Jump to content
Dogomania

Agnieszka Co.

Members
  • Posts

    3120
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agnieszka Co.

  1. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/714/p1130936.jpg/][IMG]http://img714.imageshack.us/img714/6417/p1130936.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/148/p1130937c.jpg/][IMG]http://img148.imageshack.us/img148/7167/p1130937c.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/543/p1130938.jpg/][IMG]http://img543.imageshack.us/img543/3733/p1130938.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/217/p1130939.jpg/][IMG]http://img217.imageshack.us/img217/9743/p1130939.jpg[/IMG][/URL]
  2. Lusi jest bez oka i tylniej łapki. Spostrzegawcza jesteś, mało kto zauważa że jest troche inna :)
  3. Bo Smyku jest mały, a Lusi ma rozmiar świnki morskiej :)
  4. Smyku na spacerku [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/849/p1130931.jpg/][IMG]http://img849.imageshack.us/img849/3268/p1130931.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/94/p1130932y.jpg/][IMG]http://img94.imageshack.us/img94/7906/p1130932y.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/88/p1130933e.jpg/][IMG]http://img88.imageshack.us/img88/2143/p1130933e.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/823/p1130934.jpg/][IMG]http://img823.imageshack.us/img823/1246/p1130934.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/708/p1130935.jpg/][IMG]http://img708.imageshack.us/img708/1430/p1130935.jpg[/IMG][/URL]
  5. Wczoraj Smyku odbył dwa spacerki w szeleczkach i na smyczy. Początkowo stał jak wryty, trzeba było go nieść na rękach ale powrót tą samą trasą przebył juz na wlasnych łapkach, ale bardzo powolutku i obwąchując krzaczki. Drugie wyjście było wspólnie z moimi psami, połowa drogi na rękach, ale później to już nawet biegal z nami. Mam kilka zdjęć, będę w wolnych chwilach wklejać - także jak to mówią przed reklamami - zostańcie z nami!!!
  6. Rozkopał korę, którą wcześniej ułożyłam ;) Kto pomoże w ratowaniu Amiego? Tu tyle chętnych ciotek a tam sprawa życia lub śmierci i pustki na wątku. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/211800-Ofiara-okresu-letniego-Ami-piękny-trikolorek-szuka-miłości-w-ramionach-człowieka[/URL].
  7. A tak Smyku pomagał w ogrodzie :) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/402/p1130909l.jpg/][IMG]http://img402.imageshack.us/img402/9324/p1130909l.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/854/p1130919.jpg/][IMG]http://img854.imageshack.us/img854/4636/p1130919.jpg[/IMG][/URL]
  8. [quote name='majowa']mój TZ powiedział "niecierpie małych psów, ale ten by pod kołdra ze mna spał"[/QUOTE] Mój też za mikrusami nie przepada ioto dowód że Smyku ma w sobie "coś" zmiękczającego serca [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/18/p1130905.jpg/][IMG]http://img18.imageshack.us/img18/7664/p1130905.jpg[/IMG][/URL]
  9. U nas dziś na zmiane to ciemno to troche sie przeciera i w dziurach między chmurami pojawia sie słońce. Chociaz tyle bo mam już dość deszczu i pochmurnego nieba.
  10. Kto by chciał takiego przyjaciela?
  11. Mam wieści z domu, że Smyku wychodzi sobie do ogrodu i dużo leży na legowisku lub wygrzewa się w słońcu na tarasie.
  12. Wiem, wiem że pies to pojętna istota, a chodzenia na smyczy nie mozna odpuścić - bo gdyby przyszli własciciele chcieli np wyjechać z nim na wczasy to musi umieć ;)
  13. Ważna sprawa, którą powinien wziąć przyszły dom pod uwagę - najlepiej gdyby była możliwość wypuszczania go do ogrodu. Widać, że spał na łóżku, był kąpany (na widok wanny bez wody przebierał już łapkami do pływania), ale na smyczy jest wystraszony, nie chce iść, próbuje się uwolnić z obroży, widać że miał zawsze swobodę ruchu. Będziemy robić próby po ogrodzie na smyczy, ale póki co nie wyobrażam go sobie na spacerze w mieście.
  14. Świetnie, że już jest w nowym domu i grzecznie sie spisuje
  15. Pozostaje coraz mniej czasu....
  16. [quote name='majowa']mój TZ powiedział "niecierpie małych psów, ale ten by pod kołdra ze mna spał"[/QUOTE] [B]majowa[/B] wieczorem wkleję zdjęcie specjalnie dla Ciebie i Twojego TZ :) Smyka wieczorem wykąpałam - biel stała się jaśniejsza a rude plamki bardziej wyraziste. Grzecznie zniósł zabiegi pielęgnacyjne i wyciąganie kleszczy (7 czy 8 sztuk). Miał nadzieje, że spać będzie w łóżku, ale gdy go dwa razy zgoniłam to położył się na swoim legowisku. Lusi mnie dwa razy w nocy budziła na sikanie więc Smyku też korzystał - ja wypuszczam psy do ogrodu przez taras - i grzecznie zaraz wracał. Jest zapatrzony w Lusi. Rano przy miskach było zgodnie.
  17. [quote name='Chiquita&DeeDee'] jaki wypadek miała Lusi? Przed trafieniem do schroniska? [/QUOTE] Do schroniska została oddana z wrzodem gałki ocznej, podejrzewam, że to był powód. W schronisku była leczona, ale ostatecznie usunięto jej gałkę oczną. wzięłam ją na 2 czy 3 dzień po zabiegu- niestety już w nieciekawym stanie gdyż zapchał się sączek i pod zaszytymi powiekami zbierały się płyny tworząc balonik wielkości piłeczki ping-pongowej. Trafiła na 2 dni do lecznicy a potem kontynuowaliśmy już w domu kurację antybiotykową. Fundacja "Dla Braci Mniejszych" organizowała jej leczenie, gdyż początkowo miałam być DT. Szybko podjęliśmy decyzję, że zostaje bo była kochana. Nóżkę straciła w wypadku, który przytrafił się jej po 3 miesiącach pobytu u nas. Mieszkam w polach i choć mam duzy ogród postanowiłam zimowym, późnym wieczorem wziąć pieski na mały spacerek poza ogrodzenie. Psiaki pobiegły na pobliską łąkę. Niestety w jednym momencie nadjechał samochód a Lusi wyszła z wysokiej trawy prosto pod koła tego samochodu. To był dla mnie koszmar, myślałam że suczka tego nie przeżyje. łapa była zmiażdżona i wisiała na skrawku skóry a ja obawiałam się również obrażeń wewnętrznych. Problemem było znaleźć pomoc weterynaryjną bo był to drugi dzień świąt Bożego Narodzenia. Ulitował się nad nami weterynarz, który znał ją ze schroniska i moich późniejszych wizyt z nią. Pomimo, że przebywał poza miastem przyjechał i przyjął nas w gabinecie. Po wstępnych oględzinach stwierdził, że ucierpiała jedynie łapka i po amputacji psiak będzie nadal żył. Powrót do zdrowia był trochę ciężki, bo druga tylnia łapka też była poraniona a jej było ciężko poruszać się. Przy wynoszeniu na pole trzeba było uważać aby nie podrażniła rany. Potem była mała komplikacja bo Lusi zaczęła się zbierać ropa pod szwem, rozgryzła szwy aż wysunęła się kość. Trochę trwało aż to wszystko się zabliźniło. Początkowo nie potrafiła sama pokonać schodu między ogrodem a domem, ale teraz już śmiga po schodach i na spacerach. Miałam ogromne wyrzuty sumienia, że wzięłam psy poza ogród bez smyczek. Teraz już nie ryzykuję - mają smycze rozwijane i są bezpieczne. Cieszę się że Dee już zdiagnozowana i wykluczono nowotwór
  18. Na tym zdjęciu ostatnim to niezbyt realnie wyszedł jeśli chodzi o jego sylwetkę. Nie jest spasiony. Teraz trochę podsypia po atrakcjach dzisiejszego dnia więc nie będę go ruszać do zdjęcia (godzinkę też spędził ze mną i psami w ogrodzie - skumplował się z Lusi). Budrysek ma też kilka zdjęć z zapoznawania psów, może później zapoda. Łapki obie są trochę krzywe, a jedna z blizną - jakby po jakimś urazie. Nie rzuca się to w oczy i psu nie przeszkadza.
  19. Czyż nie jest słodki? [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/703/p1130902v.jpg/][IMG]http://img703.imageshack.us/img703/1815/p1130902v.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/683/p1130900d.jpg/][IMG]http://img683.imageshack.us/img683/494/p1130900d.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/215/p1130899.jpg/][IMG]http://img215.imageshack.us/img215/2029/p1130899.jpg[/IMG][/URL]
  20. Mały Smyku już jest u mnie. Najpierw zapoznał się z moimi psami w ogrodzie, a teraz są już w domu. Na pewno jest zdezorientowany i smutny, choć okazywał też radość bawiąc się chwilę z moją małą Lusi. Jest łagodny i spokojny. Kaczki w ogrodzie go nie zainteresowały. Dzieci 10 i 14 lat wyraźnie lubi. Na razie nie reaguje wyraźnie na przywołanie - być może obawia się mojego zazdrosnego Dyzia. Nie próbował znaczyć terenu w domu. W ogrodzie bez smyczy biegał zadowolony obwąchując krzaczki, ale na smyczy czuł się nieswojo. Do domu wrócił chętnie. Nie jest taki całkiem mini - waży ok 5 kg, nie jest chudy. Jest mniejszy od mojego Dyzia ale większy od Lusi. Ma budowę "cziłałkowatą" i uroczą minkę. Bardzo fajny psiak - to mogę powiedzieć po pierwszej godzinie jego pobytu u mnie. Co do jego losów po zakończeniu kwarantanny to decyzję pozostawiam Budrysek. Na pewno potencjalny domek chciałby już mieć pewwność, ale na razie nie ma jak sprawdzić jego stosunku do małych zwierząt. Postaram się o taką możliwość.
  21. Taki maluszek u mnie będzie odbywal kwarantannę nim będzie mógł pójść do adopcji [URL]http://www.dogomania.pl/threads/212075-Mój-Pan-umarł...ja-też-chcę[/URL]...-(
  22. Miałam przed chwilą telefon od Budrysek - udało sie małego wyciągnąć ze schroniska. Pojechała z nim prosto do weterynarza, żeby sprawdzil jego ogólny stan i oglądnął jego łapkę. Mały będzie na czas kwarantanny u mnie.
  23. Pieski małych ras maja podobno skłonności do schorzeń układu oddechowego spowodowanych wadliwą budową - słyszałam już o zapadającej się krtani i miekkiej tylniej ścianie podniebienia (to u psów o krotkich kufach). Da się z tym żyć, tylko psom nie wolno się przemęczać i trzeba uważać podczas upałów. Bądź dobrej myśli. Trzymam kciuki.
  24. Dla mnie właśnie jest wyjątkowa i pomimo kalectwa tak sprawna, że postronne osoby nie zauważają jej inności. Po wypadku tak bardzo wyrobiła sobie mięśnie przednich łap i klatki piersiowej, że znacząc teren na spacerach staje na 2 przednich łapkach z kuperkiem zadartym do góry. Czy Wasze maluchy też koniecznie chcą Was zalizać? A co z malutką Dee?
  25. To moze nie wycofuj, a jak sie te osoby odezwą to może zdecydują sie na jakiegoś innego kudłacza w potrzebie.
×
×
  • Create New...