Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. serdecznie witamy, mimo okolicznośći, nowe osoby na wątku. nic dziwnego, ze u malinki teraz tyle osób. sprawa jest tak koszmarna i nieprawdopodobna, że każdy potrzebuje wyrzucić wściekłość. normalna ludzka potrzeba. jak psu ludzie głowę urwali przy pomocy przywiązania do samochodu, to tez potrzebowaliśmy zrzucić parę - to taka terapia przecież. a teraz[B][SIZE="4"][COLOR="red"] prosimy nowych obecnych o pozostanie tutaj nawet, jka już emocje opadną. [/COLOR][/SIZE][/B]malinka potrzebuje domowego tymczasu i deklaracji. nie zostawcie prawdziwego podmiotu tej sprawy bez wsparcia. a fiera się nie odezwie. i już mówię, dlaczego - ona ma to w tyłku. wszystko się układa w całośc, wcześniejsze komentarze, jej obojetność na swoje obowiązki.... podpisała umowę, ale co z tego. wariaci jacyś. po co ma marnować czas? dlatego też udała wielce obrażoną idealna opiekunkę piesków i koniec. ona nawet nie znade sobie sprawy, ze etycznie to, co zrobiła, stoi w tym samym rzędzie co znęcanie się nad psem. czekam na pozew, drepczę w miejscu z niecierpliwości, fiera. prosimy o pomysły na domowe dt. zajmijmy sie tym, proszę.
  2. gratulacje dla psiaka! a pokazywałaś mężowi rurka? przypadł do serca?
  3. zobaczymy. donka ma ile psów. kurczę, chciałabym, zeby była wdomu, gdzie nie ma dużo psów.... ale ja rózne rzeczy bym chciała....
  4. widzicie, bo tu nie chodzi o to, kto pokpił, ale że to było zwykłe zaniedbanie łamiące warunki umowy, zgodnie z którą fiera pobiera wynagrodzenie. dezynwoltura, zaniechanie, ukrywanie faktów i kto wie, co jeszcze zostało zbajerowane? wracam do pierwszego mojego postu w tej sprawie - fiera nie nadaje się na usługodawcę w zakresie opieki nad psami. nie widzi odpowiedzialności.
  5. [quote name='tanitka']Moje zdanie jest takie samo. Ja jestem osobą, która za Grafa płaci hotel u Fiery i ja przywoziłam karmę dla niego od 2 lipca 2011 roku. To prawda ze Graf miał przyjechać ze schroniska w Obornikach kastrowany, ale Fiera po jego przyjeździe nie była w stanie ocenić czy pies ma jajka czy nie (???). W dniu [B]2 lipca 2011[/B] byłam u Fiery obejrzałam psa i powiedzialam jej, [B]że pies ma jądra[/B]. Nigdy od tamtej pory nie było rozmowy na temat konieczności kastracji Grafa. Nigdy też nie widzialam Maliny. Dla mnie odpowiedzialny opiekun psów wie co to znaczy mieć sukę w cieczce i niekastrowanego psa...... poza tym są tam jeszcze dwie inne suczki, chyba już 6-7 miesięczne tez nie sterylizowane , to może i one juz są pokryte???? To nie mnie Fiera powiedziala o ciązy Maliny, tylko córce pani, która Grafa adoptuje. Jak to mozliwe, żeby wiedząc o ciąży Maliny nikogo z opiekunów nie zawiadomić?? Na co Fiera liczyła, czy nie na to, że nikt z nas sie o ciązy nie dowie?? Malina urodzi, miot ona uśpi i będzie jak nigdy nic. A jakby suka padła w trakcie porodu, no to cóż, po prostu padła i Fiera łzy by wylewała na wątku.[/QUOTE] ten głos dla mnie przesądza sprawę.
  6. "Skandalicznie przeterminowany tymczas. Lisio prosi o własne miejsce na ziemi!" (co prawda to kłamstwo, bo on raczej nigdzie się nie wybiera, ale powiem wam, że byłby szczęśliwy mieszkając na podwórku. to jest idealnie podwórkowy pies, uwielbia mieć baczenie na wszystko).
  7. w lipcu była cieczka i w lipcu kinia miała juz się zorientować, że malinka jest w ciąży? lilka, kinia - spokojnie, proszę dziewczyny. lilka, jesteś przekonana, ze wina leży po stronie opiekuna prawnego, natomiast nic nie wspominasz o opiekunie realnym, który malinki nie dopilnował wbrew deklaracji. coś jednostronna ta krytyka. powtarzam - sunia na domowym dt została zapłodniona przez rzekomo wykastrowanego samca i nikt nie orientuje się, że coś za bardzo pies się sunią interesuje? żadnego raportu w tej sprawie, choćby do opiekunów samca, w końcu jest to jakaś obserwacja, nie? nie mówiąc oczywiście o raporcie do opiekunów malinki. kinia tez pokpiła - pokpiła zbyt dużym zaufaniem. bo skro fiera oddzwania, ze oddzowni później, i nie oddzwania, bo ma dużo pracy, to trzeba było do razu się zorientować, ze to oznacza ciążę.
  8. pod warszawą. w kociej adopcji się sprawdzili. tutaj zbieram kandydatów: [url]http://www.dogomania.pl/threads/215495-m%C5%82ody-piesek-wielko%C5%9Bci-JRT-wygl%C4%85d-p%C5%82e%C4%87-oboj%C4%99tna-do-domu-pod-waw%C4%85[/url]
  9. ja to nawet nie podskakuję - do końca miesiąca (października) zostało mi 700 zł. nie wiem, gdzie się podziała ta kasa.....
  10. jak już będą się ustawiać kolejki po psy, to wtedy będziemy mieć komfort milusiej decyzji. teraz mamy krew na rękach, ale nie mamy wyjścia. poświęcamy własne sumienia, owszem. ale nie mamy prawa przekładać spokoju sumienia nad wzrost ilości bezdomnych psiaków. zresztą dyskusja jest teoretyczna. decydują osoby prawnie odpowiedzialne za malinkę. a krew na rękach ma osoba pobierająca opłatę za rzetelne opiekowanie się czyimś psem.
  11. ale wiesz co? na przyszłość można się zastanowić. on gryzie tylko wtedy, jka sie ktos do niego pcha z łapami,a twoje dzieci juz chyba rozumne, nie? no i - tylko na początku, dopóki sie go nie przekupi ;-)
  12. wellington - jeśli dobrze cię zrozumiałam, to się z tobą zgadzam.
  13. piękne białe zęby, co się czepiacie!
  14. słuchajcie, przypomnijcie mi, na jaki wiek oceniani sa muszkieterzy? tzn, chyba na jakie wieki ;-)? a wagowo oni jak?
  15. szukam małego psiaka dla sprawdzonej rodziny. do domu pod wawą. dwa warunki są - żeby psiak lubił koty - tam jest juz adoptowany kot po przejściach, strachliwy i nie może go taki psiak stłamsić, i żeby nie był szczekaczem - co jets do ogarnięcia raczej. jeślli muszka by się nadawała, dajcie mi znać na pw - pokażę ją.
  16. czy sunia ma dt, czy ds? bo rozumeim, że dt? czy do kotów ją sprawdzono? szukam małego pieska dla sprawdoznego domu, ale tam jest adoptowany kot po przejsciach. proszę o pw, jakby co.
  17. nie można hazadrować się psychiką i życiem istot zaleznych od nas. to nie zabawa w pana boga, tylko odpowiedzialnośc. nie internetowa, nie chwilowa, nie pozorna. prawdziwa odpowiedzialność - teraz z krwią na rękach. malinka ma cieczkę, malinką interesuje się wykastrowany pies. A przecież malinka mieszka w domu. I tego wszystkiego nie widać? W dodatku po cieczce, bez powodu, malinka "tyje"... Ja się nie będe bawić w dyplomację. Moim zdaniem, bazując na tym, co tu przeczytałam, fiera nie nadaje się na opiekuna psów. może mnie przekonacie, że jest inaczej, ale na razie takie jest moje zdanie.
  18. oby! nie jestem pewna, czy zrozumiałam - teraz miała pobrana krew, czy nie?
  19. coś mi się kołacze po głowie z tą sprawą. czy ja cos mogę pamiętać? krecik mega dumny, no nie? boże, jak dom zmienia psa, to jest niesamowite.
  20. dif, ale my kiedys rozmawiałyśmy o lisiu - on z tych gryzących, a ty masz dzieci przeca. więc nawet do ciebie nie dzwoniłam, choć już w desperacji myślałam, czy cię nie błagac o pomoc.
  21. i takie posty sprawiają, ze cżłowiekowi zaczyna serce pikać....
×
×
  • Create New...