-
Posts
3120 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Agnieszka Co.
-
Ja ostatnio zaniosłam do sklepu zoologicznego roslinki akwariowe, które mi się nadmiernie rozrosły - byłam w szoku dostałam w zamian obróżkę dla Dyzia a za resztę poprosiłam o przysmaki psie, zaznaczając że przeznaczam to dla psów ze schroniska. Pan był dość chojny. W sztukach nie wiem ile tego jest - muszę policzyć, wieczorem napiszę. Ale porozmawialiśmy z panem i jego znajomym na temat schroniska, zostawiłam swoje namiary gdyby ktoś był zaineresowany adopcją i wzięciem udziału w spacerkach. Pomyślałam również o tym czy byłoby możliwe utworzenie plakaciku na którym byłoby kilka-kilkanaście piesków (małe zdjęcie, krótki opis) właśnie do rozwieszania w sklepach, lecznicach gdzie na 1-2 plakaty się zgodzą, a na kilka to już z braku miejsca ciężko. Może ktoś wypatrzy "coś" dla siebie.
-
Wczoraj przeczytałam cały wątek Krakersa jeszcze raz. Jest już blisko rok z nami. Wypracowaliśmy sobie system znaków, dzięki którym Krakers (pomimo przytępionego wzroku i słuchu) bardzo dobrze wie czego się od niego oczekuje. Np. dotknięcie jego dolnej szczęki od dołu sprawia, że Krakers od razu wstaje i gdybym gdzieś szła to on pójdzie za mną. Gdy chcemy żeby się położył wystarczy delikatnie dotknąć jego przedniej łapy, lub pogłaskać go w okolicach miedzy przednimi łapkami. Gdy chcę go przywołać z pewnej odległości (w domu lub ogrodzie) to klaszczę w dłonie - ten zakres dźwięków słyszy i wytęża słuch i biegnie w stronę źródła dźwięku. On też wypracował sobie znaki, którymi nas informuje o swoich potrzebach :evil_lol:: szczekanie - "otwórz drzwi - chcę do domu!!!" chrumkanie- "dobrze mi" piszczenie (ale takie w bardziej niskich dźwiękach) - "wyszedłbym na zewnątrz", albo - "gdzie wy wszyscy jesteście?"( w tym wypadku trzeba klaskać żeby nas namierzył lub podejść do niego :lol:) polegiwanie w kuchni - "zjadłbym coś :eviltong:" no i oczywiście podbijanie nosem ręki i drapanie - "nie przestawaj głaskać!" (ale to pewnie znacie). Uwielbia czesanie, można z nim robić wszystko. Tak na codzień wogóle nie kładzie się na stronie z chorą łapką, więc podczas czesania muszę go przeturlać przez grzbiet na "chorą" stronę, ale on nie protestuje - jest zadowolony że mu się poświęca uwagę.
-
maja urodzona w schronisku - w końcu ma dom :)
Agnieszka Co. replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
Dobre i to. Ona na pewno to doceniła ;) -
Może tutaj wstawisz info o niej. Państwo szukają pieska podobnego do swojego zmarłego psiaka. Niestety nie wiem czy suczka wchodzi w grę, ale jest trochę podobna. Domek byłby gdzieś nad morzem. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=101695"]www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=101695[/URL]
-
Dobek Max wreszcie znalazł swoją przystań
Agnieszka Co. replied to Agnieszka Co.'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Hund']Wizytę z BUBU zaŁatwimy w końcu to Bielsko i w końcu to Max :) ale wozić go ...hm kto ma czas i pieniądze na takie chocki klocki, widzi zdjęcia, wie jak wygląda doberman to o co jeszcze chodzi?? co chce zobaczyć?? We wtorek w nocy będziemy w Krakowie mogŁybyśmy go wziąść ale to sters bo to noc, a poza tym co potem?? rano go odwozić??[/quote] A może istniałaby taka możliwość, żeby ta pani wybrała się a Wami do Krakowa? Nie wiem jakie macie plany i czy to nie jakaś objazdówka, ale taki pomysł przyszedł mi do głowy. -
Malutka przerażona Małgosia po przejściach.. MA DOM !
Agnieszka Co. replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
Małgosia do góry. -
maja urodzona w schronisku - w końcu ma dom :)
Agnieszka Co. replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Hund']Krótko byŁo ale treściwie :) smakoŁyki dobrze jej robią :)[/quote] Ale udało się Wam na wybiegu, czy przez kraty? -
uratuj staruszka !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Agnieszka Co. replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='_bubu_']we wtorek Huberta widziałam.[/quote] Bo ja się już martwiłam... -
Biedulka. Mój pies jest alergikiem na pchły, kleszcze. Czasami wystarczy jedna zabłąkana "istotka", żeby wygryzł za jedno popołudnie nasade ogona do łysa. Jedziemy wtedy do weta na pipetkę na pchły i zaszczyk przeciw świądowy. Niestety swędzenie utrzymuje się zazwyczaj jeszcze przez tydzień po zastrzyku.
-
uratuj staruszka !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Agnieszka Co. replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
A co z Hubertem? -
Macie jakieś zdjęcia tej gromadki? A 4 podrostki i Rambo dalej w komplecie czekają?
-
Fajnie, że mały ma towarzystwo. W grupie raźniej i cieplej.
-
Malutki Kropek - już nie szkielecik, szczęśliwy w nowym domu !!
Agnieszka Co. replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
:multi::multi: Podwójnie się cieszę. Super, że Kropek przybiera na wadze a maleństwo ma towarzystwo. -
Żywiecki spanielek spowrotem w schronisku :shake:. Został zwrócony pod pretekstem terroryzowania nowych właścicieli (w co nie bardzo mogę uwierzyć). Tak jak pisałam poprzednio ten pies tryska energią (pozytywną) potrzebuje duzo ruchu, częstych spacerów w towarzystwie osoby, która będzie w stanie go utrzymać, dużo miłości ale i konsekwencji w wychowaniu (wtedy pewnie spacer nie będzie kosztował tyle wysiłku). Najlepszy byłby dom z ogrodem. [IMG]http://img122.imageshack.us/img122/151/72453164ub7.jpg[/IMG] __________________
-
To ja tak przy okazji wkleję dwa bardzo podobne do siebie kundelki. Mój Dyzio wzięty ze schroniska jako szczeniak kilkumiesięczny - jest u mnie już 6 lat. A we wrześniu wypatrzyłam Dyzię - prawie identyczna i też bez ogonka. Nie mogłam pozwolić żeby została w schronie - teraz Dyzia grzeje kanapę u mojej cioci. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img502.imageshack.us/img502/2070/psiaki3fu2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://g.imageshack.us/g.php?h=502&i=psiaki3fu2.jpg][IMG]http://img502.imageshack.us/img502
-
Już w zeszłym miesięcu obiecywałam, że przepiszę artykuł o schronisku :oops:. Ale lepiej późno niż wcale. Gazeta Żywiecka nr 11 (listopad 2007) "CO Z AZYLEM DLA ZWIERZĄT?" Jak zapewniał prezes spółki BESKID Jerzy Starypan, wiosną 2006r (maj- czerwiec) miała się rozpocząć budowa nowego schroniska dla zwierząt. Kończy się rok 2007, a schronisko nadal funkcjonuje przy ulicy Świętokrzyskiej. Stan tej placówki jest fatalny i grozi jej zamknięcie przez służby weterynaryjne. Kilku opiekunów zwierząt boryka sie z wieloma trudnościami. Osoby, które do schroniska kiedykolwiek dotarły, wiedzą w jakich warunkach żyją tutaj czworonogi i pracują ludzie. Jest projekt i pozwolenie na budowę nowego schroniska, ale jak na razie nie ma widoków na rozpoczęcie prac budowlanych. Ponownie zwróciłam się w tej sprawie do spółki BESKID, na której terenie ma powstać nowe schronisko. W odpowiedzi poinformowano naszą redakcję, że spółka 17.04.2007 r uzyskała pozwolenie na budowę obiektu, ale realizacja zadania nastąpi w momencie zabezpieczenia środków przez gminy chcące z niego korzystać. Jak do tej pory, chęć uczestniczenia w kosztach budowy schroniska wyraziły gminy: Żywiec, Lipowa, Rajcza, Czernichów, Milówka, Radziechowy Wieprz, Buczkowice. Rozpoczęcie prac mozliwe jest najwcześniej wiosną przyszłego roku. [I]-Mamy informację, że rusza budowa obwodnicy północnej, więc ten obiekt musi być wyburzony, dlatego wierzymy, że schronisko przy spółce BESKID powstanie - [/I]mówi szefowa schroniska Irena Majdak Paradowska. - [I]Mam nadzieję, że będzie wola wójtów do partycypowania w kosztach budowy a potem utrzymania schroniska. Liczymy, że teraz to już cała sprawa ruszy z kopyta i będzie to nasza ostatnia zima w tym miejscu. Tak jak dotychczas zrobimy wszystko, aby zapewnic naszym podopiecznym jej przetrwanie. Chciałabym podkreślić, że cały czas wszystkie bezpańskie zwierzęta ściągane są do schroniska. Jest to duży sukces, miasto jest wolne od bezdomności zwierząt i nie ma zagrożenia dla ludzi, a szczególnie dzieci.[/I]