Tak Kochana, na razie nic nie wiadomo. Pani miała przyjechać w zeszłym tygodniu, teraz milczy. Mam nadzieję, że się jeszcze odezwie, ale i tak by było lepiej gdyby domek się znalazł gdzieś tu na miejscu...
A Karmi, no cóż...niestety bez zmian... Pod koniec miesiąca chyba wszystko się zakończy...:placz: Odezwę się do Ciebie w tym tygodniu, to porozmawiamy.