[quote name='niufek']
......Mijaly dni , tygodnie ,ale Anita pilnowala kota jak oka w glowie ,niestety jednego dnia ktos kota wypuscil kota.
Ci sadysci dorwali go ponownie .
Tym razem nie dali mu szansy.
Anita w swej rospaczy i zlosci , rozterce i nie wiem co jeszcze w tym bylo ,ja musieli rodzice trzymac ,bo bylo widac ze ktos by zyciem musial to zaplacic .
Anity kotek pozyl krotko , w tym czasie mial kogos kto go kochal z calego serca ,ale nigdy nie zapomne reakcji ludzi na jego poruszanie sie ,nigdy nie zapomne obrazu rozpaczy w oczach Anity gdy widziala ,ze ci oprawca go ponownie dorwali....[/quote]
:placz::placz::placz::placz::placz::placz: przeczytałam.....i nie moge sie uspokoic !!!!!!!