Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. zaczynam się dopeiro ogarniać życiowo po masakrycznej delegacji. powinnam wam niedlugo wstawić skan rozliczenia od weta, za szczepienia, kastracje etc. jedziemy mniej więcej na zerze, nie licząc minusów na karmie, ale dajcie mi jeszcze czas, aż ogarnę te rozliczenia, mam przez ten ostatni sajgon zaległości w pracy w innych pilnych obowiązkach. jakby sie ktoś zastanawiał, czy pracuję w baku -to sprostuję, ze nie, ja pracuje państwowo. i zasuwamy jak z duracellami w tylkach... ku chwale ojczyzny :-)
  2. dopiero zaczynam sie ogarniać na dogo po cięzkim okresie, a tu taki szok. nie wierzyłam ani przez chwilę, że suńka może nie zwycięzyc w tej walce. i czuje sie oszukana. strasznie mi jej żal, strasznie. nilsson, trzymaj się....
  3. ja też dopiero za kilka dni będe mogła na spokojnie, na dłużej zajać się sprawami rurka - osttanie tygodnie pracowalam po 15 godz dziennie i teraz , choc koniec takiego maks szczytu, to będe miała też sporo pracy - ale nieco mniej.
  4. a ona kiedyś nosiła kaganiec? jesli nie, to włóż jej tam cos pachnącego aga, jakis pasztet albo co, niech sama włoży nosa. i tak kilka razy, a potem na chwilę go załóż gadając wesoło, szybko zdjemij i daj nagródkę i tak klka razy, coraz dłużej v- zalezy, ja się zachowa. bo ja nie pamiętam, czy ona ma doświdzczenie z kagańcem. umieram ze zmęczenia, leće, pa i biuziaki dla maliny.
  5. przed chwilą dostałam info, że rudy od dzisiaj w nowym domu! no to jeden z głowy. szylkretki jeszcze.
  6. milka chyba się nie spodobała.... nie proszą o informację o niej, a poprosili już o dodatkowe info z tej grupy. szkoda, jest jedna z moich faworytek z tą główką pochlapaną mlekiem.
  7. teraz z kolei ma nosówkę? o rany, faktycznie diagnoza by się zdała...
  8. ja pierniczę, dług opgromny i będzie się wolno zmniejszał, bo do należności zaległych dochodzą bieżące. wiem, ze obiecąłam bazarek, ale zasuwam od dwóch tygodni po 12 godzin na dobę i do końca przyszłego tygodnia tak będzie. ale pamiętam, fanty w grupkach leżą na stole i czekają na czas. potrzebujemy deklaracji!!!!
  9. gdyby wzrok smolika mógł zabijać, to byście tam lezały gromem trafione...
  10. niuni, no złe byłyśmy, bo jakbys choć jedno pw napisała, że nie ogarniesz, bo masz problemy, to bysmy wiedziały, co jest grane. wzięłybyśmy od ciebie namiary na miejsce, gdzie jest cielak. a przecież - nikt nie miał do ciebie telefonu.... ale wyslij zebrazebrze i mi, zeby choć dwie osoby miały. co do deklaracji -moje to grosze, cielecki potrzebuje więcej. mamy nadzieję, że mimo kiepskiego dostępu do netu będziesz terazz juz mogła się pojawiać od czasu do czasu. chcemy się też wybrac po nowe fotki i to takie fajniejsze, zachęcające adopcyjnie...
  11. na szybko, bo muszę jeszcze pracować. oczy bez porównania! a że się męczy na spacerze - pamiętajmy, że malinka urodziła pięcioraczki przed chwila. zastanawiam się nawet, czy nie stopniować jej wysiłku. jak myślicie? czy malinka powoli ogarnia przestrzeń w domu? przychodzi na zawołanie? wygląda o wiele lepiej, niż w schronie, super! aga, spodziewaj się mojego towarzystwa, jak wrócę do wawy :-). bardzo się cieszę, że koty spokojnie, mam nadzieję, ze kodeks pracy to ostatnie czemu się dostało za malinkę.
  12. zebrazebra ma namiary i powie ci co i jak. mogę się z tobą wybrać, tylko że nie jestem zawsze dostępna - powiedzmy tak - będę mogła wtedy, kiedy będziesz jechać, to pojedziemy razem. tylko koniecznie trzeba zadzwonic do kierownictwa przytuliska i umówić się, ze chcemy podskoczyć zrobić draniowi fotki.
  13. o mader, ale jaja! normalnie wchodzę, patrzę, a tu jakowyś nowy tytuł u śledzia! i to jaki! trzymam kciuki, chłopak przyfarcił nieziemsko.
  14. o matko, mam miękkie kolana... oddałam dziś lisia do hoteliku :-(. boże, jak na mnie patrzył. i nie chciał wejśc do kojca... dobrze pamięta hotelik i pewnie teraz myśli, ze skończyło się eldorado i wraca do kojcowego życia. bo przecież nie wie, ze wrócę po niego. normalnie sie popłakałam z żalu. potem kaśka z hoteliku zadczowniła, ze lisio już się daje miziać kołami do góry, więc jest lepiej, ale jak odchodziłam, takie miał wielkie oczy, jak na mnie patrzył i słysząłam jego żałosny szczek daleko z abramą. normalnie dramat, ludzie. co on sobie o mnie myśli teraz. wiem, wiem, odporny jesat, no i przyda mu się lekcja, że ludzie wracają, ale ja - ja nie jestem odporna. hoteli b fajny, porządne budy w porządnych boksach. ale jak wspomnę jego wzrok i to, jak wlazł do busy i zastygł, to normalnie paśc można. że też one cholera nie rozumieją po ludzku, te psy. wiedziałby, że to tylko na kilka dni i że potem do mnie wraca. a właśnie ta świadomośc, ze on mysli, że został oddany z powrotem do miejsca, gdyie nie ma wasnego stada, jest najgorsza. zostawianie psa u rodziny czy przyjaciół to inna bajka.
  15. państwo dostali dziś spory pakiet kandydatów, zobaczymy, czy cos juz zadecydują, dam znać, co i jak, jak tylko dostanę jakiś odzew.
  16. ja też. dziewczyny, jutro jestem w drodze, a potem szał delegacyjny, więc na necie będe z doskoku, także jakby co - telefon.
  17. alice,tak ostatnie, co wiemy, to info od zebry. to jest tak, że kontakt miała niuni i pupi, kóra to znalazła i ostatnio znikła. wiemy, ze jej umarl psiak ostatnio, byc może z jakiegoś ważnego powodu nie wchodzi na dogo i nie zajmuje sie tymi sprawami, ale żałuję, ze nie wysłała choć jednego pw - dziewczyny nie mogę się tym więcej zajmowac, sorki, przejmijcie cielaka proszę. powinna znaleźć na to czas, ale nie znalazła, więc radzimy sobie sami. ztej przyczyny szukalismy informacji, gdzie w ogóle cielak jest, fundacja przekazała, przytulisko skontaktowane - ale wiec ie, fundacja użycza konta, to tyle, więc jako,s trudno mi oczekiwac, że będą regularne njusy. przytulisko też nie ejst do tego zobowiązane. więc jeśli ktoś mógłby do anina podskoczyć, to i tak grzeczne byłoby umowić się telefonicznie. bez dwóch zdań warto byłoby to zrobić.
  18. z tego, co opowiadałyście o malince, to może być nawet odwrotnie - jak tylko koty się zorientują, ze malinkę można robić w jajo w pewnych kwestiach. dziewczyny - malince trzeba kupić wyprawkę: posłanie, miski, porządną, długą smycz, jeśli malinka nie ma, jakiś szampon pewnie (choć z tym zorientujecie się na miejscu), leki do zakraplania, wszystkie leki teraz przepisane malince. karmę, jakieś drobne smaczki na nagrody - zaczniemy w końcu porządną socjalizację. no i może jakąś zabawkę choć jedną, piszczącą? umówiłysmy się z brzóską tak, że my pokrywamy wszelkie wydatki malinki. ponieważ brzóska ma akurat dół finansowy, w podzięce za malinkę zakupimy też, z konta fundacyjnego malinki, karmę dla jej kotów. poza tym, dt jest bezpłatne. brzóska, dzięki!!! normalnie miękko mi w nogach z ulgi, że się udało. edit: wellington, to jasne, dlatego kinia ani ja, ani wy nie zostawimy tak tego, kinia dowodu się domaga, i będzie się domagać. ale nie da się wszystkiego w sekundę zrobić.
  19. oj, sorry Aga, w oczach się mieni ;-). witamy na wątku szansę malinki :-) ------------------------------- wellington, spokojnie. Chyba po prostu z nerwów interpretujesz posty nie do końca obiektywnie. kinia nie mieszka w okolicy, więc wszystko co mogła zdalnie, to dać znać fierze, czego wymaga i zadzwonić do wetki. przecież to sprawdzi!
  20. słuchajcie, good news! [B][COLOR="red"]mam dla malinki dt, domowe. w środku warszawy.[/COLOR][/B]. Jupi!!!! W domu są dwa koty i tylko to jest przedmiotem troski Agi. tzn Malinka w kontaktach z kotami była obojetna, ale jakby co - wszelka nasza pomoc będzie niezbędna. Aga miała już na dt tajgera, psa z suteryny. Tajger znalazł dom niedaleko mnie - też przy pomocy Agi. Ona czyta wątek, bo od wczoraj ją męczę o dt ;-). ale najpierw dużo mejli wymieniłyśmy, bo prosiłam o porządne zastanowienie się - malinka ma już dosyć przejść. dziewczyny, organizujcie transport. ja odpadam, jutro wyjeżdżam na delegację, na necie będę w kratkę.
  21. wysłałam milkę tym ludziom. jakby co, będę w kontakcie.
  22. koniecznie. elita, która juz jest na watku, na pewno chętnie sobie z resztą elity pogada, hi hi hi ;-)
  23. tak, babeczki, gadajcie poza wątkeim o sowim nieporozumieniu, plis. pikola wyprzedziła mnie z info o Paji. co prawda sama mi zaproponowała... fiera nie zapłaci za żaden hotelik, zapomnijcie. ale być może opłaci uśpienie psów? ktoś wetowi musi zapłacić.
  24. czekaj, czekaj, on kiedys weźmie odwet... i zacznie hodować pająki, skorpiony i węże ;-)
×
×
  • Create New...