-
Posts
3120 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Agnieszka Co.
-
Przedstawiam wspaniałego Pompona/Krakersa, Którego krakowscy Dogomaniacy wyciągneli ze schroniska, zorganizowali mu operację i pomogli znaleźć nowy dom. Jego historia: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=35647[/URL] Zdjęcia Pompona z grudnia 2006 - jeszcze w schronisku: [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img204.imageshack.us/img204/4808/pict0002bh6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img204.imageshack.us/img204/4347/pict0003sw7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img208.imageshack.us/img208/2273/pict0004kd9.jpg[/IMG][/URL] Tutaj widać ranę: [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img208.imageshack.us/img208/8821/pict0005ml5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img208.imageshack.us/img208/11/pict0006ov6.jpg[/IMG][/URL] [url]http://img208.imageshack.us/img208/6149/pict0007ot0.jpg[/url] I po kilku miesiącach u mnie: [url]http://img388.imageshack.us/img388/1086/krakers4lb7.jpg[/url] [url]http://img456.imageshack.us/img456/7234/krakers5me5.jpg[/url]
-
Kraksiu trochę nas przedwczoraj wystraszył. Miałam gości, wieczorem wychodząc partiami zostawili uchyloną bramę dosłownie na kilka minut. Ok 21:30 zaniepokoiła mnie dłuższ już nieobecność Krakersa (on czasem gdzieś sobie leży w ogrodzie), przeszukałam dom i ogród i psa nigdzie nie było. Domyśliłam się, że skorzystał z chwilowej naszej nieuwagi i te kilka minut mu wystarczyło... Wystraszyłam się, bo do tej pory na spacery wychodziliśmy wyłącznie na smyczy. Przede wszystkim o to czy nie przytrafi mu się wypadek, wiadomo pies prawie ślepy, a nocą to chyba zupełnie, i bardzo słabo słyszący. Rozpoczełam poszukiwania. Za chwilę było już ciemno, a ja na nogach, bo mąż pojechał autem do pracy. Przeszłam uliczką w jedną i drugą stronę i nic. Zrezygnowana wróciłam do domu z postanowieniem, że następnego dnia rozpoczynam poszukiwania skoro świt, przed pracą, mąż miał się włączyć do poszukiwań po powrocie z nocki. O 22:30 usłyszałam szczekanie psa sąsiadów, pomyślałam...może wraca Krakers? Bardzo się ucieszyłam, gdy zobaczyłam go spacerującego pod bramą :multi: . Nawet sobie wolę nie wyobrażać co by było gdyby....
-
uratuj staruszka !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Agnieszka Co. replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
[B][COLOR=#0000ff]schorowany dziadziuś - najpilniej w tej chwili potrzebuje pomocy. Jest łagodny i spokojny.[/COLOR][/B] [B][COLOR=blue] [/COLOR][/B] [CENTER][B][COLOR=blue][IMG]http://img484.imageshack.us/img484/3838/97819614xw8.jpg[/IMG][/COLOR][/B] [B][COLOR=#0000ff][/COLOR][/B] [/CENTER] [LEFT][COLOR=black]Czy coś konkretnego mu dolega czy tylko starość?[/COLOR][/LEFT] -
Cytat: Hmmmm. A o co chodzi? Możecie przybliżyć mi po krótce sytuacje? Mniej więcej o to, że wszyscy kochamy zwierzęta, ale tylko nieliczni z nas (mam na myśli Dorothy) decydują się uratować kilka psów ze schronisk, koni z rzeźni, bezpańskiego kotka, osierocone myszki i co tam tylko potrzebuje pomocy. W dodatku jest do tego sama jedna. Przytrafiają się dwa wypadki, wg mnie w najmniejszym stopniu przez Dorotę niezawinione. Dorota jest zdołowana, robi dla zwierząt co w jej mocy i jeszcze więcej. I znajduje się na forum KTOŚ, kto przemilczając jednocześnie oskarża... Brak mi słów Mam nadzieję, że autor myślał co innego niż napisał...
-
uratuj staruszka !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Agnieszka Co. replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
Staruszki sa kochane :loveu: i nie rozrabiają jak szczeniaki. -
Wypadki to do siebie mają, że trudno im zapobiec, a często jest to niemożliwe. Z tego co pisze Ola to jest poprawa w jego samopoczuciu. Konieczna jest pomoc finansowa na leczenie Klusiorka. [B]Dorotko [/B]daj jakiś nowy tytuł watku. Może ktoś zrobi banerek? No i myślcie ciotki nad bazarkami dla Kluska! Musimy pomóc.
-
Ja wszystkim miłośnikom książek o zwierzętach napisanych z ogromnym humorem polecam całą serię zabawnych przygód weterynarza Jamesa Heriota (to również autor) który po studiach otrzymuje posadę w wiejskiej lecznicy dla zwierząt. Świetnie opisuję swoją pracę, leczone zwierzęta i ich ciekawych właścicieli. To moje ulubione książki.
-
Trzykolorowa Kaja po operacji odeszła za TM [*]
Agnieszka Co. replied to Agnieszka Co.'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No właśnie !!!