Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. kasiek, spokojnie, to juz wszystko wyjaśnione, czytaj posty!
  2. najgorszy jest okres nastolactwa, bo pies bunt przechodzi :-)
  3. funkcjonariusz powinien - w odpowiednim czasie - zapoznać się ze skarga na siebie. teraz nie, ale później, bez dwóch zdań.
  4. no własnie, te aktywne szczeniaki. w zyciu bym szczeniaka nie adoptowała, i tak mam powazne niedobory snu.
  5. wygląda jak kangur ;-). z jakiejs fundacji jest?
  6. dyniowi dużo zdrowia!
  7. balbina, amadorka wrzuciła sporo fotek, można je wykorzystywac po jednej raz na jakiś czas. dzięki za ogłoszenia, 20 marca to dawno, że też cholerka nikt nie zadzwonił. przy okazji - zdjęcie kota od spodu wymiata!
  8. joanna, ok, spokojnie, skupiamy sie, bela naprawde przyjmuje to, co napisane z sensem, nie wykłócamy sie, tylko gadamy :-). rozmów róznych nie unikniemy, ale jak sobie wszystko wyjasniamy po kolei, to lepiej sie współdziała. wpadłas na dogo w nieciekawych okolicznościach, ale na pewno połapiesz sie, ze pewne rozmowy sa tylko pozornie kłótniami. przy okazji, pokażesz gdzieś adoptowanego farciarza?
  9. ale przyznasz że nie możesz oceniac dzialań innych na podstawie tego, co ty bys zrobila. skinni już bez siedzenia w zamknięciu miał problemy ze sobą, a fundacja z joanna na bank obgadały sens takiej adopcji w ciemno - w sumie w ciemno. ty masz doświadczenie, joanna - niekoniecznie. to jest kluczowe. mierz zamiary na siły io to sie rozchodzi. zreszta siła cięzkości sprawy jest naprawde gdzie indziej, sama wiesz. ja osobiście czuję zgorzknienie tym wszystkim.
  10. bela, w tym przypadku sie mylisz, naprawdę. może nie doczytałaś sprawy? w każdym razie nie tutaj leży problem skinniego, a ma on ich juz wystarczająco.
  11. ale dziewczyny - jakby joannalove wzięła skinniego bez awantury (czytaj, yumanji by go oddała bez awantury)to on wciąz byłby psem od jesieni zamkniętym w kojcu. tylko, że bylibyśmy wszyscy nieświadomi sytuacji, a dziewczyna zmagałaby się z nie wiadomo czym przy braku pełnej wiedzy o przyczynach kłopotów.
  12. w sytuacji kiedy psy wyglądają jak wyglądają jasne jest że uzywa sie argumentu "w trakcie leczenia". to ma zamknąć gęby przynajmniej awaryjnie, przynajmniej asystującej policji.
  13. ja znam yumanji - z dogo. jestem zszokowana i rozgoryczona że kolejny wolontariusz popadł w - w sumie nie wiem w co. jak to nazwać. czy t jest zbieractwo, nie wiem. z jednej strony żal mi yumanji bo pogubila sie do imentu, ale tutaj dla nas, najważniejsze sa psy. rodzina i przyjaciele yumanji mają z kolei obowiązek pomóc jej w ogarnięciu się, nie nasza to broszka zwlaszcza że to są trudne i intymne sprawy.. jak kilka osob pisało, w odpowiednim momencie przyznanie sie do mega kłopotów byłoby inną sytuacja. jedno mnie tylko uwiera - kilka osób cytowało yumanji jak pisze, że nie ma kasy, nie daje rady. to były jasne sygnaly ale czy nam wystarczylo wyobraźni, zeby uświadomić sobie co znaczy brak kasy przy 30 psach. w sumie, jak by na to nie patrzeć yumanji jakoś, gdzieś o pomoc wołała jak umiała.
  14. nie pamiętam takiej rozmowy i ostrzezeń co do konkretnych osób. może była akurat na nie odwiedzanym przeze mnie wątku? prawdą jest jednak to że lewizna czyli płatne dt i tzw hoteliki (bez działalności gospodarczej bo umowa skarbówka jakis malutki hamulec stanowią) to jest właśnie coś co takie historie czyni mozliwymi.
  15. kajko może i był, lekko mówiąc, nietypowy, ale dom znalazl, w przeciwienstwie do mojego aktualnego tymczasowicz,a już 4 rok na dt.....
  16. biorąc pod uwagę system emerytalny i rozwaloną solidarnośc społeczną czeka to wielu ludzi.
  17. Amadroka dja plis znac, jak ktoś sensowny zadzowni. w linkach sa ogłoszenia, które trzeba aktywować: [url]http://olx.pl/nowe-ogloszenie/confirmpage/5EKNh/activate/[/url] w alegratce i owi jest link do dodawnia ogłoszeń w cwirku i lento - też, to nie sa ogłoszenia madoxa. coś kejciu źle zalinkowała.
  18. kontaktuje się z ludźmi od kaukazów, ale czekam aż się ogarną po świętach - 3 x ma zapchaną skrzynke, juz jej napisałam na profilu żeby się odezwala. ona jest kaukazia, to raz, a dwa że pomaga fundacji zwierzę nie jest rzeczą. niejeden kaukaz tam dostał szanse, zobaczymy. na pewno będa starali sie ogarnąć, pomóc. kaukazy to nie są, niestety, pudelki trzeba mieć wiedze i głowe na karku.
  19. czekajcie, to aramis niedługo jedzie, nie?
  20. nie wierzę. po co teraz te dyskusje o jakiejś tam winie fundacji? konflikty na tle finansowym to jedno, a ewidentne klamstwa i tajenie prawdy, to drugie - skinni miał ludzi chętnych do adopcji. jakoś nie mogli tego dokonać, mimo chęci. nic dziwnego bo jakiego psa i w jakich warunkach by zobaczyli? bonsai jeśli ktoś mógl mieć wątpliwości, jeśli starałaś się zrozumieć i jakos tlumaczyć postępowanie yumanji, to powiedz, jak można wytłumaczyć to, że niby skinni jest własnością yumanji podrzucony pod płot?? jak to w głowie przepracowałaś, przecież to juz nie jest kwestia czerwonej lampki, tylko alarm pierwszego stopnia, code red. jeszcze odniosę się to "pożytecznych idiotek", naiwności, sprawdzania osobistego i beznadziei pod tytułm dogomania. nie zgadzam się z tym podejściem! bardzo dużo nas tu zaangażowanych, sporo dobrych dt, hotelików,ludzi sensownych. nie dajcie sie odwieść od pomagania i zaangażowania z powodu istneinia oszustów, czy takich, ktorzy się spatologizowali. nie żyjemy w idealnym świecie. naszym obowiązkiem jest nie wylać dziecka z kąpiela. takie sprawy będą się pojawiać raz na jakiś czas, bo jest duża szara strefa, bo jest za dużo bezdomnych zwierzą, bo prawo jest kulawe. niestety tzreba si przyzwyczaić. tzreba być też czujnym, jasne. ale wieszać na gałęzi ludzi, bo uwierzyli, bo wszystkie objawy były ok, a potem nie było podstaw do podejrzeń, a jak już bły i goowno walnęło w wentylator - to wszyscy nagle uważają, ze sparwa była jasna i podejrzana. taaa, jasne. manipulatorzy mają to do siebie, ze całe narody potrafią przerobić na pasztet. mamy w takich sytuacjach zrobić wszystko, żeby uratować psy, doprowadzić do ostracyzmu co najmniej, jak i nie sprawy sądowej. oraz otrzepać się i działać dalej, mieć oczy otwarte, ale mimo wszystko sobie ufać, bo bez tego polegniemy totalnie jako ludzie. zaufanie to nie naiwność, kontrola i reagowanie to nie mściwośc. i jeszcze jedno, czy jest do ustalenia, które z tych psów są czyjąś hotelikowaną wlasnością?interwencja absolutnie nie powinna sie ograniczyć do skinniego, al dziewczyny z zwp raczej moga nie poradzić sobie z wszystkim, jesteście w kontakcie z jakąś sensowną, duża fundacją? nie odpowiadajcie. tutaj niech się dzieją tylko rozmowy "kawiarniane", żadnych pomysłów, żadnych wskazówek, jak może iśc zbieranie dowodów, żadnych konkretnych podpowiedzi, yumanji czyta żeb móc sie przygotować do obrony. jakkolwiek moglam wierzyć, że się babka pogubiła, malo mnie to w sytuacji, keidy zaniedbaia sa tak duże, a skinni jest jej odkąd go ktoś podrzucił pod plot. az tyle samozaparcia nie mam, żeby wierzyć w dobre intencje po takiej wolcie.
  21. być może w przyszłości uda mi się załatwić karmę kocia,a le nie będzie to dobra karma, podejrzewam, że supermarketówka, zresztą to zależy, czasem lepszą, czasem gorszą. myślicie, że takie mozna by wysyłać, jak się trafi okazja?
  22. to juz rok??? ech, łza się w oku kręci.
  23. [quote name='jaddi']U mnie także na osiedlu jest jazda, co chwilę ludzie wywieszają na klatkach że na terenie osiedla nie można wyprowadzać psiaków na tereny zielone itd. Po prostu jakaś nagona na czarownice. Dodam że osiedle ma 4-5 lat dopiero i wszyscy są przewrażliwieni.[/QUOTE] to jakis standard, nowe osiedle na przedmieściach, kredyt na 30 lat, poczucie elitarności i kombinacje- co by tu jeszcze uregulować, bo inaczej wyjdziemy na wieśniaków.
  24. to za kilka dni zobaczymy nowe zdjęcia Tej Miny. :-)
×
×
  • Create New...