-
Posts
6276 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Betbet
-
Nie sadziłam, że to kiedys napiszę - Gromit ma DOM
Betbet replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
to taki fjany pies...pamietam jak chciał się przytulić...i ładny przecież:/ -
Sopocka Tina-Krakowianką. Nie ma juz Tinki ... [']
Betbet replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No dobry nie jest, ale też nie ma co się martwić na zapas. Mój pies w wieku 18 lat przehcodził bardzo poważny zabieg pod pełną narkozą, gdzie usuwano mu większość zębów i czyszczono te, które zostały. Drżeliśmy strasznie. Tymczasem on niczym młodzieniaszek wybudził się i...nieprzytomny troche merdał sobie ogonkiem. Trzeba być dobrej myśli. No i miejmy nadzieję, że się nie powiększy i nie trzeba będzie przy tym dłubać. -
wydaje mi sie, że ktoś ma banerek, bo mignał mi. któraś z naszych ciotek? kurcze nie mam chwilowo jak wydrukować plakatów, a pracuję w Sopocie Wyścigi, przechodzę obok szkół itp mogłabym wieszać:/ EDIT: Gabryjella ma, już sprawdziłam [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/chcesz-wiedziec-co-twoj-sasiad-zrobil-ze-swoim-amstaffem-watek-zbiorczy-astow-107442/index33.html"][IMG]http://img369.imageshack.us/img369/2142/76172606.jpg[/IMG][/URL]
-
a co tam już można się na sierpień wstępnie umawiać przecież;) ale to by byyyyyło poznać mafię w komplecie;)
-
ale piekne te psy... hm...ciocia Betbet na wystawie nie była:( ale za to na majówkowym grillu pełniła rolę grzejnika Majeczki - przedstawicielki rasy, której ogólnie się boję...
-
Sopocka Tina-Krakowianką. Nie ma juz Tinki ... [']
Betbet replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
na pewno czuła. dostała od Ciebie coś, co sprawiło, że życie tej małej istoty miało sens. tulimy Cię wszyscy bardzo mocno Isabel -
Bo leczenie było za drogie...prawie jak lew...Wielki "Uszko" MA DOM!
Betbet replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
żeby sie tak ktos zakochał tylko... -
CHWDP,dwuipołkilowy Lenek,ofiara systemu.Jednak to miłosc! Odebrany :)
Betbet replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
haaaaaaaa!!!!!!!!!!!rewelacyjnie.oby maly juz nie musial bronic swojej Pani, a ona niech go pilnuje jak oczka w glowie!!! -
Sopocka Tina-Krakowianką. Nie ma juz Tinki ... [']
Betbet replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bardzo, bardzo mi przykro. :-( ['] -
napisze tutaj, bo tu sie zawsze wszystkie zbieracie. szłam dziś Sopotem z dziećmi do sklepu. tuż przed sklepem wyminełam ludzi z psem i odruchowo zerknęłam w dół. Zanim pomyslałam, już krzyknęłam: "Toż to nasz Piko!" Ludzie zaskoczeni, mówią: "Skąd Pani wie???" A ja na to, że jakże, że przecież on ze schroniska, a ja te mordy wszystkie znam i jak Piko nie poznać. Państwo rozpromienieni. Zachwyceni swoim pupilem, który nie sprawia żadnych problemów. Piko kudłaaaaty,zarośnięty i taki spokojnyyy:loveu: Dał się wymiziać cioteczce i dzieciakom. Kocha wszystkich. Państwo strasznie wzruszeni, dziekowali za tak cudownego psa. Pan mówił, że jak gdzieś jedzie to Piko zawsze z nim i rodzina musiała do tego przywyknąć. Było też o ulubionych chrupeczkach itp itd:D macie serdeczne pozdrowieniaaa!!!!
-
i one nie gryzą?:O dlaczego mi wszyscy zawsze wmawiali że świnki morskie strasznie gryzą i są mało kontaktowe... a te jakoś nie wyglądają na potwory:O śliczne są! i trzymasz jej palucha przed pycholem a ta nic...
-
CHWDP,dwuipołkilowy Lenek,ofiara systemu.Jednak to miłosc! Odebrany :)
Betbet replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
trzymam kciuki, żeby jednak jego Pani go zabrała... -
Jamniczek Harry - jednak Czarodziej-wyczarował sobie dom....miłość....
Betbet replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Mam nadzieję, że Harutek szybciutko się wyliże, dojdzie do siebie. Cudownie, że nie używa już zębów, świetnie. Oby tak dalej. -
Ja to się zaczynam modlić, zeby ten pies im niczego nie zrobił. Dlatego też wczoraj w rozmowie telefonicznej nie dawałam żadnych rad oprócz jednej: niech zrobią tak, jak podpowiada im rozum, żeby nie doszło do tragedii. Nikt nie będzie im wypominał, zarzucał jeśli uśpią psa. Pani tak strasznie płakała w telefon. Czuc, czuć że oni go kochają i walcyzli o niego jak potrafili. Straszne, że ktoś zgotował im oraz psu umyślnie taki horror.