Jump to content
Dogomania

Agnieszka Co.

Members
  • Posts

    3120
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agnieszka Co.

  1. [quote name='LALUNA'] No własnie to teraz przerabiam. Nie znacie jakiegos fajnego miejsca na pomorzu zachodnim? Bo wole liczyc na siebie, jak ma byc fajna okolica.:evil_lol: Grzybowo (94)358-11-51 jeżdżę tam od kilku lat, jest super. Mają też stronę internetową. http://www.jarzebinka.wczasy.kolobrzeg.pl/
  2. Mam zmieniać tytuł wątku na radosny?:multi:
  3. Jej by się przydał kojec z jakimś spokojnym psem. Wtedy łatwiej by było z nią nawiązać kontakt, może by się nie chowała do budy gdyby nie czuła się zdominowana.
  4. Oj, widzę że się zapaliłaś do tego skalniaka! A ziemię już na nim masz? Mamy w piątek się zjawić z roślinkami skalniakowymi?
  5. Będą, tylko muszę zrobić nową sesję fotograficzną
  6. Jak będzie potrzeba - a Hund i bubu mają jakieś dziwne szczęście do trafiania na ptasie bidy :evil_lol: - służę moimi wolierami na rekonwalescencję.
  7. Współczuję Ci Dorotko, znów masz więcej obowiązków... Ale naprawdę szczęście w nieszczęściu, że nie skończyło się gorzej. Morganka wyzdrowieje szybko - jestem przekonana. Tak jak dziewczyny już pisały jeśli kości nie wchodzą w grę z powodu jej zniszczonych zębów, to gotuj jej jedzenie na wywarach z kości - to polepsza i przyspiesza zrastanie. A jeśli chodzi i unieruchomienie tej łapki, to sobie tak myślałam jakby jej zrobić coś w rodzaju szerokiego temblaka, żeby nie mogła się podpierać tą łapką? Nie wiem czy to by było wykonalne, czy by jej nie drażniło. Pozdrowienia dla Was i pacjentki.
  8. Do wykarmiania młodych ptaków najlepsze jest gniecione jajo "na twardo" z domieszką bułki tartej aby się nie kleiło (to musi być sypkie) - to tzw mieszanka jajeczna - można do tego dodać trochę glukozy, skruszoną tabletkę multiwitaminy itp. Zamiennie można podawać również gnieciony twarożek. Nie zapominajcie o wodzie - krople podawane z palca. Kosy w menu mają także owoce. A spacerujące ptaszki po skoszeniu trawy to najczęściej szpaki. Kosy poruszają się raczej podskakując. Szkoda, że Wasi podopieczni odeszli
  9. Ta ptaszyna to na 99% młody kos, już większy "kurak" z niego raczej nie wyrośnie :lol: . Takie ręcznie wykarmione ptaki przywiązują się do ludzi. Ja po odkarmieniu wypuszczałam, a one przez jakiś czas na zawołanie przylatywały. Po jakimś czasie przestawały, ale nie wiem czy się usamodzielniły, czy stawały się ofiarą drapieżników czy ludzi. W następnych latach po wykarmieniu wpuszczałam do woliery z moimi papugami i minimalizowałam kontakt - to powodowało, że ptaki spowrotem stawały się czujne i nieufne. Wtedy je wypuszczałam. A czym go karmisz?
  10. BARDZO, BARDZO się cieszę !!!
  11. Gołąb fizycznie jest w dobrym stanie. W spoczynku skrzydło trochę mu obwisa, ale w locie używa go prawidłowo. Bez problemu wlatuje na budkę z bażantami , jak również zlatuje z niej aby szukać pokarmu. Mam nadzieję, że w mojej wolierze gdzie może latać odzyska w pełni sprawność i będzie możliwe wypuszczenie go na wolność.
  12. Radosny widok :lol: Zwłaszcza jak sobie przypomnę pierwsze z nim spotkanie w schronisku - mokry, brudny, smutny...
  13. Kraksik to nadal "chłop z jajami", czuje się dobrze - nie narzeka, problem z zadkiem wyleczony - tydzień po podaniu preparatu Frontline, zastrzyku przeciw swędzeniu (czy też może po wyciągnięciu kleszcza) Krakersik przestał wygryzać i wylizywać miejsce nad ogonem. Pełnej sprawności w łapce już chyba nie uzyska, ale radzi sobie doskonale nią przy wstawaniu i siadaniu. Jednakże gdy np podczas spaceru straci równowagę i się nią podpiera to stawia ją nie na poduszkach lecz na podwiniętej górnej stronie łapki. Mimo to jest aktywny, a jego kalectwo w niczym mu nie przeszkadza. No i jest przekochany :loveu: .
  14. Może to pozostałości po wypadku? Pamiętacie jak wyglądały jego kupki na początku?
  15. A co z allegro? Jest czy mam wznowić? Życze Wam powodzenia ze spacerkiem w niedzielę, ja na pewno nie dam rady bo mam w niedzielę egzamin.
  16. Morgana jest taka chwytająca za serce. Trudno by było rozstać się z takim psem. Doskonale Cię rozumiem. :lol:
  17. tak, tylko nie weź o smaku miętowym, bo psy nie lubią o ile dobrze pamiętam to zwie się olejem parafinowym
  18. Znalazłam Was :lol: Morgan poznałam osobiście o9dwiedzając Dorotkę. Wspaniała suczynka Widzę, że są jakieś problemy żywieniowe? A czy ona je wraz z innymi psami czy w osobnym pomieszczeniu? Może przyzwyczjona jest do menu schroniskowego? Ja przygarnęłam kiedyś błąkającą się suczkę, która początkowo bała się miski - jadła tylko jedzenie wysypane na podłogę. Gdyby to była niedrożność to towarzyszyły by temu wymioty i silne bóle(mój syn miał operowane niedrożne jelita), ale jeśli cię to niepokoi to tylko dokładne USG mogłoby coś wyjaśnić. Trzymam za Was, mam nadzieję że to tylko przejściowe kłopoty.
  19. Miałam przyjemność wreszcie osobiście poznać Dorotkę, Julcię i całe stadko. Klusior robi wspaniałe wrażenie :crazyeye: . Ma przepiękne, błyszczące futerko, potężne łapska i przesłodki pyszczek. Troszkę udało mi się go pogłaskać, bo przeważnie był ciągle w ruchu. Pozostałe psy zastępują mu oczy i gdzie one biegną tam i Klusior, a gdy nie biegną to Klusior je zaczepia i znowu biegną...:lol: . Gdy biedak zostanie w tyle to ma czasami problem np źle wejdzie w zakręt, ale twarda z niego sztuka - otrzepuje się i biegnie dalej. Wspaniałe wrażenia, wspaniałe miejsce, zwierzaki i opiekunowie :loveu:
  20. I co? Czy Kaja dała się wyprowadzić na spacerek?
×
×
  • Create New...