Aga, ja mając psa alergika zrobiłam jej testy, ale nie skórne, tylko takim urządzeniem, od którego jedną część trzyma się przy brzuchu, a druga to pałeczka, stawia się poszczególne produkty żywnościowe na szalce tego urządzenia i przepuszczając prąd sprawdza na co jest pies uczulony. Moja sunia miała alergię pokarmową objawiającą się krwawymi koopkami. Po tym badaniu dowiedziałam się, że to wina kurczaka (i kilku innych składników, ale kurczak był najgorszy). Wyeliminowałam go całkowicie (zamieniłam na indyka i wołowinę) i przez wiele lat nie powtarzały się problemy z układem trawiennym. To badanie było nie tylko nie tak kosztowne jak badanie próbek na skórze, ale i nieobciążające dla psa.