dopiero teraz mam chwile
Pepuś wykąpany , zjadł ale jak zostaje w biurze dosłownie na 3min to potem wita jakby mnie tydzień nie było
do lekarza idziemy jutro ale nie mam dosłownie nic na temat jego leczenia, książeczka jest i szczepienia nic więcej nie wiem nawet co powiedzieć wet, co dostawał itd
jest bardzo przyjacielski i kochany
myślę że z Nuką sie dogadają , problem w tym że on też łobuziak więc jakieś 50kg cementu mnie czeka do pozbierania, tak myślę
Pepi się słucha , zagrodę którą mam w biurze dla Figusi przeskoczy bez kłopotu ale jak mu powiedziałam że nie można to już jej nie taranuje
fajny piesio, kochany i przytulasty a buziaków rozdaje na prawo i lewo miliony:loveu: