Jump to content
Dogomania

Betbet

Members
  • Posts

    6276
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Betbet

  1. ojej:( no już chciałam się cieszyćp o poprzednich postach a tu masz ci klops:( biedny Beruś no... z drugiej strony dziewczyny kurcze no, ludzie to są ludzie, tlyko ludzie, 90% moich znajomych oddałoby psa gdyby pokazał im zeby czy coś. ludzie się boją, że pies ich może w każdej chwili zagryźć. no kurcze:( ja sama np z DT musiałabym oddać psa "uśmiechającego się szczerze: bo moje dziewuchy panicznie się boją psów...już Maksiu jak skoczył na Kuraka to ona mało nie zemdlała... nie to żebym Panią broniła...tylko jakoś ech też mi tego Berka żal nooo, a taki jest ładny, tkai kochany z mordziachy
  2. ze mną jak już spi to z reguły..nie moje zwierzę, tylko to znalezione...no i pewnie powinnam się bać jakiś tam chorób itp ale Maksiu(psiak, już ma swój domek, u mnie była na DT) piszczał całą 1 noc więc żeby mnie nie wywaliła z nim właścicielka mieszkania to wzięłam go do łóżka...drugą już sam się władował i spaliśmy objęci do rana:P Jaszu(kot którego też gościłam chwilowo) spał pół nocy u mnie pół u współlokatorki za to miałam okazję spać z ...ptaszkiem:diabloti: <bez skojarzeń...>jak wychowywałam pisklaka, to darł się od 4 rano i co pół godzinki trzeba było władować do pyszczka robala, więc miałam już ptaszka przy głowie, robaczki w słoiczku, otwierałam oko, karmiłam i kimałam kolejne 30 minut...
  3. wow super, jakos ten psiak przypadł nam tu do serca i strasznie sie cieszymy , że sa takie perspektywy!
  4. eeeeeej no przystojny to on teraz nie jest, ale generalnie facet nie musi być ładny..on ma coś w sobie takiego miaumęskiego i takiego zadziornego i dzielnego i w ogóle <jesooo Trejsi właśnie zza ramienia powiedziała, że on wygląda jak bandyta ale to chyba nie jest najlepsza reklama co?:P>
  5. kurcze, nie zostawiajmy go tak nooooo:(nie da rady go wziąć ktoś z Łodzi na tymczas? kurde jaaakoś pomorzemy bazarkowo finansowo na leczenie noooo, jest taki piękny!
  6. hehehe dogoholiczka a może po prostu bazarki w których Ty bierzesz udział tak działają? a może to wspólna siła tylu ludzi, którzy chcą dla takiego psiaka jak najlepiej i pomagają realnie, z bliska, z daleka, choćby myślami....kto to wie grunt że Rottuś ma takie łąki, taką czapę i takich swoich ludziów!!!
  7. supeeeeer zdjęcia! wszyscy szczęśliwi! a ile tam psóóóóów:P
  8. miałam na miau konto, ale zapomnialam login i hasło:P moze mi ktos podac nr konta dla Qwazia?
  9. we wrzesniu bedziemy maltretować mame kolezanki, która u mnie pracuje na sezon. Trejsi pojawia sie czasem na dogo, miała sunię podobną trochu do Mopci przez 15 lat, jak sunia przekroczyła TM to jej mama już nie chce nastepnego psa...ale może sie uda, jesli Mopcia wciaz bedzie w schronie, to jest jakas nadzieja...
  10. eee a z jakiego miasta jestes?pewnie gdzies napisane ale ja ledwo zywa po pracy...nosz kurcze poki co nie mam jak załatwić tymczasu nigdzie:/
  11. a jak zrobimy zrzutę na leczenie to możecie jakoś zorganizować mu takowe? możecie go zabrać do weta ,napisać co mu jest, ile będzie kosztowało leczenie itp? nie mogę go zabrać, ale może jak go wypięknimy, to znajdzie mu się dom na starość?
  12. no to czekamy na wieści...peknę z ciekawości w pracy, ale poczytam dogo dopiero wieczorem:(
  13. jeju, może nic złego nie będzie...trzeba być dobrej mysli
  14. strasznie się ciesyzmy, dziewczyny kawał dobrej roboty!!!! a Tobie Rottuśku dużo dużo miziańców na nowej drodze życia;) przytulasy od cioci Betbet i cioci Trejsi! :laola: :BIG:
  15. eee czy ja nie wiem o jakiejś powaznej aferze?:-o bo mi kilka dni w ogole dogo prawie nie chodziło i nigdzie nie zaglądałam. Tiger toć chyba komu jak komu, ale Tobie wszyscy tu ufają.
  16. super że tak to sie toczy:) czekamy już potem na wieści po transporcie iiii z nowego domu
  17. hihihi:lol: ale ja mu nie szukam domu. to była luźna rozmowa i po prostu Ci państwo też są zainteresowani pomaganiem nasyzm psom, zwłaszcza finansowo:loveu:
  18. Dorcia nasza, kochana Dorcia w końcu Cię widzimy!:loveu: Oj, Tiger od października wracam do Gdańska i bede jeździć na interwencje...rozumiem, że mam się przygotować na same rpzeszkody?:-(
  19. ech...wczoraj w rpacy miałam wśród gości parę ze Szwecji, troche pogadaliśmy o działalności na rzecz zwierząt itp itd. opowiadałam im o Rottku. kiedyś sami mieli rottwailera ale odszedł 3 lata temu ze starości. niestety wspominali o tym, że u nich prawo jest dość surowe i byłby problem gdyby zechcieli zabrać psiaka do siebie, ale zostawili namiary jakby coś...
  20. Ja proponuje, żeby JEDNA osoba, najlepiej rebelia skoro miała wieźć psa zadzwoniła do Rafki i do Ciapkowa. Przecież to nie takie trudne. Niech zapyta tu i tu dokładnie o wszystko i sprawa będzie jasna. W takich sprawach trzeba się kontaktować bezpośrednio, nie za pomocą forum! Czy Ty rebellio rozmawiałaśw cześniej osobiście z Rafką i ustalałyście mozliwosc zabrania psa, dogrywałyście sprawę transportu?
  21. dla mnie to też dziwnie wyglada, ale staram sie do końca wierzyć, że to tylko nieporozumienie. Rafka napisała na collakach, że psa można dziś darmowo zabrać z Wejherowa. jeśli nikt z Was tego nie zrobi, to ja po powrocie z pracy uderzam do znajomych z okolicy i może ktoś ją stamtąd wyciągnie...
  22. wlasnie rozmawialam z Rafką Rafka ma kontakt z osobą, ktora ma zabrac collaka do wołomina, jutro wyciagaja go do ciapkowa, bo Rafka dostala wiadomosc ze "collak jest osłabiony".onbawiala sie, ze to "osłabiony" to znaczy w bardzo złym stanie i postanowila jutro wyciagac go interwencyjnie. przewieziony zosttanie ok 14 do Ciapkowa, tam czeka na niego zarezerwowany boks. gdyby ktos mogl psa zabrac stamtad odrazu to byłoby idealnie- tak twierdzi także Rafka. nie wiem kto bedzie wiózł psa do tego wołomina ale dogadujcie sie ebzposrednio z Rafką, bo przez posredników wychodzą cuda. kto ma dosteop do forum collaków niech ot przekopiuje tam. do Rafki mozna dzownić, ale prosiła żeby o ludzkich porach, no ja niestety teraz ją obudzilam, za co przepraszam, ale to już była ostatecznosc, bo siedzimy wszyscy na gg i probujemy ustalić co tak naprawde sie dzieje z psem... numer Rafki: 698 669 553 mysle, ze sytuacja jest opanowana i z collakiem bedzie ok. to jest kwestia bezposredniego kontaktowania sie z osobami zwiazanymi z danym psem...
  23. własnie tego nie cierpię na dogo...że co jakiś czas regularnie pojawiają się niejasne sprawy i przekręty. dopiero co brałam udział w przekręcie z chartem de borzoi i Lavinią w roli głównej:angryy: teraz ten collak? a ja już zaalarmowałam naszą straż dla zwierząt...no i sama proponowałam tymczas w ostateczności... tak czy siak będę sie uiperać by iotak to Wejherowo sprawdzono...ale co z collie? już nic nie rozumiem, ręce mi opadają...trzebaby zapytać wolontariuszy z Gdyni...o co chodzi...
  24. niestety jestem daleko od Gdańska, nie pomoge docelowo...
  25. przeczytałam wszystko i może ta kobieta miała dobre chęci, ale ta działalnośc nie mieści mi się w głowie. jaka działalność połączona z rekreacją? chybna najpierw buduje się ośrodki typu agroturystyka czy coś(bo to chyba o to chodizło???!) a potem zdobywa zwierzątka..tymczasem 150 psów o mokrym chlebie? matko jedyna! bardzo mi przykro, ale czekamy tlyko na mundury...i ktoś tam się od nas powinien zjawić w tym schronisku i zacząć działać. to nie może tak być
×
×
  • Create New...