A Dunieczki nie ma :placz::placz:
Bo ją zjedliśmy żywcem :evil_lol:
mała jest ROZKOSZNA, miód, cud, słodycz.UWIELBIAMY JĄ i na samą myśl,że ją kiedyś będę oddawać, już ryczę.
Zrobiła ogromne postępy,zaczęła nawet szczekać, bawi się ślicznie z Dolarkiem.A dziś wieczorem wzięła pierwszy raz zabawkę do pysia.
Daje się przytulać i całować wnusi.
Z jedzeniem ciut, ciut lepiej.Ale i tak karmię ją czasem. Ona jest tak kulturalna,że jak włożę jej coś do pysia , to połyka albo idzie i zakopuje w posłanku.
Ogonek jej lata z prędkością światła.Biega po ogródku, śmieje się , wywala brzucholem do góry.
Oczywiście nie brudzi w domu,a nawet daje znać jak chce wcześniej wyjść na sioo.
I co mam jeszcze pisać?
Byli ludzie ją oglądać, podobała się ,ale muszą jeszcze pomyśleć i inne psiaki obejrzeć.Czyli Duni nie dostaną. To ma być miłość od pierwszego wejrzenia, bezwarunkowa.
Już jesteście zadowolone??
Fryzjerka podrównała jej sierść.