-
Posts
13030 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ania+Milva i Ulver
-
Kochany Kumpel wrócił do Ani,juz za TM (*)
Ania+Milva i Ulver replied to kaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No dokładnie, charakter to najważniejsza sprawa u psa. Wpływy: +50zł malibo57 +30zł Aliszcze +10zł Lilutosi +30zł kaa +50zł Livka Jest razem + 359zł -
Misza nadal w potrzebie!!!kazdy grosz na wagę złota!!!!
Ania+Milva i Ulver replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
W sobotę byliśmy na zdjęciu szwów i jeszcze wyczyściłam mu uszy. Był grzeczny:p Babeczka w poczekalni z Yorkiem pytała co to za rasa nasz Miszak:evil_lol: Powiedziałam ,ze niedźwiedź polski;) Wczoraj ok 23 rozpetała się burza , która trwała do 7 rano...musiałam wziąć Miszaka do domu dla jego bezpieczeństwa. Kręcił się biedulak , bał- w końcu najlepsze schronienie znalazł sobie leżąc na mnie:roll:, spałam dziś może z godzinę;) Musze podpytać weta o jakies środki uspokajające dla niego bo przy tak długiej burzy to strach o jego serducho, a pewnie jeszcze nie ejdna nas czeka taka w te lato... [B]Wpływy:[/B] +10zł bico +20zł Iwlajn +160zł Baldek 2 -za 2 miesiące +100zł Stonka+reszta +50zł Gocha T [B]Wydatki:[/B] -16zł wet [COLOR=DarkOrchid][B]Zostaje: +521,54zł[/B][/COLOR] -
Tak jak wspomniała Pianka: -wyniki krwi Ibisa są jak najbardziej w normie! Morfologia i biochemia bez żadnych odchyleń- pięknie zregenerowała się wątroba. -podejrzenie o tarczycę wykluczone- nie ma ani niedobory, ani nadczynności-jest wszystko ok... I to z jednej strony cieszy, ale z drugiej nadal nie daje odpowiedzi co może temu biedakowi być:shake: . Wet studiuje ksiązki i wyczytał, to co mu się nasuneło na myśl juz jakis czas temu- na temat hormonu wzrostu-brak hormonu powoduje ,że organizm psa jest drobniejszy ( przy pierwszej wizycie jak wam wspomniałam pierwsza reakcja na Ibisa była taka iż to szczenię...), brak hormonu powoduje też wyłysienia na ciele, problemy z sierścią i jej pigmentacją. Sprawdza się to poprzez badanie krwi. Jednak dopiero w tygodniu będę wiedziała czy da radę to zrobić u nas czy trzeba będzie próbki gdzieś wysłać. Mimo tego mamy nadzieję,że to nie będzie ta choroba- choć sprawdzić nie zaszkodzi- gdyż choroba ta niestety daje to iż pies musi przyjmowac hormon a niestety mimo tego żyje max do lat 6....oby to nie dotyczyło Ibiska!!Na razie trzeba być dobrej myśli!!;) Oprócz tego oczywiście zeskrobiny-ale to w połowie sierpnia. [B]Z wydatków u weta to:[/B] -20zł pobranie krwi -84zł badania -wyniki wstawię potem, na razie zostały u weta [B]Wpływy:[/B] +50zł Wasia z forum Nikona +25zł mtf zalesie [COLOR=SeaGreen][B]Razem zostaje: +521,70[/B][/COLOR] I tak na poprawę humoru nasz Ibisek:p [IMG]http://images35.fotosik.pl/170/967113e742973efemed.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/316/be05cb50497125a3med.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/311/70430262f6ebc1d4med.jpg[/IMG]
-
sklece więcej na ten temat wieczorem i wstawie rozliczenie-nie spałam cała noc -mielismy okropna burza i jeszcze Miszaka z hoteliku musiałam do domu wziac bo on sie panicznie boi...na razie jestem nieprzytomna
-
Kochany Kumpel wrócił do Ani,juz za TM (*)
Ania+Milva i Ulver replied to kaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
W kwestii telefonów nic się nie zmieniło... Upały nas wykańczają, psiaki troche biegają ale zaraz też sie chłodzą. Kumpelek ma jednak w sobie dużo energii:) -
ZMASAKROWANA Mandarynka MA WSPANIAŁY DOM
Ania+Milva i Ulver replied to ciapuś's topic in Już w nowym domu
Mania przedwczoraj tak szalała ,że naderwała sobie pazur w przedniej łapce-krew leciała, ale wszystko zatamowane i zdezynfekowane:) Troche na łapkę kuleje- będę obserwować jak nie przejdzie to najwyżej podjade z nią do weta w przyszłym tygodniu. Mimo tego i mimo upałów biega i bawi się z psiakami-ona jest niezmordowana:) -
Nie rozumiesz zarzutów? To gdzie byli opiekunowie gdy ich psy tkwiły u Aliny S pozamykane w szopach...czy ktos interesował się osobiście jak wyglądają tam warunki? Nie. A jeszcze jak ktos zwracał uwagę to było wielkie oburzenie ,że jak można miec pretensje, ze lepiej tam niż w schronie,że Alina przeciez jednego psa hotelowała za darmo...!! Co z tego ,że hotel wstawi piekne zdjęcie kojca jak w rzeczywistości pies moze siedziec w jakims innym- zdjęcia mozna pieknie wyretuszowac. Ile psów zabranych od Aliny było w kiepskim stanie bądz z Oborników (dopiero po wizycie Wiosny wyszło na jaw w jakich warunkach siedzą zwierzaki) na zdjęciach jakos nikt tego nie widział-gdyby opiekunowie odwiedzali swoje psy w hotelach chodz raz w miesiącu to mozna by uniknąć takich sytuacji jakie miały teraz miejsce. Może taki zapis powinien się w umowie znajdować, aby opiekun psa bądz inna osoba zaangażowana w losy psa starała się go odwiedzić choc raz na miesiąc...
-
Moje zdanie jest takie iż przede wszystkim niech pomocą dla tych psów zajmą się ludzie odpowiedzialni-wtedy nie będzie problemów . Nie sztuka jest zebrać deklaracje i wrzucić psa do pierwszego lepszego hotelu - tylko prawdziwe zajęcie się adopcją od początku do końca . I piękne kojce nie zmienią tego ,że pies szybciej znajdzie dom, a jego opiekun będzie się nim interesował.
-
Kochany Kumpel wrócił do Ani,juz za TM (*)
Ania+Milva i Ulver replied to kaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
cisza....ale czasem ludziska w weekendy dzwonią dopiero, a czasem i do tygodnia po ukazaniu się info ...widziałam ogłoszenie w necie- dobrze napisane, szkoda by było aby ta szansa sie zmarnowała, ale wakacje pewnie robią swoje... -
emilia- odnośnie tej farby na beton, to ja kiedyś szukałam podobnych rzeczy, ale niestety koszt tego mnie przerósł. Linoleum jest jakimś wyjściem-ale tylko grube-jednak jesli pies zahaczy gdzieś i zrobi dziurę to potrafi pięknie wszystko powyciągać:) mówie tu o normalnym linoleum-nie wiem jakie stosują dla bydła...
-
Jak dla mnie, to cała ta umowa z kryteriami jak mają wyglądać kojce jest po prostu nierealna....:roll: Np. u Jamora kojce są tylko z betonową podłogą- chyba nie myślisz,ze przez to ludzie nie będą tam dawali psów, skoro hotel jest świetny;) Mam też wrażenie ,że dla was-czyli klientów- wydaje się to wszystko takie proste-postawienie kojca ...piękne drewniane kojce to super pomysł, ale chyba nie zdajesz sobie sprawy jak psy potrafią niszczyć! ja u siebie co roku mam wszystko do malowania i budy do naprawy albo nowe trzeba kupować...w drewno wchodzą odchody, trudno usunąć zapach...to nie jest wszystko takie piękne jak na zdjęciach.. Tak na prawdę to moim zdaniem problem jest w tym co napisała ZuziaM-że nikt nas nie odwiedza, nie interesuje ich pies, żadko jest jakiś telefon z zapytaniem jak się miewa-tylko hopki na wątkach:roll: dzień dobry, dobranoc itp...prowadzę hotel z dogomaniackimi psami już 1,5 roku- przez ten czas było u mnie dużo psów...osób odwiedziło mnie może z 5...
-
:) Już wszystko wiem od Cajusa bo dzwonił-cieszę sie bardzo,że sunia jednak miło nas zaskoczyła, to zawsze daje większe szanse na adopcję. Tereso jesteś pierwsza w kolejce- Monika na razie miejsce odstepuje, czy aktualne jest ono dla tej suni? Tak jak pisałam-najpózniej 10 wrzesnia mogłaby do mnie przyjechac, może uda sie szybciej...chyba ze zadazy sie cud adopcyjny szybciej dla niej...:)
-
Byliśmy na pobraniu krwi-aż 3 fiolki. Wyniki pewnie będą jutro. Koszt wyjdzie ponad 100zł na pewn0-bo do tego ta tarczyca... Dziś zapłaciłam 20zł. Rozliczenie zrobię w weekend razem z wpływami.
-
Kochany Kumpel wrócił do Ani,juz za TM (*)
Ania+Milva i Ulver replied to kaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
oo super ,że w metro jest...nie rozstaję się w takim razie z telefonem:) -
Z wieści od weta: - jest poprawa odnośnie zarastania - niestety Ibis stracił na wadze- mimo nie zmieniania dawki jedzenia, a nawet wyższej- w tej chwili waży niecałe 17 kilo....w związku z tym wet zainteresował sie tarczycą i w czwartek o 8 rano mamy pobranie krwi i badamy : tarczycę, do tego morfologia i biochemia - pobranie zeskrobiny do badań odbędzie się za jakiś miesiąc: trzeba poczekać aż advocate nie będzie działał- w sierpniu mam go nie podawać aż do czasu zeskrobania - dziś obcięliśmy mu pazurki Nie zapłaciłam nic za wizytę. Ibis jak zwykle był zadowolony ,że koło niego dużo sie dzieje-rozdawał całusy :) O kupie i wymiocinach w samochodzie wspominać nie będę:haha:....on ma potworną chorobę lokomocyjną...a w czwartek to samo:splat:
-
jeżeli jestes zainteresowany adopcja to sam zadzwon do agnieszki bądz napisz.... [FONT=Arial Narrow][FONT=Verdana][SIZE=4]783 542 630 / 725 001 230 , nr gg 8998045, email [/SIZE][/FONT][EMAIL="[email protected]"][FONT=Verdana][SIZE=4][email protected][/SIZE][/FONT][/EMAIL][/FONT]
-
Ja rozumiem odnosnie odpowiedzialności -ale ile osób tak na prawdę poda dany hotel do sądu? Każdy macha ręką, na dogo się wyburzy i to wszystko... A co z odpowiedzialnością osób dających psa do hotelu i nie płacących? Ileż jest sytuacji ,że osoby deklarujące się nie przekazują płatności i zaczyna się robic dług w hotelu...co ma zrobic hotel z psem trzymanym czasem praktycznie za darmo? Nie dziwię się,ze potem jest przerzucany do jakiś brzydkich kojców, bo do lepszych hotel chce przyjąć coć z czego bedzie miał pieniądze...czasem aby i utrzymac tamtego psa. Czy powinien go oddać do schroniska? Odwieść osobie która go przekazała pod drzwi? Niektóre psy potrafią zrobić długi na 3-5 tyś-już takie sytuacje na dogo były...w głowie się nie miesci jaka jest nieodpowiedzialność ludzka.
-
A co jesli hotel mimo podpisania takiej umowy nie wywiąże się z jej punktów, ani nie będzie chciał zwrócić czy pokryć finansowych spraw? Wybacz, ale juz pare lat jestem na dogo i niestety ale mało kto robi coś więcej niż tylko pisanie na wątkach. W sprawie Aliny S nikt nie podjął żadnych czynnosci aby kobieta poniosła konsekwencje tego co zrobiła psom. W tej chwili podobno znowu jakies psy z dogomanii tam są- może najpierw trzeba by nauczyć ludzi mądrego pomagania tym zwierzakom:shake: Dla ciebie miejsce w stodole będzie czymś nie do przyjęcia a inny powie ,że to i tak lepsze niż schron:roll:
-
Odnośnie hotelu za darmo...:) podpisuje się pod tym co jest napisane wyżej. Moim zdaniem samo spisanie umowy nie będzie tak na prawdę żadnym gwarantem tego ,że pies będzie miał rzeczywiście tak jak zostało to napisane.Może jedynie uspokoi sumienie osoby zostawiającej tam psa. Sprawa Aliny czy Obornik mówi same za siebie... Może osoby które chcą umiescić psa w hotelu powinny umieszczac go w okolicach swojego zamieszkania- w miarę mozliwości, albo tam gdzie inni dogomaniacy z wątku mogliby go odwiedzać - ustalić to już za w czasu. Aby osobiście mozna było przyjechac posiedziec z psiakiem , zobaczyc jak się miewa...zrobienie pięknych fot to zaden problem, a rzeczywistośc jest czesto inna. Poza tym punkty które chcecie zawrzeć w umowie mogą byc dla wielu hoteli- zwłaszcza tych bardziej komercyjnych za bardzo restrykcyjne...aby się nie okazało ,że za chwile nie ma gdzie psów umieszczać...