-
Posts
17025 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by togaa
-
Fakt, jest rewelacyjny w takiej fryzurce... Niestety, zarasta błyskawicznie a sierść ma jak wata... Pakujemy sie z kurduplami na dłuuugi spacer . Pojdzie Lolo, pojdzie Pepi... Byle najdalej od telewizora.... Zal pozostałej trójki, bo będa zamkniete w domu ale cóz......
-
Tanitka zdaje sie poza domem dzisiaj... Przez telefon,tanitka o Pomponie może opowiadac godzine, a tu na wątku tak nas opędza jednym zdaniem....;) Jej zdaniem, Popo na 100% był, jest psem domowym, wręcz" blokowym".... Reaguje na wziecie smyczy do ręki. Na spacerach nie ciągnie, jest bardzo grzeczny, przyjażnie nastawiony do innych psów. Wszystkie wita mamchajac ogonkiem.. Cały czas pilnuje tanitki. Gdy obejrzy sie nie tą stroną głowy i nie widzi swojej pani, natychmiast jest zaniepokojony... Zreszta chodzi za tanitka krok w krok... Ona obawia sie że chłopak zbyt mocno Ja pokocha...Ja sądzę sie że to sie juz stało.....!!! W domu Popo nie brudzi, nie niszczy. Pozostawiony sam,czeka cierpliwie.... No i to jego pozytywne nastawienie do Świata. Super pies !
-
maleńki Puszek po wypadku - szczęśliwy w swoim domu!!
togaa replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
Pepele jest cudny ! To fakt ! A to Ci Lusi świntuszka...! Siurac na wersalkę ?? Fee...... Ups, przepraszam.Nic nie mówię.... Przecież Pepi taki sam świntuch... Codziennie cos obsiurane... W sumie to pocieszmy sie że to mikropieski a nie np. bernardyny.... Byłoby duuuużo więcej wycierania... -
[quote name='zerduszko']Z Loluś był wożony codziennie? Przez jak długi okres czasu?[/QUOTE] Lolek miał złamany kręgosłup wiec i zabiegów więcej i czestotliwość... Przez pierwszyvh 10 dni codziennie,a potem co 2,3 dni. W sumie ok.35 wizyt.....!!! Mały Pepi, po opercji usuniecia główki udowej mial 11 zabiegów , bo na tyle było mnie stać.. Woziłam go pociągiem, bo żle znosił samochod... Aaa... Pepi miał operacje właśnie w Rybniku czy w Zorach..? U dr. Szwarca - ortopedy. Dobrze go poskładał. Chłopak smiga na czterech,choc jedna krótsza... Teraz doceniam nasze żywieckie schronisko, gdzie mozna psiaka zawieżć na konsultacje czy do fryzjera, a wolontariusz jest partnerem a nie intruzem...
-
malutki staruszek Niedźwiadek Grizli - za TM ['] :(
togaa replied to _bubu_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dostał jakis zastrzyk dożylny....Nawet nie wiem na co ? Martwie sie o Niego, o Irenke..... -
[IMG]http://img132.imageshack.us/img132/7540/dsc0998.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img412.imageshack.us/img412/1009/16728982vv9.jpg[/IMG]
-
malutki staruszek Niedźwiadek Grizli - za TM ['] :(
togaa replied to _bubu_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Niedżwiadek słabszy ostatnio. Irenka zmartwiona.. Mieli dzisiaj pojechać do lecznicy. Dziekujemy fona. Bardzo.....! -
Gryzę sie Pomponem bardziej niz Lolkiem.... W nocy jak sie przebudze i pomysle w co sie wpakowalam, to mam po spaniu.... Ona3 ..poszperaj po toaletkach, połkach łazienkowych... ;)Twój ostatni bazarek/ perfumowy/ na pieluchy Lolka sprzedał sie rewelacyjnie...!!! . Kto ma jeszcze jakies nietrafione zapachy ?:modla:
-
Wpłynęły wpłaty / 2 x 200/ na zaplacenie rachunku w lecznicy od E-S i IVV. Ogromnie dziekujemy !:loveu::loveu::loveu: No to teraz jestesmy praktycznie na zero z finansami ... Za tydzień czeka Pompona przeprowadzka do DT u Kasi .:-(..Potrzebne bedą pieniadze na zapłacenie hoteliku. Dziewczyny !!! Nie zostawiajcie mnie z tym samej! Błagam..! :placz::oops::placz: Sama mam 8 zwierzaków, nie utrzymam kolejnego i to w hoteliku ! Nie wiem czy wogóle jest sens zbierania deklaracji na hotelik. Patrząc na inne wątki to zebranie pełnej kwoty graniczy z cudem... Może ratować się bazarkami, na bieżąco ? Nie mam tu żadnego doświadczenia..To mój pierwszy w życiu pies , którego wyciągnełam ze schronu...
-
Kaszelek jest juz naszym Kochanym Aniołkiem...:(
togaa replied to BUDRYSEK's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kto jeszcze pomoże bazarkowo ? Codziennie dług narasta, domku nie widać... -
Swiete słowa, święte słowa... Tym bardziej że Lola Pomponowa jest jedynaczką !!!!! / I bardzo przypomina Pomponika . Wersja black./ A swoja drogą to Kochana Pomponowa mogłaby jakis plakacik naszemu Popo stworzyc i w miejscu pracy umieścić.....;).
-
malutki staruszek Niedźwiadek Grizli - za TM ['] :(
togaa replied to _bubu_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bardzo,bardzo dziekujemy ela....! I wszystkim ktorzy pamietaja o slepaczku. Niedżwiadek jest kolejnym podopiecznym Irenki. Oprócz niego na tymczasie jest babcia Karinka,dwa koty... Irena ma swoje dość duże stadko i trudno ja jeszcze obciążać wydatkami za utrzymanie i leczenie tymczasków. A nie bierze za to ani grosza.... Dlatego wielka prośba o wsparcie dla Niedżwiadka i pozostałych tymczasów Ireny. -
Ale Pomponowa wykombinowała z Pomponem.???. Taaa...moj mąż wręcz doczekać sie nie może 6-go psa....!!!!/ O kotach nie wspomnę/.. Ta Lolusiowa biel to dzieki Twojemu szamponikowi. Lolcio ma po nim , takie śliczne, jedwabiste piórka na sobie, że żal obcinać. Na pewno jest antyalergiczny... Niestety, kołtunią mu sie pod szelkami i pod pieluchą.
-
malutki staruszek Niedźwiadek Grizli - za TM ['] :(
togaa replied to _bubu_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ach ! Tu Irenka jest Aniołem Opatrznościowym niejednej żywieckiej biedy. Takiej na umarciu.... Gdyby nie Ona, to nie wiem co by było .... -
Pomponiku ? Dalej jestes taki grzeczny jak na początku? Napisz tanitko jak sie sprawuje chłopak ? To prawdziwy cud że jest pod Twoja opieką !!!! Na zawsze pozostane Twoim dłużnikiem !!!:loveu: Przecież gdyby nie Ty, siedział by teraz w kenelowej klatce w lecznicy bo przecież zabieg nie mógł czekać....! Podwójnie byłby biedny....:-(
-
Kaszelek jest juz naszym Kochanym Aniołkiem...:(
togaa replied to BUDRYSEK's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kaszelku..! byłeś dzisiaj na spacerze ? -
Kaszelek jest juz naszym Kochanym Aniołkiem...:(
togaa replied to BUDRYSEK's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A Kaszelek wciaz w lecznicy...:-( Kto jeszcze pomogł by bazarkowo ? Bardzo, bardzo prosimy... -
Ach, żeby zdarzył sie cud i Popo znalazł galopem dom... Żal chłopaka...pokochał tanitkę, potem zamieszka u Kasi... U kogo jeszcze ? Pewnie nic z tego nie bedzie rozumiał, czemu tak...? A wracajac do finansów za lecznice, to niedwno moja kuzynka za wykastrowanie kota i podkurowanie go w lecznicy przez 6 dni / Był troche pokiereszowany - bójki z innymi kocurami;)/ tez zapłaciła 600 zł . I to w lokalnej, nie warszawskiej lecnicy... A to badanie krwi Pomponowi które w tej samej lecznicy robiłam - 80 zł.?! Byłam w szoku. Tyle że ten lekarz zrobiL to b.sprawnie, z żyły szyjnej.A wiec bez golenia i kłucia łapek...