Rudaska Mika bo takie dostala imie juz w nowym domku, wlascielka Miki jest 15 letnia Kasia ktorej Mikunia bardzo sie spodobala, o domek jestem spokojn ale nie o taruchliwa ulice w poblizu a dotatkowo sunia jeszcze ciagle jest pelna obaw, dobrze jednak przy adopcjach posiedziec dluzej i poobserwoowac jak rowniez doradzic. Fotek nie ma bo Ulka zabrala aparat ale umowilam sie na poniedzialek do podpisania umowy to zrobimy kilka fotek w poniedzialek. Mamy rowniez dodtkowe zadanie podjechac do wetow z Sarka ktora jest chora na raka, czy jej czas juz nadszedl czy tez jeszcze moze troche sobie pozyc. Pani powiedziala ze nie potrafi jechac na eutanazje z sunia dlatego obiecalam ze my to zrobimy za nia zeby sunia nie musiala cierpiec.