Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. tak, straszna jest- najpierw sieje zamet i lasuje nam mózgi, a potem zwala na nas. do moda ją!
  2. to raczej materiał na jakąś stronę dla dorosłych, a nie dla polsatu :cool3:
  3. eej, dzięki! superancko wygląda - taki nobliwy :p
  4. gacek lubi rubensowskie kształty :eviltong:
  5. hihihi/ majqa, masz wyjatkowo dla mnie zrozumiały tok myślenia :eviltong: EDIT: moja odpowiedź na post poniżej została umieszczona nad tym postem :crazyeye:
  6. dzikun głupiutki ma odruch ucieczki, apotem wracania... ech... ciekawe, co na to różni behawioryści -czy są jakies sztuczki na takich nerwusów totalnych....
  7. [quote name='oktawia6']cudowny!!!!:-( jesus maria...trzymajcie mnie:placz:proszę nie dawajcie jego zdjęc:placz:nie bo nie wyrabiam-albo dawajcie:placz:jestem masochistką[/quote] hihi - wiedziałam, że i tak bedziesz sie napraszac o kolejne fotki :diabloti:. nie obsypujcie punia dywanami! przy jego wadze to może się niedobrze skończyć :eviltong:
  8. kochasz ten wątek dlatego, iż pełno na nim wielce inteligentnych osób z poczuciem humoru o wyjatkowej subtelności :cool3:. nie brak tu też żyraf, jamników (z tego rządku jamników proponuję utworzyć jednostkę bojową do zwalczania wybryków ludzkich), owiec i zapalonych genetyków. możemy sie wszyscy razem przeprowadzić na wyspe wolin i przemianować ja na wyspe doktora caligari :diabloti:
  9. JoSi bo będziesz zbierac ochrzany :angryy::angryy::mad:. wyobraź sobie, ze chorujesz porządnie i trafiasz do szpitala na, powiedzmy, 2 miesiące - jak myślisz, co się stanie z twoją czeredką? być może jestem nieczuła, ale masz o siebie dbać choćby po to, żeby móc dbać o sierściuchy!
  10. hmmm. po tym, co tu jest pisane zastanawiam sie, czy faktycznie barbi mogła by miec lepsza diagnostykę.... choć ja na tysiące cudów nie liczę -wystarczą te, że barbi jest odważniejsza, spokojniejsza, bezpieczniejsza...
  11. matko. osho, nie wstyd ci? jedna nieprzemyślana wypowiedź i na wątku głupawka :eviltong:. wiadomo, dlaczego wybuchła -bo pixie ma nowe, czerwone dodatki i wszyscy się cieszymy :evil_lol:. czy w końcu wiadomo, kto to jest małpa w czerwonym :razz:?
  12. no kurde wypluj te słowa... ja kiedyś, jka dostałam za słaby antybiotyk i gronkowiec sie uodpornił, miałam zastosowaną alternatywną metodę leczenia - autochemoterapię. polegało to na tym, że pobierali mi krew i od razu wstrzykiwali ją w tyłek. co drugi dzień. pomogło. jak nie będzie go można leczyć antybiotykami, to może taką metode można i u sierściuchow stosować?w sumie autoodporność u ssaków podobna rzecz....
  13. skoro sie nie odzywacie, to rozumiem, że wszytsko się ułożyło? co u rudzika i kotów?
  14. co słychać w zielonce?
  15. uu, wyszło jakieś szydło z worka? a wyglądało tak optymistycznie... ale tu była jeszcze druga chetna na szczotę osoba, co z nią?
  16. rozmawiałam z jedną z pań norki - zdjęć nie będzie do grudnia, gdyż siostra posiadająca aparat fotograficzny wyjechała na miesiąc ciężko pracować na dobro nauki polskiej :evil_lol:. wraca w początkach grudnia, wtedy dostaniemy fotki. norka rzecz jasna już wykąpana, ponoć wygląda przecudnie, nic dziwnego, bo w dredach też wyglądała bardzo ladnie, to co dopiero odpicowana. misia (pies rezydent) ustawia, wczesniej mieli podział terytorium, miś na górze, norka na dole, ale miś jest po operacji i nie wchodzi na górę - jest to okazja, zeby się przyzwyczajały do wspólnego terytorium i ula (jedna z sióstr) mówi, że nie ma gadania, jak miś sie zrekonwalescentuje to i tak bedzie miał zakaz ucieczek na piętro. co do norki - nie lubi za bardzo wychodzić, a sama to już w ogóle. wstaje do pionu ciężko, chodzi sztywno - pewnie jakieś reumatczne sprawy. generalnie zachowuje się o wiele bardziej staro niż cięzko schorowany 12-letni miś. poza tym nie działają leki na spojówki, więc na pewno nie jest jej w oczkach za komfortowo. oraz przykra rzecz - ma jakieś zmiany na wardze, będzie musiała mieć to wycinane, no i będzie robiona histologia tych zmian. mamy nadzieję, że to nie guz z ogona przywędrował na pysk. co do samopoczucia- norka zaczyna troche bronić terenu, jest przytulasta na maksa i nie lubi zostawać sama -typowe dla takich sierot, które jeszcze sie nie przyzwyczaiły do faktu, że mają dom na zawsze... aha, z ulą mieszka teraz jej mama, biorąc pod uwagę starego rekonwalescenta wielkości kanapy pomoc się przydaje... generalnie rodzina zachwycona norką, choć śmiałyśmy sie, że dziewczyny planowały obrońcę pół-podwórkowego, a maja kanapową staruszkę... poniewaz norka ma te reumatyczne sztywnieina i nie lubi za długo i sama przebywać na podwórku (oj, miś już by wiedział, co z taką wolnością zrobić, to uciekinier), to oczywiście został zarzucony pomysł, żeby norka miała budę, jesli będzie wolała siedzieć na dworzu. w schronie wolała na dworzu, teraz grzeje doopke w domu i patrząc na swoje panie. reasumując - warga niepokoi, z misiem "szorstka przyjaźn", ale choć powoli, to coraz lepiej, a z paniami - miłość wielka i wzajemna.
  17. dosia wie, kogo kochać :cool3:. a wyrzyg po trawie to nic ważnego, niech sobie rzyga na zdrowie :diabloti:. czekamy na fotki fotki fotki... i żeby teściowa coś w końcu powiedziała :evil_lol:
  18. o żesz ty w mordę. upaprzecie się ztym gronkowcem przecież...:shake:
  19. przecież biedrzycka nie stawiła się na wezwanie policji, więc zasadniczo jest poszukiwana? syna wczesnije nie zatrudniała, albo mu czegoś nie zlecała? tzreba wiecie, wynając prywatnego dedektywa, żeby wiedzieć, gdzie ta swołocz się znów zagnieździła... może poprosić na rozłożenie na raty tego rachunku? czyjato własność, ta posesja? bo tylko właścicel może korespondencję wiążąca prowadzić, jak mniemam...
  20. a kiedy będą zdjęcia doopka? łatwiej wtedy watek założyć.. zresztą, co ja ojca ucze dzieci robić...:evil_lol:
  21. nie spocznę, póki wojciech nie bedzie miał domu. co jest ludzie, naprawdę wolicie szczeniaki od wojciechowego uroku :-o??
  22. bueh. szara polska, drobnocwaniaczkowa rzeczywistość leni :shake:
  23. nie, na odległość, tzn, że widzę choć 1 zdjęcie psa, wiem ile waży i w jakim jest wieku i go biorę do domu z wykombinowanym transportem, przesyłając papiery pocztą. z zosią tak było. ale jak widzę, taki manewr nie wchodzi w grę no bo kto tam mi będzie psy opisywał lub obfacał.... szkoda, że wolontariat tam nic nie może....
  24. potwierdzam. czekamy. ja też was nawiedzę na pewno...
×
×
  • Create New...