Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. kurczaki, będzie się to ciągnęło, skoro trwa od conajmniej kilku miesięcy. ale tak sobie myślę, ze to i tak mały pikuś. mnie marwti jej stan psychiczny bardziej.
  2. niestety obawiam się, ze zadziała wyparcie. będzie pit z domowej hodowli, żeby udowodnić sobie, ze się miało rację. co więcej, moze zaistnieć fart, ze będzie zdrowy i ogarną temat z berneńczykiem. i to będzie wystarczający dowód, ze się miało racje: czytaliście pewnie nie raz komenty na gazecie czy onecie. ludziska wniskują ogólnie na podstawie swoich doświadczeń, co tam statystyki, co tam wiedza innych. bo ja miałam udaną cesarkę na zamówienie, to znaczy, ze ok. bo mojej cicoi pomogła vilcacora (pytanie, czy pomogła, czy zbieg okoliczności), to znaczy, ze działa na raka. etc etc. wiecie, jeszcze jedno - do was (tzn do nas) - zauważyłam, ze sposób przekazywania tej naszej wiedzy ma ogromne znaczenie. pamiętam, jak weszła na dogo jedna z [U]teraz aktywnych psiarek PwP[/U] szukając psa i coś tam o domowej hodowli było. gadaliśmy na spokojnie, pokazując strony r=r, tłumacząc nie do końca jasną dla ogólu zaleznośc pomiędzy wspieraniem tańszych, niepewnych rozmnożeń a zwiększającą sie ilością psów w schronach. na spokojnie. i dało rade. standardowa psychologia, niestety. zaperzamy się,. bo czasem mamy dosyć, ale chyba tzreba jednak zaciskac zęby, bo nasza postawa ma duży wpływ na to, jak takie sytuacje się kończą. wyparciem, czy przejrzeniem na oczy. [B]a co do meritum wątku - koniecznie zmień szkoleniowaca, ale to koniecznie. nie wiem, co jeszcze on tam mówi, ale to, co przekazałaś jest zupełnie na odwrót!! tutaj wyłapałaś, ale podejdź z ostrożnościa do swoich możliwości osądu, bo niektóre rzeczy może przekazywać ten facet tak samo beznadziejne, a sensowniej brzmiące. [/B] on coś pewnie czytał gdzieś, i nie tak zrozumiał. dziewczyny, nie znam się absolutnie, więc mnie poprawcie, jkaby co, ale wydaje mi się, zę tzreba socjalizować ttb z róznymi rasami, nie tylko z tymi, które lubią szarpaninę i warczenie podczas zabawy. żeby psiak wiedział, że są rózne rodzaje zabaw? tak mi się pomyślało, bo mam takiego miksa ast/bokser w parku, ktory bawi się z rodezjanem. i odkąd urośli, bawią niemalże tylko ze soba. ich zabawy zawsze wyglądają jak walki, mało który pies z pozostałych naszych parkowych chce mieć z nimi do czynienia.
  3. już je z z ręki, z atem spoko. marlenka, nie łąp go za wcześnie, bo to cofnie cały proces. możesz, jak z ręki je, troche ją zacisnąć, zeby musiał wygzrebywać ci żarełko z dłoni. a jak je zręki, to jednocześnie delikatnie pomiziac palcami tej ręki pod brodą. i potem znów.
  4. metodą dedukcji, jestem bardzo przenikliwa :-) :-)
  5. jak zaadoptowałam zośke, to nie wskakiwała na łóżko w mojej przytomności. jak wracałam z pracy, też nie. ale na kapie było takie wygniecione kółko z jasną sierścią ;-)
  6. wydaje mi się, ze propalin, w przeciwieństwie do hormonów w zastrzykach i do incurinu nie ma skutków ubocznych. ale mogę się mylić. charly, chyba usg cie nie ominie... ale spytaj najpierw czy wysikany ma być pies, czy chcą żeby cos tam było. nie pamiętam, w którą stronę ale to wpływa na ocenę.
  7. oni sa wtrakcie rozglądania sie, wysłałąm już im kilka, sami oglądają też. więc nie ma, ze poczekać - jak sie zabujają, to się zabujają. nie mogę im powiedziec, zeby nic nie oglądali i czekali na propozycję od ali.
  8. a ze 300. dizęki za deklarację, świetnie. powoli moze się uzbiera? byle te 200 choć z groszami mieć, resztę z bazarków co miesiąc powinno się dac radę.
  9. wiesz co, chyba chodzi o kilkulatkę... ale spytam.
  10. anetek, czy wśrod tej czeredy jest mała średniaczka (kilkanaście kilo)? ma szanse na dom, jest tam drugi psiak. ludzie bardzo fajni. moż ebyć kilkuletnia.
  11. włąśnie ponoć to totalne dzikuny. atomówka, ja tez nie mam samochodu i rozumiem, ze pod tłuszcz jechać komunikacją to mało fajne, zwł. w listopadzie. ale skoro te kilka osósb z samochodem wykonuje też prace interwencyjne na terenie warszawy, to sama rozumiesz, o co mi chodzi. jak sie pisze, tak jak ja w poprzednim poście, to zawsze sie ktoś odezwie mniej więcej tak jak ty (zresztą no harm, ja rozumiem). ale jak się napisze: potzrebna osoba do tego czy owego (i chodzi o zajęcia poza domem), to niestety lasu rąk nie ma.
  12. dziewczyny, czy spis adopcyjny jest aktualny? mam dom szukający suni, dom b. fajny. w domku jest pies.
  13. natalia, siedze czerowna po czubek nosa..... dziękuję! ale ja to wszytsko jeszcze świeżym okiem sprawdze i zobaczymy, kto zalega. apotem wyślemy brygady lotne w postaci posłą kłopotka ;-). słuchajcie, ten domek, o którym pisałam zamysliwa o adopcji jakiegos pilengo przypadku.
  14. tzreba by się tam przejechac. tylko, że - jeśli chodzi o ruszanie się poza dwie dzilenice dalej, to wciąz te same osoby robią. czyli - te 3, 4 osoby robią we wszytskich sprawach, bo... ruszają się. więc sunia będzie musiała poczekac w kolejce, skoro na całą warszawę z przyległościami trudno znaleźc osoby do dalszej interwencji.
  15. Ania, wyslij mi kandydatki (jak masz) średniaczki, 2-5 lat, lubiące towarzystwo psie. mam dom 100% jakości, własnie się rozgląda. ciaputkę juz wysłałam... pytają, która to brodnica, i nie pamiętam! pliss, dajcie mi jeszce trochę czasu na rozliczenie, ma wymianę pionów, wyją mi i rąbia nad głową aliśko drze na nich japę. armageddon!
  16. murka, wyslij mi kandydatki (jak masz) średniaczki, 2-5 lat, lubiące towarzystwo psie. mam dom 100% jakości, własnie się rozgląda.
  17. myslę, ze tzreba ukierunkowac zapał tej babeczki. w końcu chce dobrze. i jak my jeyts oburzona gminą. spotkjajmy ja, powiedzmy, ze mamy zgloszeń dziennie ileś tam i po prostu znaleźć na nie wszytskie pieniądze to jest mrzonka. żeby ona jedna była w tej sytuacji, to jeszzce. niech namówi 15 znajomych na deklaracje 10 zł miesięcznie. to żadna kasa! tzreba jej opowiedziedc, jka wygląda codzienność funmdacji, porces łapania, szukania kasy, szukania hotelu, pomnożone przez ilość zwierząt. może jest my śląca i zrozumie? dobrze jest mieć w niej sojusznika, tzn - jesteśmy po tej samej stronie barykady, no nie?
  18. nie, maja ma zrekonstruowaną książeczkę na podstawie danych z kompa wetek, u których była leczona w trakcie pobytu u p. zofii. czyli historia medyczna jest przedazylowa.
  19. on już jest ogłaszany, opiekunka mu zrobiła, napisałam jak i gdzie i zrobiła. ma min allegro.
  20. a mam neta wdomu. zsnalazłaś film?? bosko! ja też ma wasze jakieś, ale nie wiem, czy teraz wynajdę, bo mam wymianę pionów i wszytsko mi zalega wszędzie...
  21. taa, nigdy nie wiadomo. pytanie, co gorsze, powikłąnia wnętrowskie (ponoc niefajnie jest mieć jajo wśrodku), czy posikiwanie? cholera wie tak naprawdę. bo nie wiesz, czy komplikacje miałby, czy nie. i tu jest rzut monetą.
×
×
  • Create New...