-
Posts
1572 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Fusica
-
Ubawiłam się dzisiaj setnie... Zobaczcie co przysłałą mi koleżanka... [IMG]http://www.rrbordercollies.com/images/KelpieD.jpg[/IMG] [IMG]http://content.answers.com/main/content/wp/en/5/54/AustrKelpieBlackTan1_wb.jpg[/IMG] [IMG]http://www.thebreedsofdogs.com/images/AUSTRALIAN_KELPIE.jpg[/IMG] Normalnie adoptowałam od was rasowca, jakich mało... To owczarek australijski KELPIE :evil_lol:
-
Myślę, że można jeszcze trochę poczekać z przenoszeniem wątku. Andre powinien zdecydować kiedy go przenieść i zrobi to w chwili uzyskania całkowitej pewności co do szczęśliwego losu Luny i jej dzieci. A Rycho ma zdjęte szwy z łapki :multi: Pani doktor prosiła, żeby jeszcze 4 dni nie chasał (nie wie kobieta co ja przeżywam z niewybieganym 8 miesięcznym lubuskim sierściuchem :evil_lol:). Ponieważ Rych jest niewybiegany, nie ma codziennego obśliniania z koleżkami i podrywu panieniek..., szponci gadzina. Kombinuje tylko jakby tu coś zmajstrować. W ubiegłym tygodniu pomemłał mi okularki (dobrze, że noszę je tylko do oglądania telewizji, to i z jednym uchem się nadają). Natomiast wczoraj wypatroszył mi skierowania na badani akontrolne... Ale moja miłość do Ryszrda jest niewyczerpana, wszystko kundlowi wybaczę :loveu: P.S. Zgodnie z zaleceniem weta, po zdjęciu szewków Rych chodzi po domu w dziecięcej skarpecie... A ponieważ nie robią dziecięcych skarpet w stonowanych kolorach, to zanabyłam mu różowe w niebieskie paseczki... :diabloti:
-
[quote name='Dina2']I ja się pod tym podpisuję:evil_lol: Zdrówka dla Rycha:)[/quote] To on po was jest taki wybredny :mad::mad::mad: Czy wam wszystkim w lubuszczakom wypada przez przednie ząbki ryżyk i marcheweczka??? Cholerka, chyba muszę wyjść za masarza, żeby ten sfilcowany lubuszczak mógł samo mięseczko kuszać :evil_lol:
-
[quote name='Monia70']Jak super wiadomość, że Lea już w swoim w domku.Jeszcze troche potrzymamy :kciuki::kciuki::kciuki: ale musi być dobrze! Rychu, bidulku lubuski ;) niech Cię pańcia cmoknie od cioteczki;) tak dla zdrowotności.[/quote] Lubuski, lubuski... Lubuski to on był. Teraz jest mazowiecki :evil_lol:
-
[quote name='Dina2']Lea znalazła już dom, miejmy nadzieję że ostatni. Z tego co wiem to Pani była tak na nią "napalona" , że zgadzała się bez wahania na wszystkie warunki w umowie. Fusica, bardzo mi przykro z powodu choroby Rycha, życzę mu szybkiego powrotu do zdrowia, wygłaskaj go ode mnie;)[/quote] Bardzo się cieszę, że Lea znalazła domek. Oby to był najlepsiejszy domek na świecie. No to cała rodzinka wyszła z bezdomności :loveu: A co do Rychulka, to ja go cały czas miziam, cmokam i podtykam same smakołyki. Ranka goi się pięknie ale szwy zdejmujemy dopiero w sobotę. Nawet mu ten opatrunek nie przeszkadza, tylko jest mocno pokrzywdzony na spacerkach. Już tyle czasu nie biegał i nie rozrabiał z koleżkami :shake: No i ten cholerny deszcz... Musimy za każdym razem przed spacerem "foliować" łapeczkę. Mamy kaloszek ale on nie jest przystosowany do takich opadów. Ale najgorszy z tego wszystkiego jest ten piekielny abażur :angryy: Zakładam mu go tylko, kiedy wychodzę do roboty ale i tak cały dzień myślę o biedaku. A widziałam w necie nowe, fajne kołnierze, które nie są tak zabudowane i prawdopodobnie psy się ich tak nie boją. Niestety nie są dostępne na terenie polski...
-
No dobra już jest popojutrze... I co???? Muszę wam opowiedziec jaka przykra sprawa się nam przytrafiła:placz: Byliśmy z Rychem na spacerze i kiedy wracalismy Rycho skacząc po trawie, wskoczył na rozbitą butelkę.... Krew zaczęła tryskać na wszystkie strony... Kiedy podbiegłąm okazało się, że rana jest baaardzo głęboka i trzeba ją szyć. Złapałam synunia na ręce (20 kg) i pędem po samochód. W klinice na szczęście okazało się, że ścięgna są całę ale szyć nie można, bo gadzinka najedzona. Wyczyścili ranę, przypalili naczynia krwionosne, żeby nie krwawił i umówiliśmy się na szycie następnego dnia rano. Nie było innego wyjscia ale pan doktor na moje pytanie o szyciu starych ran odpowiedział, że rano wytną zmartwiałą tkankę wokół rany i pięknie zszyją. Żeczywiście sprawili się cudnie i byli fachowi i mili i naaaaprawdę jestem szczęśliwa, ze tam trafiłam. A trafiłam przypadkiem, poprostu było najbliżej domu. I w ten sposób trafiliśmy na super klinikę zaraz pod nosem. Zawsze jeździliśmy na drugi koniec miasta, bo renoma itd. Rycho jest biedniutki, na łapeczce na wielgachny opatrunek (zwany kukiełką) i przez następne 5 dni będzie dostawał antybiotyk. A ja rozmontowałam stelarz od łóżka i śpimy wszyscy na materacu na podłodze, zeby sobie synunio łapuni nie uszkodził... Ehhhh, mówię wam ile było strachu... Ile było łez... Wyłam jak bóbr, że mojemu robaczkowi stała się krzywda.
-
[quote name='andre']Fusica, dzieki, ale poczekajmy do poniedzialku i zaciskajmy kciuki mocno... :) AM[/quote] No ???? Mamy poniedziałek, ja cały weekend kciuki ściskałam (nie mogłam przez to prania zrobić). Rycho od rana mnie zamęcza "mamoooo, co z Leą ????" (nawet się z nerwów przestał oglądać za panienkami).
-
[quote name='AZ-IWONA']:iloveyou: :Cool!: Bardzo dziekuję za adresik Pani Bożenki !!! Myślę że jeszcze skorzystamy, jeśli ma teraz wolne pokoje.[/quote] Iwonko!!!!!!!!! Ja jestem tu do soboty... Wpadaj!!!!!!!!! Są pokoje !!!!!!!!!!!!! Z tego co wiem, to od przyszłego tygodnia wpada jakaś duża grupa i nie wiem jak bedzie z pokojami.
-
Jestem. Dzięki Elu za info... Mam zamówienie na psiaka ale to ma być niestety sunia i na dodatek nieduża. Jestem na urlopie na totalnym zadupiu i mam kłopoty z internetem ale obiecuje, że wystawie ogłoszonka, tylko poproszę o wzruszający tekst i więcej informacji o maluszku. Czy wet określił wiek malucha? Wracam w sobotę i zaraz zrobię paczkę dla maluszka. W paczce będzie suchy hill's dla szczeniorów i 10 puszek animody dla szczeniorów. Mam też 6 puszek intestinala i może to dobry pomysł dla chłopczyka, zwłaszcza po odrobaczanku. Wszystko bardzo chętnie oddam dla chłopczyka. Jestem pewna, że maluch szybko znajdzie dom. Adopcje z regułu ruszają po wakacjach, więc niedługo nacieszymy się towarzystwem psiaka. A co z imieniem???? Takie cudo nie może zostać bezimienne...
-
[quote name='Niki-lidka']Ona ma wyzla?? juz ja kocham!! :loveu:[/quote] Arni jest baaarzdo fajnym psem i jak to łyżew, niezmiernie energicznym :evil_lol:
-
[quote name='AZ-IWONA']Fusica czy pytałaś Panią Bożenkę o zgodę na podanie jej namiarów ???:razz: Bardzo bym chciała znać to miejsce !!!:multi:[/quote] Cześć Ciotki. Pytałam i dostałam pozwleństwo na pochwalenie się wszelkimi namiarami :evil_lol: [CENTER]Bożena Królak Zawory 20 83-333 Chmielno tel. (058) 684 21 26[/CENTER] [CENTER]"[I]Całoroczny wypoczynek w domu położonym w ogrodzie [/I] [I]nad jeziorem Kłodno w pobliżu lasu.[/I] [I]Oferuje Państwu pokoje 2,3 i 4 oosbowe z TV, pokój wypoczynkowy [/I] [I]z kominkiem, domowe posiłki.[/I] [I]Ponadto do dyspozycji gości są:[/I] [I]- grill ogrodowy,[/I] [I]- stół do gry w tenisa,[/I] [I]- miejsce do wypoczynku i miejsce na ognisko,[/I] [I]- parking samochodowy,[/I] [I]- pomost[/I][I]"[/I][/CENTER] A z info ważnych dla posiadaczy sierściuchów :cool3: - teren solidnie i bezpiecznie ogrodzony, - w niedalekich Kartuzach, zaje.... całodobowa klinika dla zwierząt, - W Kartuzach również wyjatkowy, super sklep dla sierściuchów. - las dosłownie rzut beretem, - nie odnotowaliśmy kleszczy, chociaż jesteśmy tu już dwa tygodnie. Jest pewien minusik ale naprawdę jedyny... Nie ma otwartego dostępu do kuchni. W przypadku psów jedzących równiez gotowane (mój książe Ryszard), stanowi to niewielki problem. Ja nagotowałam jadła na tydzień w domu a potem zanabyłam kolejne mięcho i poprosiłam Panią Bożenke o ugotowanie. Zgodziła się bez problemu. Ale już nie latam żeby odgrzewać :evil_lol: Myślę, że zapytam Panią Bożenkę o możliwość wykupienia następnym razem, posiłków dla psa. Myślę, że to dobry pomysł i zachodu znacznie mniej, zwłaszcza że jej łyżew też wcina między innymi gotowane. A tak swoja drogą to Pani Bożena, pewnie zainstaluje jakąś kuchenkę, jak zaczną się u niej sierściuchy wczasować.
-
Kieszonkowa suczka Asia i 3 szczeniaki - cała czwórka w domach!
Fusica replied to Walercia's topic in Już w nowym domu
Wysyłam Asiulkę do jednego Pana z wawy. Nie znam domku osobiście i jedyne co wiem, to to, że Pan szuka maleńkiej suni oraz zgadza się na sterylkę. Jeśli się odezwie, to natychmiast dam znać. -
[quote name='kiniaczeq']no właśnie tak zrozumiałam :multi: to dlaczego nie ma go w tej tematyce ''znalazły dom'' ?[/quote] Ehhhhh... Kiniaczeq, kochana cioteczko a jekie to ma znaczenie??? Jak przyjdzie czas to Wituś zostanie przeniesiony do "znalazły dom". KWL, badzo się cieszę że Wituś zostaje u ciebie. Nie przeczę... wrodzona, babska ciekawość nie daje mi spokoju... O co poszło z "mają" ? Ale z pewnością mi przejdzie ;) Najważniejsze, że jesteście z Witem szczęśliwi.
-
Hahahaha... Pomysł z małym zlocikiem na Kaszubach jest super :cool3: Rano zapukam do Pani Bożenki i zapytam czy moge oficjalnie umieścić ją na liście "zapsionych wakacji" :evil_lol: . W pensjonaciku jest 5 pokoi 2-3 osobowych, 3 ubikacje i 2 łazienki, salon z kominkiem i pycha obiady... Aktualnie szaleje tu mój Rycho z łyżwem właścicielki i jest jeszcze briardzik ale chłopak nieco agresywny jest, więc większość czasu upalowany do mega parasola :diabloti: Dwa dni temu wyjechała pinczerka, która ustawiała równo całe towarzystwo.
-
[quote name='Romek-Zamość']Nigdy tam nie byłam, może napiszesz nam coś więcej, a może jakieś fotki :cool3:[/quote] Kaszuby to taka nasza, polska Szwajcaria :evil_lol: Kraina jezior i gór... i tabliczek w niezrozumiałym języku;) Kaszubski język jest totalnie niepodobny do polskiego. Są w stanie obrobić nam tyłki w po kaszubsku a my w życiu nie zakumamy o czym gadają. Mamy tu zajefajna kwaterkę. Agroturystyka i 7000 metrów działki z dostępęm do jeziora. Właścicielka jest straszną psiarą i dlatego zawsze chętnie wita turystów z sierściuchami :lol: Zdjęcia będą po urlopie.
-
Klikam do was z Kaszub. To fantastyczne miejsce na urlop... Cieszę się, że wszystkie gadziny już w nowych domkach... A najbardziej cieszę się z domku dla Zadry:evil_lol:
-
Romulus w typie owczarek szwajcarski/podhalan - Wawa - ma dom!
Fusica replied to KWL's topic in Już w nowym domu
Jestem na Kaszubach i właśnie się urlopuję. Klikam z tarasu, wychodzącego na jezioro:cool3: Tak miło czytać takie cudowne wieści z tak cudnego mijsca... -
Sznaucerkowaty,10 mies.piesek!jest w wymarzonym domku!!!
Fusica replied to MARCHEWA's topic in Już w nowym domu
Pozdrowienia dla wszystkich ciotek, Deniska i jego cudownych opiekunów. Jestem na Kaszubach i odpoczywam (głównie śpię). Strasznie się cieszę, że Denisek zalągł sie u Gzyba. Idealny pies w idealnym domu.