miśkowa
Members-
Posts
226 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by miśkowa
-
Chyba nic nie wyjdzie jednak z darmowej sterylki Nory bo dostała cieczkę,tak mi się przynajmniej wydaje,bo wczoraj jakby miała a dzisiaj nie,może to początki.Z Rambem już normalnie się dogadują,biegają razem i obszczekują co się da,np bociany które wczoraj przyleciały na gniazdo koło domu.Chodzi bez smyczy,nie oddala się nigdzie,ciągle przy nas.Na tatę jeszcze czasami szczeka i powarkuje,szczególnie na dworze,i okropnie obszczekała dziś mojego męża,biegała naokoło niego,szczekała i warczała,nie ufa facetom.Przesłałam Rybci kilka zdjęć z komórki,powiedziała że je tu wstawi,bo mi to nie wychodzi.
-
Hop!,wystarczy,dzięki.Dziś mama mówiła że Nora zwymiotowała w ganku i od razu po tem schowała się pod stół i bała się wyjść,pewnie myślała że dostanie lanie,ale mama nawet nie krzyknęła.Jutro rano tam jadę,wracam w niedzielę i opowiem wszystko.Kupiłam małej szampon antyinsektowy i dezodorujący,obrożę,tabletkę odrobaczającą i preparat DEZO TABS likwidujący zapach cieczki i przykre zapachy z pyska (mama mówi że zapach z pyska Nory jest zabójczy ;) )
-
Przed chwilą dzwonił mój tato,Myszka dostała imię Nora bo na Bombę się krzywiła ;).Już nie warczy na tatę ale wciąż zachowuje dystans,ale wczoraj jak ją głaskał to się rozłożyła do góry brzuchem.Mamy nie odstępuje na krok,nawet do łazienki za nią chodzi,a jak tata wychodzi z nią na spacer to po chwili ona go ciągnie w stronę domu.Wczoraj bawiła się z mamą w chowanego i w berka po domu,jest bardzo radosna.W domu jeść nie chce,dopiero jak wystawią jej miskę na dwór gdzie jest konkurencja w postaci kotów i Ramba to zaczyna pałaszować i rozganiać koty.Z Rambem nadal się nie dogadują,jak on do niej podchodzi to ona atakuje go z zębami,on kawałek ucieka,po chwili znowu do niej się pcha,ona atakuje i tak w kółko.Myślę że w końcu się jakoś pogodzą,przecież to dopiero trzeci dzień,jak Rambo przestanie ją napastować to będzie dobrze.W sobotę tam jadę,muszę zawieźć parę rzeczy i pomogę mamie ją wykąpać bo nadal okropnie śmierdzi.
-
Dzięki Emilia :) Na razie nie wiem dokładnie ile brakuje bo nie wiem ile wyjdzie za bazarki hop!,ale myślę że 40 zł by wystarczyło jeśli nie uda się już nic sprzedać.Ja dziś ze swoich kupiłam małej obrożę czerwoną za 10 zł i mam jeszcze zamiar kupić tabletkę na odrobaczenie,jakiś psi szampon,coś na pchły i tabletki chlorofilowe w razie niespodziewanej cieczki.
-
Dzięki Madzia za pieniążki i hop! za bazarki :) :) :) .Dzwoniłam rano do rodziców żeby spytać jak minęła noc.Myszka spała grzecznie całą noc przy łóżku mamy,nie nasikała i nie nakupkała,koło 8 mama wyszła z nią na spacer na smyczy,było starcie z Rambem,Myszka wyskubała mu znowu trochę futra co wcale go nie zraziło do dalszych prób pobawienia się z nią,on wygląda jak czarny kudłaty niedźwiedź,więc mały ubytek futra mu nie zaszkodzi ;) .Myszka trzymała się nóg mamy,nie szarpała i nie wyrywała się.Jedyne co mnie niepokoi to to,że jak rano tata wszedł do pokoju gdzie spała z mamą,to go obwarczała,ciągle mamę liże po rękach i pakuje się jej na kolana,a tatę traktuje jak intruza,może macie jakąś radę żeby to zmienić?Na razie poradziłam mu żeby też zaczął ją wyprowadzać na dwór i dał jej coś do jedzenia z ręki.
-
Właśnie byłam z nią,Sunią i dziećmi na pierwszym spacerze,Myszka szła na 5metrowej smyczy i w szelkach Suni ,ledwo ją w nie dopięłam,wcale nie jest chuda.Ładnie chodzi na smyczy,nie ciągnie,nie próbuje uciekać,wszystko ją interesuje,poskubała trawki,powąchała kilka kup,jedną wielką sama zrobiła.Najbardziej zadziwiło mnie to że wracając wiedziała dokąd iść i zatrzymała się pod naszą klatką.Bardzo się cieszyła jak znowu weszła do mieszkania,biegała i skakała.
-
Myszka jest już u mnie.Miałam ją zawieźć do rodziców w piątek,ale chyba dzisiaj jednak zawiozę.Bardzo szybko przyzwyczaja się do ludzi i nie chcę żeby po tych 3 dniach za nami tęskniła.Jest bardzo inteligentna i bystra,wcale nie zachowuje się jak pies który spędził 4 lata w schronisku,jest odważna,skacze po łóżkach,biega po domu z moją Sunia,czuję że próbowałaby ją zdominować.
-
Słuchajcie,mam domek dla Myszki u moich rodziców,mówią że na razie tymczasowy,ale podejrzewam że już jej nie oddadzą,mieszkają na wsi,potem napiszę więcej bo na razie muszę uciekać,jutro się odezwę,potrzebny będzie tylko transport,ok.45 km od elblaga i no i potem zrzuta na sterylkę,Rybcia mnie zna,na razie,jutro się odezwę.
-
Mała Sunia z Elbląskiego schronu w nowym domku.
miśkowa replied to miśkowa's topic in Już w nowym domu
A nie pisałam nic tak długo bo i tak nikt tutaj oprócz Gosi chyba nie zagląda,a po drugie nie mam aparatu i nie mogę wstawiać zdjęć. -
Mała Sunia z Elbląskiego schronu w nowym domku.
miśkowa replied to miśkowa's topic in Już w nowym domu
Rodzice go nauczyli że nie może wychodzić poza bramę na ulicę i nie wychodzi,czasami zostaje sam(tzn z kotami) na cały dzień i nigdzie się nie oddala chociaz by mógł bo podwórko z jednej strony jest nieogrodzone i wychodzi na pola i las. -
Mała Sunia z Elbląskiego schronu w nowym domku.
miśkowa replied to miśkowa's topic in Już w nowym domu
Najpierw nocował w komórce na starym fotelu razem z kocicą i czterema kociakami,a teraz razem z nimi przeniósł się do budy po Barym. -
Mała Sunia z Elbląskiego schronu w nowym domku.
miśkowa replied to miśkowa's topic in Już w nowym domu
U nas wszystko po staremu czyli wszystko w porządku,Sunia ma się dobrze,szczeniak rodziców też,nazywa się Rambo a nie Florek i jest już dwa razy większy od Suni.Miał być psem ,,łańcuchowym,, ale moja mama się w nim zakochała i pies biega luzem po całym podwórku.