-
Posts
11736 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by magda z.
-
[quote name='lolka']a dobrze, że Kasia wzięła tą trzęsącą się kruszynkę bo już przeziębiona i do weta musi z nia lecieć ....posiedziała by tam kilka dni i choróbsko murowane..............a to że ktoś a konkretnie babsko oddała takiego pieska do schroo do juz kompletny idiotyzm.......stara wymówka - uczulenie dziecka sunia nie odstepuje Kasi na krok, a kasia juz wpadła na amen:cool3: ....jesli tylko jej Bulba nie bedzie wykazywała choc cienia agresji wobec małej to zostaje.....jesli bedzie inaczej szukamy jej domku a własciwie kanapy[/quote] dopóki mała będzie na DT to kasa na sterylke jest:razz: bo jak już zaadoptowana to według wszelkich panujących tu prawideł właściciel płaci, niech Kasia pomysli o tym;)
-
ja tez trzymam:)
-
odpowiedzialny facet, dobrze że chce psa najpierw poznać, trzymam kciuki
-
Cud się wydarzył....verdona juz w nowym kochającym domku
magda z. replied to lolka's topic in Już w nowym domu
trzymam kciukasy za szybką podróż:p -
ja wiem, już nawet mam tyle opinii, tzn kumple mają satysfakcję jak mogą zabłyszczeć swoją techniczną wiedzą:evil_lol: a ja mam ubaw;) Łukaszek normalnie zostanie matematykiem, jak tak dalej pójdzie, bo po roztopach to sajgon wszędzie. Ja po trawnikach latam na palcach, nawet w kozakach i psa opierdzielam jak wlezie i mnie pociągnie:mad: zmykam się kłaść, rano jadę do w-wia;)
-
foty jak zawsze świetne, moja lustrzanka nadal w sklepie i czeka, aż będę miała czas i pójde się zdecydować:shake: a Łukaszek uczy się ogólnej prawdy-nie wchodź na trawnik:evil_lol:mój brat jak był mały tez to przerabiał, ja zreszta od kiedy mam psa to trawniki omijam;) Pozdrawiam ciepło:loveu:
-
Zywieckie koty, 30 kotow czeka na dom. Dlug! Pora szczepien.
magda z. replied to Jola_K's topic in Kotki już w nowych domach
niom, ja tak miałam z jamnikiem, jak sąsiadka poszła zszyć palca to dostaliśmy po jakimś czasie z sanepidu wezwanie na obserwację. ale moja wetka nic nie brała, a że psa znała to tylko kazała dzwonić w podane dni, zresztą Cenzor już wtedy miał rozwinięty nowotwór i był nerwowy. -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
magda z. replied to mru's topic in Już w nowym domu
Josi jesteś wspaniałą opiekunką, z wielkim sercem:loveu::loveu::loveu: a las poczeka, jeśli jej pisany to kiedys i transport się znajdzie:) Pozdrawiam ciepło -
Zywieckie koty, 30 kotow czeka na dom. Dlug! Pora szczepien.
magda z. replied to Jola_K's topic in Kotki już w nowych domach
[URL]http://www.dogomania.pl/forum/f99/wyjsciowe-ubrania-duze-rozmiary-dluzyna-kociaki-jola_k-1-02-22-00-a-130050/#post11663874[/URL] drugi bazar ciuszkowy, ponieważ nie potrafie rozdzielić tych rzeczy na pół, według mnie wszystkie są fajne i nówki, to wybór pozostawiam licytującym;) -
no to jeszcze raz;)
-
podniosę pieknisia
-
fajna aukcja, to zdjęcie z ringiem, jak leży jak żaba boskie:) dobrze, że napisałaś że bez jajec, to powinni odpaść najgorsi z pytających:roll:
-
Sparaliżowana Funia pokocha bez granic. MA DOM
magda z. replied to Zmysł's topic in Już w nowym domu
popieram Gonię, bo to szansa dla małej, warto spróbować. Lesiutek zresztą bardzo szybko znalazł dom, zresztą farciarz trafił po pierwszej wizycie w klinice na tymczas do p. fizjoterapeutki. Ćwiczył np na piłce, tak jak ludzie, był na niej kładziony:cool3: -
oby podziałało:)
-
cudna z niej psina, a to ostatnie zdjęcie niesamowite;)
-
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
magda z. replied to mru's topic in Już w nowym domu
a może przy pomocy kogoś jeszcze zabrać ją z pozostałymi psiakami na jakąś łąkę czy do lasu za miasto? wiem, ze to przedsięwzięcie logistycznie duże, ale mój zbój tak się rozkręcał, chociaż jak go za pierwszym razem przepiełam na długa smycz to odszedł 2 metry i usiadł przestraszony że tak można. Ale do tej pory las jest miejscem, gdzie zawsze leci z podniesionym ogonem, a w mieście tylko w okreslonych rejonach;) -
Zosia, już Isia pojechała do SWOJEGO Domu do ZuziM !!!!
magda z. replied to Tiger's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ale uszy ma nastawione badawczo;) -
ja po tygodniu żadnych skutków ubocznych nie widzę, poprawiło się z prostatą, bo już nie ma żadnych objawów. pies spokojny i wyciszony, chociaż coś się z mamą wkręcili nawzajem w akcję warczenia. Bo Bismarck specjalnie ją zaczepia, żeby ona się z nim zabawką pobawiła, jak mniemam weszli w swoisty rytuał, niestety moja mama nie ma zdolności wychowawczych, bo Cenzora też prowokowała. Wczoraj znowu niuniek na nią powarkał, ale w zabawie-bo ode mnie kiedys zebrał opierdziel jak raz burknął, a mamę to bawi, no i maja chyba konsens. Kilka dni temu też na nią burknął, bo ona mu chciał kość poprawić, którą ją obgryzał:shake:to jej wytłumaczyłam, ze takich rzeczy to ise psu nie poprawia, sami się dogadają. no i powrócił do większej zabawy maskotkami, wyluzował, odpoczął, mniej zestresowany. ogólnie to ujmując polecam, zwłaszcza gdy nei mozna przeprowadzic zabiegu na psie.