-
Posts
17036 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ada-jeje
-
Bylam tez juz padnieta a w aucie byla jeszcze jedna sunia, ktora tez ledwo co zipala, ale za to widzialam Lordzika za plotem i wciaz nie moge uwierzyc ze to ten sam pies ktoremu dawano kilka miesiecy zycia. A tu masz dziadunio na zlosc wszystkim pokazal ze wcale mu nie spieszno na tamten swiat. :evil_lol:
-
stwz, moze trzeba zrobic najpierw dodatkowe badania, bo sa tylko na dwie bakterie, tak powiedzial Twoj TZ. Podam Ci na PW moj adres i prosze o przeslanie skana tych wynikow ktore zostawilam. Mysle ze na chwile obecna trzeba ja trzymac na srodkach przeciw bolowych. Chcialabym jeszcze skonsultowac sprawe Hery z klinka we Wroclawiu. Do tego wystarcza wlasnie wyniki, nie trzeba jechac tam z psem. A pozniej podejmiemy decyzje. Na stronie 2 tego watku jest przepis jakim roztworem nalezy czyscic te uszy. Rozmawialam kiedys z Arka na temat psa ktory u niej jest do dnia dzisiejszego a ktorego wyleczyla wlasnie dzieki przepisowi ktorym sie podzielila z nami. Trzeba wyprobowac sprawdzona metode a nie faszerowac ja dalej antybiotykami ktore raczej nie przyniosa zadengo efektu. Zeby poddac ja zabiegowi musimy miec choc troche pewnosci ze przyniesie jej to ulge a nie poddamy kolejnym cierpieniom.
-
Śpij spokojnie... Kostuś za tęczowym mostem [*]
Ada-jeje replied to dominika_06's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czy wy zastanowilyscie sie nad zakladaniem watkow? Juz pisalam o tym, ze dogomania to nie zabawa, tylko pomoc dla psow. Na przyszlosc prosze uzgadniac z santi lub Monika55 zalozenie kolejnego watku. -
O higienie juz mowilam Marcie ale jeszcze jej przypomne, tylko w poniedzialek bo od dzis ma gosci i chrzciny w niedziele, wiec wole jeszcze z nia porozmawiac raz na temat Hery w poniedzialek. Na szczecie oprocz Hery pozostale psy w hotelu oprocz podania karmy i wybiegania sie nie pochlaniaj wiecej czasu, a znajac Marte to ona sie lubi przykladac i ma satysfakcje i jest dumna jak oddaje psa zadbanego, wierze ze i tym razem tak bedzie.
-
Dzieki Vectra za kontrole na watku, zaraz przekaze Twoja wiadomosc do hotelu.
-
Dala mi Agnieszka 7 adrsow ale nie kompletnych, na reszte czekam pod telefonem, ale chyba sie nie doczekam, ja juz probowalam sie dodzwonic ale klapa. Poniewaz Kuba ma blizej wiec ona jeszcze sprubuje tam podjechac. Jak sie nie uda pozostaje zdobycie adresow przez Policje ale to jak zwykle bedzie trwalo i oby nie bylo za pozno.
-
Ale my juz jestesmy na 100 % pewne ze nie uspili ani jednego, a co najgorsze nie pamietam ile bylo suczek bo na tych nam zalezy na juz. Trzeba pilnie je odszukac i przypilnowac jeszcze przed pierwsza cieczka. :angryy:
-
Nieufna Nesi w SWOIM DOMKU!!! Doczekała się kochana Nesi!!!
Ada-jeje replied to diana79's topic in Już w nowym domu
Nesi poczekaj jeszcze kilka dni a otworzy sie droga dla ciebie na lepsze jutro. Wierze ze sie uda. -
Dzisiaj przyjechala Migocia do naszego DT. Pieknie spisala sie przez cala podroz,pomimo ze bylo tak upalnie. W DT przywitala sie z Bablem i Czarusia, chyba od dwoch lat nie biegala tyle co dzis. Zaakceptowala mnie i p. Kasie a do Berlina pojedzie 12 lipca. Jest wazna bo ma paszport a co :evil_lol: dosc sie wyczekala. Popatrze tez jakie fotki udalo mi sie zrobic i poprosze IKA&SONIA zeby wkleila na watek.
-
Mozecie mnie bluzgac, ale sprawa Hera byla pilna, to byl ostatni dzwonek. Nie przypuszczalam ze uda sie Here zabrac i dlatego chcialam pomoc innemu TTB. [B]Prosze czekam na decyzje, czy ast z Klembowa, czy astka Hera, ktoremu zycie darowac a ktoremu odebrac? [/B] Pierwszy mail z hotelu: przed chwilą przywieźli karmę - 20 kg royal skin oraz dolfos beta karoten woreczek i do tego beta glukan - 2 opak. wiec odrazu dostanie. Wczoraj byłam u weta i astka dostała dikortinef do smarowania i w zastrzyku - biomektin, za wszystko zapłaciłam 25 zł. Jak narazie to te jej oczy wyglądają coraz gorzej - mam nadzieję że po tych lekach i po witaminmach które zaraz zaczne jej dawać zacznie się porawiać?? pozdr marta
-
I dobrze ze nie chcecie nic wiecej wiedziec. Ja bylam u Daniela w grudniu, Hera byla jeszcze wtedy szczena. Przez Bonzai88 podeslalam karme dla szczyli. Wiedzialam ze szczyli jest 9 ale trzy mial uspic. Ja juz wiecej w kontakcie z Danielem nie bylam bo miala sie tym zajac SOS z Katowic, jednak i im nie wyszlo. Kuba 123 juz wpominala o tym na watku, ze zostali tylko wykorzystani i zaplacili za pierwsze szczepienia i odrobaczenie. Pozniej kontakt im sie urwal. Kuba byla tam kilka razy ale nikt jej nie otwieral drzwi, telefonow tez nie odbierali. W tej chwili Majlo jest spowrotem w gliwickim schronie zabrala go i zawiozla ab-agnieszka a ja zabralam Here do hotelu. Razem z Fundacja SOS czli z Kuba 123 poszukujemy 9 szczyli zeby spisac umowy i nie dopuscic do dalszego rozmnazania. Na chwile obecna pewna jest Luna, wyadoptowana za pomoca Alicji. Fado ktory mieszka w tym samam bloku co Daniel na parterze. Dodzwonilam sie tez do jednej z osob z Katowic ktora ma sunie. Adres juz przekazalam Kubie. Na watku Hery napewno bedziemy informowac co juz zostalo ustalone.
-
Agaga, dzieki za pomoc, jest mi przykro ze tak sie stalo, ale Hera tez potrzebowala pomocy jak wiesz i tonie tylko za hotel, trzeba placic ale takze trzeba ja leczyc. Bede jakos probowac z Hera sama sobie poradzic ale wspomozcie prosze asta z Klembowa.
-
Krokiecik ale jak dokoptuje jeszcze jedna osoba plci meskiej bedzie Ci razniej. :evil_lol:
-
Nieufna Nesi w SWOIM DOMKU!!! Doczekała się kochana Nesi!!!
Ada-jeje replied to diana79's topic in Już w nowym domu
Pan Tomek to nie tylko szkoleniowiec ale mozna go smialo nazwac behawiorysta, po 7 lipca mam zadzwonic. -
Dog przekroczył Tęczowy Most.. Żegnaj Kochany Psiaku. :-(
Ada-jeje replied to ketunia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I pomyslec ze ten hotel rekomendowala znana osoba z dogo, brrr nasza Hera z jastrzebskiego schronu miala tam jechac. Ma chore uszy i to byla propozycja prawie nie do odrzucenia, na miejscu gabinet i wet. Moim skromnym zdaniem ten hotel powinnismy zareklamowac w mediach. Dziennikarze chetnie zainteresuja sie, bedzie nevs jak ta lala. -
Ja jednak uwazam ze nalezy zaprosic na watek osobe ktora zobowiazala sie wspomoc psa. Chetniej wspomagam bullowate anizeli mam je zabrac pod swoje skrzydla. Tak sie sklada ze jak nasza Fundacja wezmie jakiegos bulla to nie otrzymujemy zadnej pomocy od nikogo. Dlatego postanowilam nie brac pod opieke bulle a tylko je wspomagac finansowo. Niemniej Hery nie moglam zostawic dluzej pod opieka osoby nieodpowiedzialnej ktora dopuscila do rozmozenia jej i dzieki temu mamy teraz o 9 bulli wiecej, co najgorsze nie wiadomo gdzie ich szukac, a Here odebralam w asyscie Policji i do tego z nuzyca. Z obiecanej kasy 900 zl. zeby nie byc nie slowna przekazemy tylko polowe i to najchetniej w dwoch ratach. Co prawda moglam Here zostawic tam gdzie byla bo to nie byla moja adopcja, ale bylo mi zal zyjacego stworzenia, ona niczemu nie winna, jej wspoltowarzysz wyladowal w gliwickim schronie. A oto jej watek zapraszam do poczytania.[url]http://www.dogomania.pl/threads/144249-Amstaffka-Hera-odebrana-na-cito-z-dt-potrzebuje-wsparcia-na-leczenie-nu%C5%BCyca/page27[/url]
-
Jutro juz do Herci dostrze karma Ryoal Canin 20 kg. beta caroten 1 kg. immunodol 120 tabletek, tran jest w hotelu tak jak przypuszczalam. Koszt zakupow to 450 zl. Prosimy o wsparcie dla Herci bo nie damy rady same, do tego oplata za hotelowanie 10 zl. doba.
-
Nieufna Nesi w SWOIM DOMKU!!! Doczekała się kochana Nesi!!!
Ada-jeje replied to diana79's topic in Już w nowym domu
Kwarantanna oznacza ze pies nie moze zostac uspiony, nie moze w tym okresie byc leczony, nie moza podawac zadnych lekarstw podczas tej 14 dniowej izolacji, musi go widziec weterynarz z tego co pamietam 4 razy. Mialysmy juz z takim przypadkiem do czynienia, pies wrocil na okres kwarantanny do DT i w wyznaczony termin podjezdzalysmy z psem do weta. Po tym czasie wet. wystawia zaswiadczenie ze pies nie jest chory na wscieklizne. -
Nieufna Nesi w SWOIM DOMKU!!! Doczekała się kochana Nesi!!!
Ada-jeje replied to diana79's topic in Już w nowym domu
Powtorze za Monika, dziekujemy za propozycje i bedziemy miec na uwadze. Ja sie jednak bede upierac przy szkoleniowcu. Skoro Nesi ugryzla pracownika ktory ja karmi i widzi go codziennie, to tym bardziej ugryzie osobe obca. Po wczorajszej rozmowie z shanti, wiemy juz ze trzeba ja wyciagnac na chwytaku, ona nie da sobie zalozyc ani smyczy ani kaganca, Maniu wiec jaka widzisz mozliwosc wyprowadzania jej? Jezeli szkoleniowiec ja wyprowadzi choc troche na prosta ze bardziej zaufa czlowiekowi, pozwoli sobie zalozyc choc obroze, smycz i kaganiec (jezeli bedzie taka potrzeba) to wtedy moze isc na DT do dalszej socjalizacji.