Jump to content
Dogomania

Agnieszka Co.

Members
  • Posts

    3120
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agnieszka Co.

  1. Z cięŻkim sercem zmieniłam tytuł (choś widzę, że się nie chce zmienić) i uaktualniłam pierwszy post. poproszę jeszcze moda o przeniesienie wątku.
  2. Chłopaki razem podczas wczorajszego "wieczorka zapoznawczego": [URL=http://img197.imageshack.us/i/szynsz1.png/][IMG]http://img197.imageshack.us/img197/3241/szynsz1.png[/IMG][/URL] [URL=http://img256.imageshack.us/i/szynsz2.png/][IMG]http://img256.imageshack.us/img256/5131/szynsz2.png[/IMG][/URL] [URL=http://img30.imageshack.us/i/szynsz3.png/][IMG]http://img30.imageshack.us/img30/449/szynsz3.png[/IMG][/URL] zostały razem na noc - uszy całe i brak śladów krwi :evil_lol:
  3. [quote name='Kropcia']Cuuuudo :loveu::loveu::loveu: Szylek na rękach, to też raczej niecodzienny widok...:roll: :loveu:[/quote] Ja byłam w szoku jak dream* na chodniku otwarła pudełko w którym podróżował żebysmy mogli go zobaczyc i pogłaskać :crazyeye:. Potem przełożylismy go do transporterka i on nie myślał o zwiewaniu. Idąc z nim przez dworzec budzilismy wielkie zainteresowanie. Oprócz jednej osoby, ktora myslala że to szczur to reszta reagujących na nas wiedziała, że to szynszyla i komentarze były pozytywne. Syn wymyslił mu imie Przytulaś ale mam nadzieję, że może w skrócie bedzie Tuliś. Czytałam dream* twój artykuł o cukrzycy i Tuptusiowi też ograniczymy rodzynki, orzechy i kolorowe dodatki do karmy. na razie nie ma jakichś złych objawów, ale pije duzo więcej niż Tuliś. Będziemy suszyc maliny i marchew. A co sądzisz o aronii, bo mamy jej duzo w ogrodzie? Wczoraj bylismy duzo poza domem to juz chłopaków nie łączylismy, ale dzis napewno bedzie kolejna proba.
  4. Z kopciuszka w księżniczkę :lol: Ślicznie sie prezentuje - a jaka sierść błyszcząca i oczka zadowolone.
  5. Teraz piszę tylko tak na szybko. Chłopaki spedziły ponad 2 godziny razem w klatce. Po obwąchiwaniach były próby ładowania sie na plecy koledze (nawzajem) i gonitwy po półkach. Nastepnie każdy wybrał swoją półkę z której przeganiał konkurenta. Tuptus sie kąpał a "szary" nie. Teraz zostali oddzieleni bo wychodzimy z domu, ale jutro bedziemy dalej ich socjalizować. Dream - jeszcze raz dziekuję, że chciało Ci się poświęcić wolny dzień i podróżować koleją :lol: Mały bedzie miał u nas dobrze - ja tego dopilnuję.
  6. Fotki wspaniałe, nie dziwię Ci się, że teraz Ci ciężko. On jest przesłodki. Telefon zapisałam. Za kocimietką popatrzę jeszcze w Krakowie, lub u nas w drugim sklepie, ale on jest raczej gorzej zaopatrzony od tego w którym pytałam.
  7. Miesiąc temu - i jeszcze nie wstawione???
  8. Dream - szukałam dziś u nas w zoologicznym tej kocimiętki w sprayu na powitanie dla szylków, ale u nas nie ma czegoś takiego - nie zostało Ci może trochę? Mogłabym odkupić.
  9. [quote name='dream*']a więc sobota: planuje jechac interregio wyjazd o: 7:30 w Krakowie Głównym o: 10:52 chciałabym wracać także jakimś interregio bo są tanie i szybkie :)[/quote] OK będziemy na czas. Podaj mi jeszcze na PW Twój numer na komórkę, żeby mozna sie było skontaktować na miejscu lub powiadomić np o ewentualnych korkach ( mam nadzieję, że o tej porze może sie uda bez korków). Kropcia, Anashar - szkoda, że z wyjazdem nie wyszło - może wrzesień jak macie czas - napewno bedzie luźniej, a jesień w górach jest cudna.
  10. Nam by bardziej pasowało w sobotę 15 - mąż idzie na nocną zmianę i w niedzielę musi odespać bo przed nim następna nocka. Możemy sie spotkać na dworcu. Mamy samochód z klimatyzacją, więc podróż z Krakowa będzie już bezpieczna.
  11. My jesteśmy jak najbardziej zdecydowani. Planujemy przyjazd do Krakowa pomimo, że plany wyjazdu do kuzynki nie wypaliły. Jesli nic nie ulegnie zmianie moglibyśmy sie umówić w Krakowie w najbliższą sobotę.
  12. OK, dam im znać. Czy mogę im podac Twój numer na komórke, żeby trafili na Ciebie?
  13. Dziewczyny - moi sąsiedzi (emeryci) "zza płota" po niedawnej stracie swojego mixkaukaza szukają nowego psa. Pies koniecznie musi sie zgadzać z kotami i powinien być w typie owczarka niemieckiego (może spodoba sie jakis inny ale napewno musi byc duzy). Raczej pies a w ostateczności wysterylizowana suka. Mówiłam im, że najlepiej w niedzielę do południa, że jakiegos piesa im doradzicie - będziecie w tą niedzielę? Są to osoby wrazliwe na los zwierząt, pies na pewno nie trafi na łańcuch, dysponują dość duzym ogrodem. Poprzedni pies chodził luzem po ogrodzie, podczas odwiedzin gości był zamykany w dużym kojcu z budą a nocował w niezamieszkałej części domu (wraz z kotem). Sąsiadka codziennie gotuje dla psa. Chętnie przygarną zwierze "po przejściach". Brys odpada - bo jest z naszej okolicy i ma niezbyt dobrą opinię. Ważne! - chcieliby aby pies, który sie im spodoba mógł od razu z nimi pojechać - nie mieliby serca głaskać go a później zostawić. Czy jest to mozliwe w niedzielę? Mogą podjechać również w najbliższy czwartek, piatek ale nie wiem, czy któraś z Was byłaby w stanie wtedy coś im doradzić.
  14. Podaję mój nr telefonu na wypadek gdyby trzeba było coś szybko ustalić: 605-665-952. Mysle, że prędzej czy później nam się uda ;)
  15. Szkoda, że nie da sie tak wszystkiego zgrać jakbyśmy chcieli. Trudno -poczekamy, mi się nie pali, jestem cierpliwa (z dziecmi troche gorzej - codziennie pytają kiedy szylek przyjedzie - ale niech też się uczą cierpliwości). Dream namów znajomego żeby zahaczył o Żywiec - mamy wiele atrakcji. A w nastepny weekend (15-16) jest coroczne Guinesowe gotowanie kwaśnicy z darmową konsumpcją i wieloma atrakcjami, koncertem Perfektu, Czerwonych Gitar i jeszcze innych zespołów.
  16. [B]Kropcia - [/B]ja dotąd myślałam, że masz szynszyle :lol: Słodkie kłapouchy. Z tego co wiem, Anashar wybiera się w nadchodzącym tygodniu w moje strony - i gdyby sie dało skorzystać z Jego pomocy to byłoby dobrze. Musimy sie dowiedzieć, kiedy szylek musiałby dojechac do Krakowa. dream* - jesli chodzi o łączenie szynszyli to napewno masz wieksze doświadczenie. Tylko którego przenieść do drugiego, czy może lepiej na wybiegu w pokoju? Twoja psina ma swój wątek na dogo?
  17. Świetne zdjęcia - Twój pies jest zjawiskowy a mozaika ciekawie umaszczona, a maluszki szylkowe przeurocze. Filmik obejrzałam - mam nadzieję, że u nas też tak gładko pójdzie, ale wiem, że trzeba zachować należyta ostrożność i najpierw przyzwyczajać je do siebie stawiając w pobliżu obie klatki. Na razie stoi pod wielkim znakiem zapytania nasz wyjazd do Krakowa. Kuzynka do której sie wybieraliśmy musi wyjechać i chyba z naszych planów wyjazdowych nici. :shake:
  18. Wczoraj wieczorem nie było mnie w domu i dopiero teraz czytam Wasze posty. Niestety w pracy nie mam mozliwości obejrzec filmiku - muszę czekać na powrót do domu. Powinnam go chyba pokazać Tuptusiowi, żeby wiedział jak należy się zachować gdy przyjedzie kumpel :evil_lol:. Kropcia, dream* - pokażcie Wasze kulki.
  19. Tak, Tuptuś jest od [EMAIL="M@liny"]M@liny[/EMAIL] Możesz spróbować jak "Szary" reaguje na Twoje szylki, ale nistety nie mam mozliwości "przetestować" Tuptusia, a on żyl dotąd samotnie i trudno będzie coś przewidzieć. A wspomniany przez Ciebie pyłek mozna kupić w zoologicznym? Zarodki pszenne to też do kupienia, czy to poprostu kiełkowana pszenica? Tak jak pisałam (jesli sie zdecydujesz przekazać szylka nam) możemy sie wstępnie umawiać na spotkanie w Krakowie w piątek 14.08 lub do południa w sobote 15.08 - jesli zależy Ci na osobistym kontakcie ze mną. Albo popytaj znajomego czy sie nie wybiera.
  20. Napisałam wczoraj wiadomość ale wyłączyli forum :cool3:, całe szczęście, że ją przed wysłaniem skopiowałam: To na 100% samczyk - mam go od byłej moderatorki z Forum Gryzonie. Zaobserwowałam tez jego "znaki szczególne" podczas czynionych przez niego zabiegów higienicznych , ale ze zdjęciem może być trudno ponieważ nasz Tuptuś choć uwielbia drapanie za uszkiem to nie pozwala sie wziąć na ręce. Tuptuś dotąd żył samotnie i byc może wcale nie tęskni za towarzystwem. Podejrzewam, że przyzwyczajanie ich nawzajem do siebie moze trochę potrwać. My za ten czas napewno przywiążemy sie do zwierzaka i oddanie go po kilku tygodniach, gdyby sie nie zaakceptowały, byłoby dla nas a zwlaszcza dzieci bardzo trudne. Dlatego pisałam, że mamy taką mozliwość aby zajmowały osobne pokoje. Proszę przemyśl sprawę, bo zwrot nie wchodzi w grę. Mieszkamy w domku jednorodzinnym z ogrodem. Tuptus ma klatkę taką jak widać na Twoich zdjęciach. Mam jeszcze jedną, nawet większą klatkę, ale ma małe drzwiczki takie jak w klatkach dla ptaków i dlatego obecnie jej nie używam. Gdyby szyluś mógł przyjechać ze swoja klatką to byłoby dobrze. Nasz Tuptuś je granulat oraz mieszanke dla szynszyli z suszonym bananem. Sianko, kostkę wapienną, wodę ma do stałej dyspozycji. Dajemy mu suszone gałązki a jako przysmak suszone morele i jablka. Od czasu do czasu podaje mu jeden liść mniszka lekarskiego lub plasterek marchwi. Jesli chodzi o transport to ja jestem niezbyt odważnym kierowcą - mogę dojechać do Bielska . Pracuję do godz 17 a mój mąż na różne zmiany dlatego ciężko nam się zgrać co do jakiegoś dalszego wyjazdu. Istnieje szansa, że zawitamy w Krakowie za jakiś tydzień, najprawdopodobniej na piątek i sobotę do popołudnia. Co do pokrycia kosztow transportu w wspomnianej kwocie to OK. Zapraszam również do Żywca, bo mamy wiele atrakcji - góry, jezioro. [B]Anashar[/B] napisz na PW ile planujesz wydac za nocleg na osobę a ja się zorientuję. Czy wolisz w mieście czy w jakiejs cichej miejscowości pod Żywcem bliżej natury. Niezależnie czy przyjedziesz z szylkiem czy bez :) Co do moich pytań - interesuje mnie jak był żywiony do tej pory, czy ma jakieś szczególne wymagania, dlaczego szuka nowego domu. A dzieci dopytują jakie ma imię. [U]Aktualizacja[/U] - udało się szylka obfocic od dołu - przeslę zdjęcie na meila, żeby nikogo nie gorszyć ;)
  21. [B]Anashar[/B] - dziekuję za poparcie mojej kandydatury :lol: Domki lepsze na pewno są i pewnie bliżej niż nasz, tylko jeszcze nie wiedzą, że przytulaśny szylek szuka domu :evil_lol:
  22. Ja byłabym zainteresowana przygarnięciem tego pieszczocha. Około miesiąc temu przygarnęliśmy samczyka w podobnym wieku i chętnie wzięlibyśmy jeszcze jednego. Może zechciałyby razem stworzyć stado, bo w naturze przecież żyją w grupie. Wiem, że niekoniecznie muszą przypaść sobie do gustu i liczę się z tym, że ostatecznie mogą mieszkać w osobnych klatkach i osobnych pokojach. Mam dwoje dzieci, ale już w takim wieku (8 i 12 lat), że szynszyli nie robią krzywdy a wręcz wykazuja dużą odpowiedzialność i troskę. Ja oczywiście nadzoruje karmienie i sprzątanie. Oferujemy także mozliwość wybiegania się w zabezpieczonym pod względem bezpieczeństwa szylek pokoju. W domu mamy ratlerkowatego pieska, którego nie interesują szynszyle. Posiadamy wiedzę na temat pielęgnacji i dogadzania szynszylom :) Jeśli zdecydujesz się powierzyć ją naszej opiece postaramy sie nie zawieść i zapewnic jej jak najlepsze warunki, oraz relacjonować w tym wątku jak się bedzie u nas czuła. Niestety nie bedę mogła odebrać szynszylka osobiście, ale może uda się zorganizować jakąś mozliwość transportu.
  23. w okolicach ośrodka Politechniki Krakowskiej nad jeziorem ogłoszenie wisi nadal, ale bedąc tam ostatnio kilka razy nie widziałam Miodzika.
×
×
  • Create New...