-
Posts
17025 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by togaa
-
Nika , wrocławianka z konińskiego schroniska za Tęczowym Mostem
togaa replied to NikaEla's topic in Już w nowym domu
Oooo, to ogromna różnica. Jak Ci się to udało Nikusiu? Moja Iga puchnie w oczach. Co schudnie ,to po miesiącu nadrabia... -
Lolo ma nowe zmartwienie... Zmartwienie ma 3 mikro łapy (4 do naprawy ), klapnięte jedno ucho, karpiowaty grzbiet a kooo i siku wali gdzie popadnie ..... Bubel. Gdyby się dało zabić wzrokiem...
-
Przyjechała dzisiaj nowa karma. Lolcio bardzo , bardzo wdzięczny. Oczywiście wszystko musiał posprawdzać, policzyć..... Pewnie mi coś schowali ?
-
Dropiata Mika już wygojona po sterylce. W niedzielę zamieszka w nowym, krakowskim domku, takim z najwyższej półki. Szczęściara i .... tfu..tfu. Nie miałam czasu napisać, że mała zaliczyła 'zwrot z adopcji". Pani która zainteresowała się Miką - wielce sympatyczna. Rozmowy nie miały końca... Bezpośrednie spotkanie również bardzo pozytywne. A następnego dnia pani dzwoni że ogromnie jej przykro, ale ma egzemę spowodowaną śliną Mikusi.. Tyle że jakoś tej egzemy nie było widać... W zasadzie to już mam dość adopcji. Tych dziesiątek rozmów, lawirowań by nie urazić a odmówić. I chyba lepiej się rozmawia z facetami, choć często lakoniczni i trzeba z nich wyciągać informacje. Ku przestrodze ; e-mail od "Pani" Dzień dobry pani Basiu Ja też przepraszam, że dopiero dzisiaj odpisuję ale wzięłam parę dni urlopu, żeby odpocząć. A byłam na mojej leśnej działce w XXX gdzie jest całkiem inny świat...bez internetu. Sunia na dobre zawładnęła moim sercem....mam nadzieję, że jeszcze nie została zaadoptowana. Rozumiem, że w poniedziałek tj 10 sierpnia zostanie poddana sterylizacji. Na samą myśl mnie wszystko boli bo się psinka ucierpi. Cały czas o niej myślę....bo mimo wszystko komuś ją zabrano, do kogoś była przywiązana i pewnie ona też cierpi. Wiem, że piesek jeśli stworzy mu się odpowiednie warunki do życia , otoczy ciepłem , miłością.....odżywa i przekonuje się do nowego właściciela. Mój pieseczek, kiedy go zabrałam ze schroniska to była kupka nieszczęścia.Zły człowiek chciał się go pozbyć przywiązując w lesie do drzewa, zostawiając samemu sobie.....serce boli. Był brudny, skołtuniony, cuchnący jak skunks z chorym żołądkiem i tak bardzo wystraszony, że gdyby mógł wcisnął by się w mysią dziurę.Bałam się czy się u mnie to trzęsące stworzonko odnajdzie. Ale kiedy przywiozłam go do domu, pierwszą rzeczą jaką zrobił było obsikanie komody. Ha, zaznaczył swój teren, pomyślałam....czyli to jest jego dom. I tak zostało do końca całe 14 lat. Bardzo mi go brakuje. Nie wiem ile Mikusia ma lat, byłabym wdzięczna za informację. ( I tu nazwisko,adres i telefon Pani X) W załączeniu zdjęcia mojego pieseczka xxxx na działce.
-
DUSZEK cieniusi jak kartka papieru. Waży 5 kg, powinien 10 kg. Pomocy !!!
togaa replied to togaa's topic in Psy do adopcji
Poczta Polska zaskoczya mnie totalnie. Wczoraj poszła paczuszka z 3 opakow. Kreonu ,a dzisiaj już p.Wioleta dzwoni że jest u Dusia. Jutro zadzwonię do Niej 'na pogaduszki", bo dzisaj galopkę miałam. Wiosenko, zdrowiej Słońce ! -
To samo miejsce w ogrodzie ; rok ubiegły i dzisiaj ...
-
No właśnie nie był i nie będzie już chyba. Motywacji zabrakło i upały straszne zniechęcały do podróży. Jeszcze planowaliśmy najbliższy weekend, a tu Oneczkę03 odcięło od Świata na amen. Podobno nawet internet Jej zabrali... Naleciało i hydrofor nawet jakoś to wszystko przeżył. Ale martwię się o zwierzęta leśne. Wszystkie okoliczne strumyki,rzeczki suche. Nie pamiętam żeby tak było.
-
Smutna KROPECZKA – szczeniaczek z popsutymi zwieraczami.. Co dalej ?
togaa replied to togaa's topic in Już w nowym domu
U Irenki ogród jest mocno zacieniony, żeby ptaki, żaby i ślimaki winniczki miały swój mikro-azyl ;-) Nadziei na poprawę stanu Kropci raczej już nie ma. Pytanie, co dalej? Jak znależć Jej dom? -
U mnie też nie obywa się bez bólu. Jak wychodzę z dwójką, reszta wpada w histerię. Wtedy mój kochany mąż otwiera drzwi do ogrodu i wyjce przenoszą lamenty na zewnątrz. . Słyszę je co najmniej kilometr od domu. Wracając, staram się być niewidzialna dla sąsiadów…
-
Był u Niej nasz dr.W. Pobrał krew do badania, w piatek przywiezie przenośne EKG. Sunia ma problemy z wątrobą i sercem. Podobno zbiera sie płyn w opłucnej. O tylnich łapach juz nie wspomne. To bedzie trudne "leczenie", bo sunia waży ponad 60 kg. a jej opiekunka, cudowna p.Basia Kom. jest wagi piórkowej. Podnieść Beni komfort życia, taki jest cel.
-
DUSZEK cieniusi jak kartka papieru. Waży 5 kg, powinien 10 kg. Pomocy !!!
togaa replied to togaa's topic in Psy do adopcji
Ja wciąż niedowierzam... Jutro podjadę do Lecznicy po receptę, wykupię Kreon by miał do końca roku i i wyślę Dusiowi. -
Łysy MISIEK, staruszek z Cushingiem, odszedł za T.M.
togaa replied to togaa's topic in Już w nowym domu
Czasem trzeba mną potrząsnąć i pokazać palcem , bo głowa dziurawa i ten parmanentny natłok spraw do "załatwienia"... :) Misio sobotni -
mar.gajko kochana ! Potwierdzam i ogromnie dziękuję za wpłatę 65,00 zł na stowarzyszeniowe bidy z tego bazarku; http://www.dogomania.com/forum/topic/147060-zako%C5%84czony-rozliczamy-dla-misia-ergo-foresta-i-sbm-czytad%C5%82a-ciuchy-i-bi%C5%BCuty-do-1306-godz-2159/#entry16228419 oraz za wpłatę dzisiejszą; 40,00 zł !
-
Łysy MISIEK, staruszek z Cushingiem, odszedł za T.M.
togaa replied to togaa's topic in Już w nowym domu
Przepraszam za nieobecność,wszystko jutro pouzupełniam. Misio dobrze, mam zdjęcia z soboty to wstawię.. Zatem, do jutra... -
Kochane jesteście...Wszystkie razem i z osobna. (Z cytowaniem mi coś nie wychodzi,,,) Dzidziol pofrunął i smutki mnie ogarnęły. Dopiero na Gwiazdkę się zobaczymy. Ech, to takie przykre że młodzi za pracą muszą emigrować. Lol niewątpliwie szczęśliwy. Obserwuję Pańcię z sąsiedztwa która do lasu prowadzi swoje dwa kurduple na podwójnej smyczce. Skonstruowałam na szybko coś podobnego, ale średnio się to chłopakom podobało. Lolo miotał biednym Pepesiem na wszystkie strony... Nie ma pomiędzy nimi jednomyślności.
-
Ach, to epizod bez znaczenia.... Trzeba poczekać aż dziecięce rączki nauczą się delikatności a sam wnusio empatii.