Wczoraj dotarła do Jaaga szczeniorka, która teoretycznie miała być mała, a ma wygląd onki. Znowu się nacięłam, ale cóż zrobić. Jak się mówi A, to trzeba powiedzieć Z. Przecież nie wróci tam skąd przyjechała.
Na szczęście Jaaga pisze o niej tak "Gdybyśmy nie mieli swoich dużych tylu, to chciałabym mieć takiego psa. Wczoraj było kiepsko, ale dziś jest odmieniona. Jest idealnie zgrana ze stadem, szaleją już wspólnie. Do tego jest cieniem Andrzeja, razem wychodzą nawet na papierosa Pierwsza, która wybrała mężczyznę.
Tylko to siusianie szczeniaków, gdzie stanie tam kałuża. Dałam jej pół wcierki Rzepika, bo strasznie czochrala się, więc pewnie miała pchly. Jutro odkupimy, bo to była połowa na drugie podanie."
Koszt hoteliku chyba 420 zł/ miesiąc z karmą, ale nie wiem czy się nie zmieni, bo to spora sunia.
Dojdą koszty suplementów, bo wyraźne niedobory, co widać po kościach oraz koszty szczepień i pewnie inne.
Tutaj mała w poprzednim miejscu.