimś czasie nie wytrzymuje , i wyłazi pokręcona . Kładzie się wtedy na ziemi i prostuje stare kości .