Jump to content
Dogomania

Fusica

Members
  • Posts

    1572
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fusica

  1. [quote name='diuna_wro']A jaka cena wywoławcza? :razz:[/quote] Nooo. Ja napisałam, że posłanko nowiutkie i cenkę sklepową też przytoczyłam. Rozumiem, że bez torebuni i meteczki, cena towaru spada ale myślę, że na karmę dla Merlina 6 dyszek wyskrobiesz??? :cool3: To ty się zastanów a ja lecę do domu. Do jutra.
  2. [quote name='diuna_wro']Jak duże jest to posłanie? Jeśli jamnik, dość spory, się zmieści to chętnie kupię.[/quote] Nawet baaardzo duży jamnik się zmieści. W środku posłanka są takie lekuchne kuleczki, układajace się do ciała psiaka. Jest dowolność w międleniu i ugniataniu przez psią dupkę... Pokrowiec zrobiony jest z zamszyko-pluszyku i ma ukryty suwak (coby uprać jak zafajda). To ile "piniendzy" dajesz???? :cool3:
  3. [quote name='clockwork'][B][FONT=Arial][COLOR=blue]Fusiczko... coś mi mówią oczka tego psiaka ... jedno brązowe, drugie niebieskie... :razz::razz: zupełnie nie rozumiem dlaczego pomyślałam o Tobie, tfu Twoim psiaczku- może to brat ?? :roll::oops:[/COLOR][/FONT][/B] [/quote] Ajajajaj jak zabolało... Musiałaś ciotko niedobra??? (to pewnie zemsta za to sianko). Ja od wczoraj miejsca sobie nie mogę zlokalizować... Jak zobaczyłam tę bidę, to serce mi się rozleciało... Jest strasznie podobny do mojego Rycha... Gdyby nie to, że miesiąc temu dopsiłam rodziców i mamy teraz wspólnie 3 psy, to miejsce w łożeczku by już grzał.
  4. [quote name='clockwork'][IMG]http://www.yelims.com/IPB/Invision-Board-France-480.gif[/IMG] [B][FONT=Arial][COLOR=blue]nie ma za co.. choć tak mogę pomóc... psiakom w Polsce bo naszym jastrzębskim już nie :roll:[/COLOR][/FONT][/B][/quote] Jeśli chodzi o jastrzębski psy, to naprawdę musi być ciężko skoro karmicie je sianem ;)
  5. A to to po lewej stronie posłanka to haftowany piesek... Posłanko nie jest małe, jutro podam wymiary. To ja jeszcze dorzucam do bazarku lelefon komórkowy z super baterią (5-6 dni) i ładowarką (tylko szybka nieco obdrapana). Pojemnik na długopisy w formie pluszowego tygrysa (nowiutki) oraz oryginalna popielniczkę... [IMG]http://www.cudaniewidy.ehost.pl/albums/00/normal_005003.jpg[/IMG] I poszperam za filmikami DVD. Jak dostarczyć fanty???
  6. Kochana Ciotko jeśli planujesz wystawienie bazarku, to ja mam nowe posłanie Bimbaya (rodzice kupili dla Dyzia ale okazało się że to "kanapus" i omija posłanko wielkim łukiem). Posłanko jest kompletnie nieużywane. Wygląda tak (tylko jest w brąziku) a cena sklepowa to około 70-80 zł [IMG]http://www.bimbay.pl/img/bimbay_duzy1.jpg[/IMG]
  7. Elu mogę oddać maluchowi 3-4 liko acany premium (reszta musi starczyć mojemu Rychowi na cały miesiąc...). Za miesiąc znowu mogę się podzielić karmą. Niestety u mnie też bida aż piszczy... Poszukam, może mam jakieś witaminki? Tylko czy ktoś mu je tam poda??? Nie potrafie przestać o nim myśleć... Za bardzo podobny do mojego synunia...
  8. Serce mi pękło Elu... On jest taki podobny do mojego Rycha... Jedyne co mogę zrobić, to podzielić się karmą. Jutro pewnie będę miała dostawę, więc parę kilo na początek z chęcią oddam dla Merlina...
  9. Na dzień dzisiejszy sprawa ma sie następująco. Jutro Pańcia Pirata jedzie na urlop i wraca 10 sierpnia. Oczywiście o Pirat jedzie razem z nią. Ewentualna adopcja mogłaby nastąpić albo po 10 albo w ciągu 2-3 dni (wtedy poprosze ją o przesunięcie wyjazdu). Zobaczymy..., zobaczymy. Kasiaprodex z dogo ma kogoś na myśli. Może Pirat skradnie serce jej znajomych.
  10. [quote name='Fusica']Potrzebuję sprawdzenia chętnego domku w KNUROWIE (woj. Lubelskie). Pani chyba trochę przestraszona warunkami adopcji i zdziwiona ale nie zrezygnowała i zaprasza na wizytkę...[/quote] No... To teraz możecie ze mnie drzeć łacha ile wlezie... Powaliły si się zwierzątka (choć raczej mało do siebie podobne). Oczywiście chodzi o KURÓW (woj. Lubelskie) :roflt: To co? Czy mamy kogoś z tych okolic??? Na mapie dogo nikogo nie znalazłam ale może ktoś z Lublina???
  11. [quote name='BIANKA1']Ale tempo :lol: Żeby tak wszystkie szybko znajdowały chetne domki .:cool3::lol:[/quote] To sa ludzie, którzy wygrzebali gdzieś ogłoszenia o moim rodzinnym Konusiku...
  12. Potrzebuję sprawdzenia chętnego domku w KNUROWIE (woj. Lubelskie). Pani chyba trochę przestraszona warunkami adopcji i zdziwiona ale nie zrezygnowała i zaprasza na wizytkę...
  13. No to ja was zaskoczę. Pirat wcale nie jest taki zołzowaty... oczywiście jak na ratlera :evil_lol: Całkiem przyjemnie koegzystuje z innymi psami. Z moim Rychem to nawet dość wylewnie się wita. Nie jest szczekającym chisterykiem, tylko wielkim charakterem w odwrotnie-proporcjonalnym ciałku. Znam gadzinke od 2 lat i naaaaprawdę polecam.
  14. Z rozmowy z nią wynika, że to chyba "świerzo" rozbita rodzina... A stosunek do psa jest tego konsekwencją. Może jakaś złość, wspomnienia, złe zachowanie dziecka... :shake: Rozumiem twoje zdziwienie. Pies cudny, madry, kochany a kobitka przez 2 lata wydawała się fajna...
  15. Dzięki Ciotka, juz wysyłam :lol:
  16. Jakiś czas temu szukałam domu dla pinczerka Dyzia vel Konusika i znalazłam... u moich rodziców... [COLOR=black]Niestety kobieta, która mieszka po sąsiedzku, zaczepiła mnie i zapytała czy mam telefony ludzi, którzy zainteresowani byli moim konusikiem..., bo ona chętnie odda swojego Pirata...:shake:[/COLOR] [COLOR=black]Znam Pirata od dwóch lat i zawsze twierdziłam, że jest cudownym małym gnojaskiem z lwim charakterem. Uwielbiam go... Ma 2 lata, jest cudny, zadbany (przynajmniej pod względem fizycznym) i stabilny psychicznie. To naprawde maleńka miniatura ratlera (1,5 kg).[/COLOR] [COLOR=black]Babka powiedziała, że corka nie chce się już nim zajmować a ona nie ma czasu... Pozostawię to bez komentarza :angryy:[/COLOR] [COLOR=black]Jedno jest pewne. SZUKAM DOMU DLA PIRATA !!!!![/COLOR] [IMG]http://images32.fotosik.pl/327/17ab2c6fc6ab9cb1.jpg[/IMG] [COLOR=black]Zasatanawiałam się czy nie pogadać z nia poważnie i powiedzieć, co o tym myślę, przekonać że przesadza i wszystko da się jakoś zorganizować (przecież ja mogłabym go wyprowadzać)... Tylko nie mogę pogodzić się z myślą, że psiak zostałby w domu, w którym ktoś ma takie wątpliwości. Zasługuje na taki, gdzie będzie kochany bezwarunkowo i nikomu nawet przez myśl nie przejdzie, że można go oddać. [/COLOR] [COLOR=black]Jest jeszcze jedna sprawa... Jeśli Paniusia ma takie pomysły i wątpliwości z powodu "córka nie pomaga a ja nie mam czasu", to co stanie się za 10 lat, kiedy Pirat będzie staruszkiem i np. zachoruje (tfu, tfu na psa urok).[/COLOR]
  17. Dostałam od "Pańci" zdjęcie Pirata... SZUKAMY MU DOMKU!!! [IMG]http://images32.fotosik.pl/327/17ab2c6fc6ab9cb1.jpg[/IMG]
  18. Czekam na zdjęcia malucha, jak je tylko dostanę zaraz zakładam wątek.
  19. Zgadzam się z tobą. Od wczoraj tkwie w stuporze i zasatnawiam się czy nie przyśniła mi się ta rozmowa. Zasatanawiałam się czy nie pogadać z nia poważnie i powiedzieć, co o tym myślę, przekonać że przesadza i wszystko da się jakoś zorganizować (przecież ja mogłabym go wyprowadzać)... Tylko nie mogę pogodzić się z myślą, że psiak zostałby w domu, w którym ktoś ma takie wątpliwości. Zasługuje na taki, gdzie będzie kochany bezwarunkowo i nikomu nawet przez myśl nie przejdzie, że można go oddać. Może przesadzam ale dla mnie posiadanie psa od posiadania dzieciaczka nie różni się wiele. Oba potrzebują miłości bezwarunkowej, opieki, odpowiedzialności i oba nie pchały się na świat siłą oraz nikt nie dał im możliwości wyboru domu. Jest jeszcze jedna sprawa... Jeśli Paniusia ma takie pomysły i wątpliwości z powodu "córka nie pomaga a ja nie mam czasu", to co stanie się kiedy Pirat będzie staruszkiem i np. zachoruje (tfu, tfu na psa urok). Czekam na zdjęcia psiaka. Miała mi przysłać na maila ale od wczoraj cisza. Jeśli dzisiaj ich nie dostanę, to jutro rano się na nią zaczaję i zapytam w co pogrywa.
  20. Hmmm... Przepraszam, że wcinam się w bratobójcze wojenki ale rzućcie okiem Cioteczki kochane :roll: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=10542197&postcount=19[/URL]
  21. Jestem w szoku... Znam kobietę od czasu kiedy kupiła Pirata i właściwie codziennie mijałyśmy sie gdzieś na spacerze. Wydawało mi się, że to fajny i odpowiedzialny właściciel. Tyle razy pytała o różne rzeczy w tzw. psich sprawach a ja z chęcią jej odpowiadałam. Piracika zawsze miziałam, bo to naprawde fajne psisko. Śmiałam się bo mój Rysiek nie wiedział co ma robić z taką kruszyną, jak się z tym stworkiem bawić... Ehhh... Tyle na świecie ludzkich gadzin :shake: Nie wydrapałam jej oczu tylko dlatego, że wolę sama zająć się tą adopcją i sprawdzać domki, niż dać jej wolną rękę. Lepiej dla psiny żeby znalazł dom w ktorym będzie kochany, niż wegetował w miejscu gdzie stwarza "problem". Z adopcją Pirata trzeba uważać, bo jest tzw. "idealnym" ratlerkiem mini, maleńki, młody, śliczniutki i niekastrowany... Najgorsze jest to, że wywaliłam telefony i adresy mailowe do ludzi, którzy dzwonili czy pisali w sprawie Konusika vel Dyziastego. Większośc z nich odpadała po rozmowie o kastracji ale parę było naprawdę rokujących. Do głowy mi nie przyszło, że trafi mi się jeszcze kiedyś ratler bez domu, więc czyściłam skrzynkę... No cóż. Poczekam na zdjęcia maleńtasa i zacznę produkować ogłoszenia.
  22. Jestem podłamana :-( U Konusika vel Dyzia wszystko w porządalu. Jest już Fusem pełną gębą i strasznie go kochamy. Cudnie sie zagoił po kastracji, więc żyje sobie jak zając w kapuście. [COLOR=red]Niestety wczoraj przyszła do mnie kobieta z mojego osiedla i zapytała czy mam telefony ludzi, którzy zainteresowani byli moim konusikiem..., bo ona chętnie odda swojego Pirata...:shake:[/COLOR] [COLOR=red]Znam Pirata od dwóch lat i zawsze twierdziłam, że jest cudownym małym gnojaskiem z lwim charakterem. Uwielbiam go... Ma 2 lata, jest cudny, zadbany (przynajmniej pod względem fizycznym) i stabilny psychicznie. To naprawde maleńka miniatura ratlera (1,5 kg).[/COLOR] [COLOR=red]Babka powiedziałą, że corka nie chce się już nim zajmować a ona nie ma czasu... Pozostawię to bez komentarza.[/COLOR] [COLOR=red]Jedno jest pewne. SZUKAM DOMU DLA KOLEJNEGO RATLERA !!!!![/COLOR] [COLOR=red]Poprosiłam o zdjęcia Pirata, więc pewnie niedługo będę zakladała kolejny wątek dla porzyconej bidy...[/COLOR]
  23. No naprawdę... Wyjdę na przodownika pracy albo osobę lekko zwichrowaną psychicznie ale pierwszy spacer z Rychem odbywamy od 5.00 do 6.00 rano. Potem mycie, ubieranko i malowanko a następnie małe siku i druga koopa (jak ładnie poproszę) około 7.30. Wybaczycie mi tę nadgorliwość, bo mój Rych zostaje sam w domu od 8.00 do 17.00. Jak wracam z roboty, to robimy kursik wokół bloku i wracamy na obiadek. Długi spacer (w tzw. grupie wsparcia - 5 ludzi i ich 8 psów)mamy między 19.00 a 22.00 i nareszcie można zrobić pranko, sprzątanko, gotowanko :evil_lol: a potem lulu... I żeby nie było... JESTEM ŚPIOCHEM :evil_lol: Niestety nikt nie obiecywał, że życie będzie sprawiedliwe. Zostałam pańcią samotnie wychowującą psa i jakoś muszę dawać radę. Za to w weekend, kiedy jadę do rodziców... Rano, z zamkniętymi oczami, spycham nogą to zapchlone towarzystwo ze schodów (rodzice mają dwie dodatkowe sztuki pogłowia), zamykam bramkę na pięterko i ze słowami "idź Rysiu do babci albo dziadka", wracam do łóżeczka, żeby pospać do 13-14.
  24. Wywiozłam gnoja do lasu i zostawiłam.. ... u moich rodziców :evil_lol: A tak na serio, to pojechałam z psami na weekend do rodziców i maluch się zalągł. Okazało się, że jest psem patrolowo-interwencyjnym z żyłką do polowań (typowy ratler). Z wielkim zaangażowaniem pilnował każdego centymerta ogrodzenia i z wypięta klatą donosił o każdym potencjalnym wrogu ;) Rodziców chwyciło za serce to maleństwo z wieeelkim charakterkiem (jak ich Mokka - amstafica, była upierdliwa i memłała go bez opamietania to dostała takiego dziaba po nosie, że ma cudne dwie rysy po kiełkach). Ojcu zaimponowało to, że malec zjada swoją michę w tym samym tępie co Mokka a myśleliśmy, że to nieosiągalne. No..., to bilans rodzinnego zwierzyńca aktualnie obejmuje Mokke - amstafkę, Rycha - mojego syna półhaszczakowego i Konusika, który zdaje się będzie prowodyrem wszelkich akcji dywersyjnych. P.S. Dobrze, że mam u rodziców wielkie łóżko... Mokka śpi w nogach, Rysiek wtulony w plecy a Konusik na mojej głowie...
  25. Mimo nikłego zainteresowania informuję, że piesek już w nowym domu. Przenosimy wątek.
×
×
  • Create New...