bea100, nie denerwuj się tak na mnie....chodziło mi o to czy można juz powiedzieć że jej stan nie jest ciężki tylko trochę lepszy....bo jeszcze nie tak dawno w wiadomościach na stronie fundacji Emir było napisane, że jej stan jest nadal bardzo ciężki....rozumiesz mnie ??
ja wiem, że Abra do końca życia będzie musiała prać leki i być pod stałą kontrolą....i wiem, że każdy dzień jej życia to zasługa ludzi, którym nie jest obojętny los zwierząt....mimo, że nie pomagam bezpośrednio w jej ratowaniu nie jest mi obojętny jej los....a nawet bardzo leży mi na sercu (pojawienie się Abry zbiegło się w czasie z adopcją Ady - bernardynki w podobnym wieku....jednak Ada miała więcej szczęścia bo państwo ją "tylko" oddali do schroniska i nie tułała się sama, głodna..... :()