Jump to content
Dogomania

Ada-jeje

Members
  • Posts

    17036
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Ada-jeje

  1. Bardzo czesto tak bywa ze psy ktore dlugo na domek czekaja, w koncu trafiaja na swojego czlowieka.
  2. Tak wyglada watek Hery jak widzisz. J_ulia tekstu odemnie nie oczekuj, ja wiem o Herze tyle co wklejam maile z hotelu, ale jak rozmawiam z Marta to mowi o Herci w samych superlatywach, jest przytulasna i tak posluszna ze nawet od kotow i innych zwierzat Marta potrafi ja przywolac. Namiary podam Ci na PW bo najlepiej jak bedzie ktos pytal o Here u zrodla a nie u posrednikow. Na nowe zdjecia tez musimy troche poczekac, na chwile obecna sa tylko te ktore sa na watku. Dotarla pomoc finansowa od Andzia69 [B]200 zl.[/B]
  3. Malgos wplywy na watek kociakow, wedlug mnie mogly by byc wykazywane, zwlaszcza te ktore sa zbierane na dogo, bo tak przewiduje regulamin, zas faktyczne koszty placone w lecznicy, w wydadtkach, widac by bylo ile idzie pieniedzy z ogolnego konta, wlasnie te ktore sa zbierane na kwestach i te ktore wplyna z jednego procenta. Jakies inne pomysly, mile widziane. Malgos, przeciez nie bylo nigdzie wzmianki ze kociaki ktore byly zabrane do tej pory i sa u Ciebie jak i u innych osob, odmawiamy ich leczenia, szczepienia, itp. Zapomialyscie o tym ze byla mowa rowniez o zakupie kojca/w. Czy ten punkt wedlug was mamy skreslic? Czy mamy tez rozumiec z IKA ze nasz wklad w zdobywaniu funduszy sie nie liczy? Na chwile obecna o likwidacji nie ma mowy, jedynie o zmianach w zarzadzie a pieniadze ktore zostana zebrane beda przeznaczone na zwierzeta ktora sa lub znajda sie pod opieka Fundacji. Jak zakonczy sie wplyw z jedengo procenta, wtedy mozna bedzie ustalac wydatki, nie omieszkamy zapytac was o zdanie w planowanych wydatkach.
  4. Czasami mozna sobie taka wizyte zaoszczedzic, tak jak to jest wlasnie w przypadku Lorci, ale to tylko moja zdanie zas decyzja nie nalezy do mnie.
  5. W tym miejscu osmiele sie przypomniec ze z UM mozna sie starac o 10 tys. zl. wlasnie na bezdomne zwierzeta zwlaszcza koty, ale nie ma komu po nie isc. I jeszcze kilka slow wyjasnienia, otoz z 1 % jak do tej pory splynelo okolo 500 zl. Miedzy innymi to tez wplyneko na taka a nie inna decyzje. Malgos jezeli chodzi o wykazanie wplat na koty, to chyba sama wiesz ze w ubieglym roku prawie takich nie bylo. Watek kociakow jest ogolny i przez to nie transparenty, choc moze Ulaa jako zalozycielka watku wprowadzac wplaty i wydatki jakie sie ukaza na watku do pierwszego postu, ja nie widze przeszkod. W przeciwienstwie do ubieglego roku zatrzymujemy teraz notatke ktora dostajemy z lecznicy wraz z faktura z ktorej wynika za jakie uslugi weterynaryjne placimy. NIC NIE JEST WIECZNE. Nr. tel. na stronie to byl moj prywatny, nie podpisalismy zadnej umowy na telefon fundacyjny, nie dorobilismy sie samochodu fundacyjnego, nie mamy biura nie mamy magazynu, wszystko z czystej oszczednosci jak rowniez z braku kasy na rzeczy ktore wymienilam. A mimo to sa wydatki uboczne ktore nie ida bezposrednio na zwierzeta. Zarowno IKA jak i ja znamy dobrze wartosc pieniadza, to my odpowiadamy swoim majtkiem za dlugi gdyby takie sie pojawily na koncie Fundacji, choc o tym juz tez nie raz pisalam. Malgos kto jak kto ale Tobie chyba nie jest obce prowadzenie wlasnego biznesu. Fundacja ma jeszcze wiecej zobowiazan wobec panstwa anizeli prywatny przedsiebiorca. Od roku mowilam wyraznie ze ja nie jestem w stanie temu wszystkiemu sprostac. Na transparentnosc strony tez nie mamy zadnego wplywu, Genobis zrobil strone na prosbe hanek i tylko oni maja do niej dostep. Zas za utrzymanie strony placi Fundacja. Nie raz prosilam hanek zeby byla zakladka wplywow i wyplywow jak rowniez wstawiane coroczny bilans. Reasumujac to wszystko postanowilsmy jako zarzad poinformowac o tym wszystkich. Odpowiedzialnosc za zarzadzanie pieniedzmi fundacyjnymi, spoczywa wlasnie na zarzadzie a ze jestesmy tylko we dwie to tez, nie mozemy wziasc na siebie obowiazkow za 10ciu. O kolejnych zmianach jakie zarzad podejmie bedziemy informowac na biezaco.
  6. J_ulia, Here mozna powoli ogloszac, wiadomo w ogloszeniu prosze zaznaczyc przed adopcja bedzie wysterylizowana.
  7. stzw, jezeli chcesz wiedziec ile Hera ma pieniedzy, zajrzyj prosze do pierwszego postu, co prawda nie sa podliczone ale ma mniej niz 500 zl. wyglada na to ze jutro wlasnie skonczy sie dla niej kasa. Zakladac watki mlodziesz potrafi ale zrobic bazarki lub prosic o pieniazki na dogo tego juz nie potrafia. :shake:
  8. Odpowiedz juz udzielila Mroowa, a wola darczyncy jest rzecza swieta.
  9. Tak przekazalam ta wiadomosc do Marty. Odrobaczy ja jutro, jak mi napisala nic nie wskazywalo na to ze jest zarobaczona. Warto by tez wpisac wplywy z bazarku Alicji [B]41 zl[/B]. Kiepsko widze prowadzenie rozliczen na watku, a nie pierwszym poscie.
  10. Najnowsze dobre wiadomosci o dziewczynie: Hera - jest bardzo grzeczna, spragniona obecności człowieka , żywiołowa bardzo zapatrzona we mnie, uwielbia aportować, nie bardzo lubi koty - ale !!! - jestem już ją w stanie odwołać z pogoni za zającem czy kotem!! - próbujemy ją ułożyć i nauczyć posłuszeństwa i Helka czyni postępy. Bardzo kontaktowy pies ( żeby tak chodź poława astów do adopcji miała taki charakter jak ona to byłoby super ), do psów jest jak narazie obojętna. Oczy jej wyglądają już dużo lepiej i ogólnie jest w lepszej kodycji. Cały czas dostaje preparaty które Pani przesłała dla niej, oraz karmę i mięso i jej sierść nabiera właściwegop wyglądu. z Helą nie powinno być problemu, pasowała by jej szybka adopcja bo ona bardzo się przywiązuje do mnie. Co robimy z sterylka- bo Hela już zkończyła cieczkę i za ok miesiąc mozna ją już sterylizować?
  11. Jesli zajdzie taka potrzeba to wtedy sie panowie skonsultuja, ale nie wychodzmy jeszcze przed szereg.
  12. Wiem Agucha ze masz racje, zawsze jednak staramy sie oddac psa do fachowca, nie kierujac sie wlasnym zdaniem. Ze smutkiem napisze ze juz mialysmy dwa przypadki nieadopcyjne a psy zostaly uspione. W jednym przypadku dodatkowo byla sprawa konsultowana z Jacolem123. Obydwaj panowie po wymianie zdan ze soba wydali ta sama opinie, nikt zdrowo myslacy nie podejmie sie adopcji psa nieprzewidywalnego. :-(
  13. Nie przypominam sobie zeby facio mowil cos o Trzebini. :shake: ale nie zdziwilo by mnie to wcale. Z trzebinskim Um tez jest przeciez horror. Jak sie okazalo to w calym starostwie chrzanowskim najwiecej osob jest zatrudnionych w UM Trzebinia, (nawet pisala o tym gazeta krakowska) pomimo ze jest tam najwiecej urzedasow, to wedlug mojej oceny i tak najmniej wydajni umyslowo. :angryy:
  14. Jest hotel w Ktowicach Szopienicach, ale sporo drozszy niz u p. Tomka, no i obawiam sie ze nie bedzie miejsc, wakacje.
  15. Wilczek zeby oswajac psy nie musisz chodzic do schroniska codziennie, wystarczy raz lub dwa w tygodniu. Z jedna jednak wypowiedzia sie z Toba zgodze, trudno wyciagac jednego lub dwa psy z kojca w ktorym jest stado, to niebezpieczne. Moze uda Ci sie dogadac z shanti zeby przeniesc sunie do kojca w ktorym bedzie ich mniej.
  16. Powinnismy juz zaczac myslec co dalej z DT,DS. Sunka nie moze byc u p. Tomka przez rok, bo nikt nie wyrobi finansowo i nie jest to zadne wyjscie z sytuacji. Z tego co czytam obawiam sie ze i p. Kasia nie zgodzi sie przyjac suni na bezplatny DT, tym bardziej ze mieszka z doroslym synem a to nie poprawi psychiki Nesi. Najlepszym rozwiazaniem (marzenie) bylby od razu DS z wiedza dalszej powolnej i zmudnej pracy z sunia, do tego dom w ktorym nie bedzie mezczyzn.
  17. Malgos przeciez robisz co mozesz, dzieki Tobie zyja, i znajda dobre domki, i nawet jesli jakies male kalectwo zostanie, to napewno nie bedzie przeszkadzac w ich zyciu.
  18. Co za konowal, ja sterylizowal, :mad: kto w XXI wieku podwiazuje suce jajnki, :crazyeye: etyka jak dobrze ze suczyna do was trafila i ze zauwazyliscie ze ma ropomacicze, przeciez nawet mogla odejsc z tego swiata. :-(
  19. To ja tak tylko skromnie zasugerowalam, kto zapyta??? ;)
  20. Bardzo smutne to co piszesz, choc jeszcze jest nadzieja, wierze w umiejetnosci i slowa p. Tomka.
  21. Wilczek nie sadze zebys miala wstep wzbroniony do schroniska, jak Ci ich tak zal to dlaczego nie pojdziesz i nie zaczniesz socjalizowac, te bidule? Zapewniam Cie ze po socjalizacji beda mialy wieksze szanse na adopcje a moze trafi sie im tak jak Migotce?
  22. Szkoda tylko ze nie mogl zamieszkac razem ze swoja polowica Herunia.:-( ale i tak sie cieszymy z wspanialego nowego pana jaki trafil sie Majro.:loveu:
  23. No tak IKA & SONIA zdazyla juz fotki wstawic a ja nic jeszcze nie napisalam o nowym DS Mikiusi. Ale po kolei, w poniedzialek a wlasciwie juz we wtorek bo o 2 giej w nocy dojechalysmy z Migotka do Berlina, nawet o tej porze termometr pokazywal 29 stopni. Reszte nocy Migotka spedzila ze mna w lozku, a z rana pokazala dokladnie swoje uzebienie mojej mamie, ktora spala obok nas, ale Migotka uwazala ze jednak powinna mnie bornic przed nieznanym intruzem. :evil_lol: Moze by i ja dziabnela, tylko ze ja uslyszalam i w pore zareagowalam. Mialam juz nr. tel. adres pod ktory mialam zawiezc Migotke, umowilam sie telefonicznie i juz o 11.00 przed poludniem Migotka byla pod swoim nowym domem a pani juz czekala na nas przed domem. Zamienilam z pania kilka zdan, bo mialam umowiony swoj prywatny termin, wiec umowilysmy sie na drugi dzien w celu dopelnienia formalnosci. Migotka stala ze swoja nowa pania patrzac za mna z niedowierzaniem ze dopiero co ja zabralam a juz porzucam, serce rwalo sie z bolu, lzy cisnely sie do oczu jak zwykle w takich sytuacjach, niestety odwrocilam wzrok i odjechalam. Nastepnego dnia o godzinie 18.00 z Laikinia zlozylysmy wizyte panstwu i Migotce. Juz w drzwiach Migotka podleciala do mnie skaczac jak pileczka i witajac mnie radosnie. W tym momencie znow z przerazeniem myslalm o pozegnaniu jej juz na zawsze. Panstwo zaprosili nas do srodka a Migotka poleciala do salonu pierwsza, i w pokoju wszystkim po kolei pokazywala swoja piszczaca zabawke, nie przestajac ani na chwilke. Robila przy tym radosne minki, podlatujac do nas i zaczepiajac. Panstwo sa zachwyceni Migotka teraz juz Miki, na szczescie pani ma wolne jeszcze do konca tygodnia zeby potrenowa z Mikusia zostawianie jej w domu samej na kilka godzin jak beda w pracy. Cwiczenia rozpoczela pani juz od pierwszego dnia zostawiajac Miki po kilka minut sama. Po zamknieciu drzwi z drugiej strony Migotka drapie troche po drzwiach ale panstwo maja nadzieje ze do konca tygodnia Mikunia zaprzestanie tego. Choc panstwo byli juz przygotowani na przyjazd Miki i dokonali zakupow dla niej co zreszta widac na drugiej fotce, piekne mieciutkie poslanie z pluszu, ktore ma byc pod stolem w pokoju stolowym, buda z materialu stoi w przedpokoju, zas koszyk ktory byl za duzy bedzie stal w sypialni. Zakupiona obroza i smycz tez nie nadawaly sie dla Mikuni i tego samego dnia panstwo byli zmuszeni isc jeszcze raz na zakupy dla Mikuni ale juz razem z nia. Miki sama sobie wybrala piszczaca zabawke wiec panstwu nie pozostalao nic innego jak tylko za nia zaplacic, kupili jeszcze sznurek i piszczaca kaczke ktora tez widac na fotce a ktora to Miki podrzucala do gory jak pileczke, czego nam nie pokazala :mad:Spedzilismy razem na milej rozmowie, wysluchujac jeszcze dosc smutnej histori na temat poprzedniego psiaka tez z Polski, ktorego uratowali od wywiezienia i porzucenia w Turcji, a ktoremu w 8 roku zycia wypadl dysku, koszt operacji to 900 €uro, a pozniej dluga droga rehabilitacji, ale udalo sie i psinek dozyl 16 lat. W grudniu ub. roku zostalo mu skrocone cierpienie bo zachorowal na nerki, i nie bylo juz dla niego ratunku. Wszystko co zobaczylysmy ( 3zdjecia poprzedniego pupila stojace na widocznym miejscu) doszlysmy do wniosku ze Miki nie mogla lepiej trafic, jest traktowana jak ksiezniczka, nawet sii w pierwszym dniu ktore zrobila, zostalo przyjete ze zrozumieniem. Nadszedl czas pozegnania, wychodzimy wszyscy do przedpokoju Miki rowniez wychodzi z pokoju, wolam na nia zeby ja jeszcze poglaskac na pozegnanie, ale Mikunia weszla do kuchni patrzac swoimi duzymi oczkami ktore wyrazily wdziecznosc ze ja przywiozlam do nowego domku w ktorym jest szczesliwa.[B] LAIKINIA TE PODZIEKOWANIA NALEZALY SIE TOBIE.[/B] Laikinia milo bylo Cie poznac, dziekuje tez za mile spotkanie i mile spedzony wiczor w Twoim towarzystwie. :lol: IKA a gdzie buda??? :crazyeye:
  24. tabaluga, wedlug mnie wszystko rozbija sie o pkt. 6. brak tolerancji dla innych poglądów. Pisze w wlasnym imieniu, ogolnie moge napisac o sobie ze jestem tolerancyjna, tylko jak mozna byc tolerancyjnym na dogo do osob ktorzy rozmnazaja zwierzeta, dla ktorych zycie poczete to swietosc, nawet psa i kota. Niewazne ze co roku mamy okolo 90 tys. niechcianych zwierzat, ze brak schronisk, a te ktore sa to 90 % z nich mozna smialo nazwac mordowniami. Co i rusz powstaja nowe org. pro zwierzece z gory nastawione na zysk, poprzez lamanie prawa. Wiele z obecnych schronisk prowadzone sa przez najstarsza org. pro zwierzeca w Polsce, ktora tez jest nastawiona na zysk a nie na walke z populacja zwierzat, i poprawieniem dobrostanu zwierzat w tej placowce.:-( Obluda, obluda i jeszcze raz obluda.
  25. Ja wymiekam, odechciewa sie wszystkiego :-( z kim tu walczyc o los tych biednych zwierzat :crazyeye:
×
×
  • Create New...