Jump to content
Dogomania

magda z.

Members
  • Posts

    11736
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by magda z.

  1. ale wieści, cioeszę się bardzo:multi::multi::multi: Gosiu to Twoja zasługa, dałaś jej szansę na nowe zycie:loveu::loveu::loveu:
  2. spacerowy Fidlat super:loveu:zresztą ten skupiony w domu również:p Pozdrawiam ciepło
  3. podniosę chłopaka, bo cioteczki jeszcze śpią;)
  4. ona ma chyba dużo w sobie z psa myśliwskiego:loveu: przynajmniej się nie nudzi niuńka, naprawdę superowo wygląda.
  5. cuddownie:multi: a jak Króliki? nadal uciekają?bo Fionka mine przy klatce ma baaardzo skoncentrowaną:diabloti:
  6. tez mi się tak wydaje, bo co prawda ja tylko raz musiałam przez to przejść, ale było bardzo spokojnie, a mocz pojawił się po wszystkim, ale w związku z poruszeniem zwłok psa, a na pęcherz uciskał mu juz guz nowotworowy, co spowodowało własnie pojawienie się moczu. Weterynarz dał najpierw psu lek usypiający i ten zasnął bardzo spokojnie, drugi zastrzyk odpowiadający już za zgon nie był w ogóle odczuwalny, a lekarz zgon stwierdził za pomocą osłuchania serca.
  7. podnosze niunka
  8. świetnie wygląda biegając po tych zaspach:loveu:
  9. łobuz-terrorysta:evil_lol: oby się udało z tym szkoleniem
  10. Ja Cie bardzo Elta przepraszam, bo miałam podać swój e-mail, ale wypadło mi z łepetynki całkowicie. Sunia przesliczna:loveu: cudownie, ze może być z Toba i Twoja rodzinką:multi:
  11. dobre z tymi kociakami:evil_lol: ja jestem np na nie uodporniona, bo kilka osób z moich znajomych ma kociaki i jak spałam to zawsze chodza po mnie, jeden z kocurów koleżanki przez całą noc polował kiedyś na moja stopę:diabloti:
  12. dzięki wielkie za informacje, juz teraz więcej wiemy:lol: ja na szybkiego to robiłam i nawet nie dopytałam się o wszystko
  13. Szkoda, ze u Twojego psiaka nie podziałało, ja mam nadzieję, ze u mnie się to utrzyma co teraz jest. Jednak to nowy lek i może niedopracowany tak jakbyśmy chcieli. Mój chęci nie ma, za to powrócił do zabawy z maskotkami, które już go nei bawiły w ostatnim czasie, bo miał "ważniejsze" sprawy na głowie. Może to tez zalezy jakoś od osobistych predyspozycji zdrowotnych psa-brak mi koncepcji, jak będe u wetki to sie popytam jeszcze, moze ktoś też wszczepił implant psu u mnie w b-cu
  14. dziękujemy bardzo:loveu::loveu: Mam nadzieję, ze Walentynki również udane były:) łapa już w porządku, ale co Bismarck w nocy wyprawiał, ja wiedziałam że on mądry i zazdrosny, ale przeszedł samego siebie-ponieważ ja już dorosła dawno jestem to napisze:) był wczoraj kolega u mnie, tak jak w tygodniu, ale w tygodniu mamy nie było, no i pies eksmisję miał z pokoju, spokojnie było, nawet się cieszyłam że on taki mądry, ale wczoraj to Bismarck formalnie poszedł moją mamę obudzić z piskiem i histerią, bo on tak przeciez nei może egzystować:evil_lol: a teraz odsypia a ja musze pisać:mad:
  15. ja nie mam takiej sytuacji w domu, a na podwórku też na razie w okolicy żadnych suczek z cieczką. Nie mam jak sprawdzić. A moze to jakoś z wagą się powinno liczyć, mój 30 kg ma:roll: My mamy zwiekszony apetyt-normalnie wczoraj zjadł winogrono i wypił trochę zupy, a jest księciuniem ze schroniska i tylko mięso z ryżem do tej pory wciągal
  16. własnie od kilku się zastanawiam co z implantem będzie, dowiem się przy następnej wizycie u wetki:roll: na razie spokojnie żyjemy, psiak zadowolony, a jeszcze bardziej ja;)
  17. w końcu się dostałąm na dogo:mad: super, ja trochę przelałąm z akończonych bazarków, nie dużo, ale moze pomoże przy opłacie tego pana, tzrymam kciuki z aniego
  18. Jolu kasa wczoraj miała pójśc ta wpłata na AFN, z sopotu, i krawat w tytule oprócz kociaki żywieckie;)
  19. [quote name='OLUTKA55']Mysle ze moze tu działac presja srodowiska małe dziecko taki "grozny" pies zagryzie ugryzie ,roznosi bakterie dziecko zachoruje,babcie i ciotki ostrzegaja,tyle pracy przy małym dziecku jeszcze pies potrzebny.A za rok ta psinka moze pieknie sie bawic z dzidziusiem.:cool1:[/quote] dokładnie, ja tam wszytskim opowiadam jak śpie z psem i nie choruję:evil_lol: i jak człowiek gania na spacery niezależnie od temperatury i aury to też zdrowszy. a z dzieciakami to napradę nie ma się co bac, mój wredny jamniol wychowywał się z bratem, jamniol był wcześniej i nigdy go nei złapał jak był Hubert był mały, co najwyżej dzielili się jedzenie
  20. Jolu przesłałam za moje bazarki 96,15:cool1:
  21. Na pewno musiało go zaboleć, ale cała późniejsza sesja histerii była niesamowicie odegrana, jak wychodziliśmy na spacer to miał taką miną, jakbym powinna go jeszcze znieść ze schodów;) a tak usankcjonowaliśmy jego pobyt na moim materacu, dostał ręcznik, bo ja jużnie wyrabiam z oporządzaniem prześcieradeł:mad:
×
×
  • Create New...