miśkowa
Members-
Posts
226 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by miśkowa
-
Norka już zdrowa,mleka nie ma,obszczekuje wszystkich przechodzących koło płotu,w niedzielę wytarzała się w rozkładającej się rybie i miała przymusową ciepłą kąpiel,chyba jej się podobało bo stała nieruchomo.Mam nowe fotki ale chyba nie bedę wstawiać bo widzę że nikt tu już nie zagląda(oprócz Rybci oczywiście:) )
-
Nie szkodzi Rybcia ,wiem że jesteś zapracowana ;).Tak,Myszka się śmieje i uszy jej stoją ;).Już nie ma takich wielkich wymion jak ostatnio.Dziś na spacerze zaatakowała jakiegoś gościa jak do niej cmoknął,zaczęła biegać najeżona naokoło niego i ujadać.Bałam się że go ugryzie tak mu do nóg doskakiwala,ale jak na nią wrzasnęłam to przestała i chciała się polożyć do góry brzuchem :)
-
Dzięki Kordonia,dzisiaj popytam w aptece o te tabletki.To na pewno ciąża urojona bo dziś Nora do swojego legowiska przyniosła skarpety,ciągle się tam mości i rozkopuje,wygryzła dziurę w poszewce i w gąbce,jest niespokojna,co chwilę chce na dwór a zaraz potem do domu na swoje wyrko,poleży chwilę,pokręci się i znowu na dwór,i z powrotem...Zdjęcia już mam na moim kompie ale poczta nawala i nie mogę ich przesłać Rybci,ale będę próbować.
-
Hej! Zdjęcia nieciekawe będą bo Norce się pogorszyło i prawie przez cały weekend leżala na swoim łóżku w domu.Ze szwem wszystko ok,rana się ładnie goi,ale w piątek zaczęło jej lecieć mleko ze wszystkich 8 sutków,i to tak,że jak nacisnęłam to pryskało.Zadzwoniłyśmy do pani która ją operowała,powiedziała że to niemożliwe.Kazała smarować jodyną więc smarowałyśmy ale efektów nie ma,dalej cycki spuchnięte i pełne mleka,widac że ją to boli bo ciągle liże,wygląda jak matka karmiąca.Zaraz poszukam w necie jakiejś rady,a jutro ide do weta,może da jakieś tabletki na powstrzymanie laktacji.Zdjęcia mam w aparacie ale tylko takie jak Nora leży i cierpi :( ,jutro może wstawię jak mi ktoś pomoże je przerzucić z aparatu na komp.Dziś Nora czuła się lepiej,biegała i szczekała,ale niestety bateria w aparacie siadła...
-
Tak!To przez rękaw to jej złe samopoczucie.Mama dziś rano dzwoniła że ona i Nora noc przespały spokojnie,Nora położyła się spać w rękawie a rano obudziła się bez,sama zdjęła,ciekawe jak,cwaniara ;).Na szczęście szwy są w całości,rana wygląda ładnie i już nie jest opuchnięta.Rano chętnie wyszła na dwór,zrobiła kuu i siuu,zjadła antybiotyk i trochę pyralginy w surowym boczku a potem zaczęła się dobierać do szwów,więc znowu została wsadzona w rękaw,wtedy od razu posmutniała,uszy jej oklapły i poszła leżeć.Ja tam zaraz jadę na cały weekend więc zdejmę jej rękaw i będę pilnować.
-
Tata dzwonił że Norka czuje się lepiej,wreszcie wstała i wyszła na dwór pospacerować,ale dopiero jak zdjęli jej z brzucha rękaw który osłaniał szwy ;).(Mama odcięła rękaw od bluzy,zrobiła w nim 4 dziury na nogi i jej założyła) . Może to ten rękaw ją stresował i przez niego leżała taka biedna...Na noc znowu go założą bo jak go nie ma to próbuje się dobrać do szwów.Jutro do nich jadę na weekend,a w niedzielę wszystko opiszę.Z kocicą nie ma żadnych problemów,biega jakby nigdy nic.
-
Mama dzwoniła że Norka czuje się źle po sterylce,w nocy popiskiwała i chciała wyciągać szwy,więc mama jej zawinęła brzuch bandażem bo koszulkę ściągała.Pić nie chce,miejsce wokół rany jest opuchnięte,ciągle leży.Dzwoniła do lekarki która ją operowała,powiedziała że to może być zapalenie,żeby jutro zrobić zastrzyk z antybiotyku jeśli nie będzie poprawy :(
-
Wybaczcie że tak długo nic nie pisałam,ale nie mogłam wejść na dogomanię,wszedzie otwierały się białe strony i na dole napis ,,gotowe,,,wrrr...Właśnie z tatą wróciliśmy z Elbląga ze sterylki,Nora jest już po sterylce,szybko się wybudziła,wszystko poszło dobrze i właśnie pojechała z rodzicami do domu.Pięniążków starczyło (jeszcze raz dziękuje Wam Dziewczyny za wpłaty :) ) Dziś też pojechała z nami na sterylkę ostatnia kocica,tak że rodzice mają już 6 wysterylizowanych kocic ,3 kocury,psa i Myszkę :) (tzn. Norę ;) ) Norka już się całkiem zaaklimatyzowała w nowym domu,z Rambem wszystko ok,on jej nie zaczepia,ona go nie gryzie,zaczęli ostatnio razem ganiać koty,wiec biedaki chowają się po komórkach i łąkach,na szczęście mają dużo różnych kryjówek,drzew itp. Nora bardzo lubi jeździć samochodem,jak tylko tata otworzy drzwi to ona wskakuje,więc zabierają ją gdzie tylko mogą.W niedzielę zabralismy ją i moją Sunię nad jezioro,niestety Norę musiałam trzymać na smyczy bo obszczekiwała każdą przechodzacą osobę i ludzie się bali.W ogóle jest psem obronnym ;););),obszczekuje każdego obcego wchodzacego na jej podwórko,przez nią i Rambo nauczył się szczekać,bo wcześniej obcych witał machaniem ogona i lizaniem. Mam już aparat cyfrowy (po komunii dzieci;) ,więc w weekend porobię trochę fotek i poproszę Rybcię żeby tu wstawiła.
-
Dzięki Izis za rady,powiem rodzicom,chociaż wątpię czy by chcieli kupić klatkę,to spory wydatek.Na pewno nie będą jej zostawiać przywiązaną na dworze teraz gdy ma cieczkę.Zresztą takie wyjścia jak wczoraj zdarzają się im nie częściej niż raz na miesiąc,może przez ten czas Myszka- Nora trochę zmądrzeje ;).Rodzice raz na tydzień jeżdżą do Braniewa na pół dnia,wtedy będą ją brać ze sobą i przywozić do mnie.
-
Mamy nowy problem z Norą,świruje jak zostaje sama w domu.Wczoraj rodzice poszli do sąsiadów na imieniny,zostawili ją w domu samą,miała otwarty pokój,kuchnię i łazienkę i zapalone światło..Po powrocie zastali pobojowisko,pościągała z łóżek koce,z łazienki przyniosła różne ubrania i położyła je na łóżku w pokoju,jakimś cudem otorzyła sobie drzwi od ganku i przyniosła z niego na łóżko z 10 par zabłoconych butów,skakała też po meblach bo różne rzeczy z nich leżały na podłodze,między innymi rozwalony pilot,część butów i ubrań pogryzła.Rodzice zastanawiają się co robić,może na czas ich nieobecności zostawiać ją przywiązaną na dworze,jakąś budkę zrobić...
-
Myślę że nikt nie będzie chciał zrobić sterylki suce z cieczką,weci mówią że najlepiej ze 2 m-ce po,więc poczekamy.Nora dostaje po 4 tabletki Dezo Tabs dziennie,więc myślę że psy nie wyczują zapachu cieczki.Pani która mi ten preparat sprzedała mówiła że dawała to swojej suczce jak miała cieczkę i psy nie wyczuły chociaż mieszka w bloku w mieście.Rodzice mieszkają na odludziu,najbliższe psy biegające wolno mieszkają ok 2 km od nich (u sąsiadów bliżej są 3 ale na łańcuchach),poza tym jest ciągle pilnowana,nie zostaje sama na podwórku,a jak ktoś jest z nią to nie odstępuje prawie na krok.Myślę że się uda dopilnować,a jeśli nie (tfu tfu) to zrobimy sterylkę aborcyjną.