-
Posts
11736 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by magda z.
-
Z kolejnych adopcyjnych wieści- w piątek przyjedzie kicia ze schronu, będę przy przekazaniu, bo od razu dam te puszki, co kierownik zapomniał zabrać ze zbiórki u Huberta w szkole. Płeć szczęściarza jeszcze nieznana, mam nadzieję, ze może jakiś odzew będzie później. Moje ogłoszenia na gumtree już weszły-doczekałam sie, sa trzy psy, jeszcze tego z bolesławca malucha jutro dodam.
-
Z najnowszych wieści, to że Bismarck dzieci około 2 lat toleruje, to już wiem od jakiegoś czasu-moga go pościskać nawet. Dzisiaj przyszła moja koleżanka, która z Anglii z córką przyjechała. Mała ma 5 miesięcy-zdjęć niestety Bismarcka w akcji nie robiłam, bo on uznał ją za zabawkę interaktywną, z pozytywką:evil_lol: najpierw podszedł jak mała siedziała na sofie z pluszową żyrafą i tak mu się stopiły w całość, ze zechciał złapać za skarpetę i chciał Nelkę ściagnać, ale że delikatnie zaczął, to ja go szybko uświadomiłam. Ale jak Kaśka z nią stała i mała machała nóżkami to mina Bismarcka była bezcenna-ja chcę ją mieć, ona mówi i sie rusza:evil_lol: Mam psiego jedynaka:diabloti:
-
Jesli Cie uraziłam to przepraszam, ale naprawde z adopcjami kotów jest problem, najelpsza byłaby opcja, o ktorej wspominałaś, czyli dt, taki jaki ma Jowita czy Jola, aby kota doleczyć i zdrowego puszzcać. Tłumaczenie pracownikowi, która kicia jest ogłaszana przez telefon to niewyobrażalna dla mnie sprawa-sama ostatnio przez godzinę kopałam wątek w poszukiwaniu numeru Ciapy-ma dom:) bo nie pamietałysmy czy on w 3 czy w 4 siedzi, a w obu czarne psy, nawet imię nie pomogło. Z kolei Huberta nauczycielka nie mogła sie z nimi w sprawie darów dogadać, dopiero jak kierownik wrócił z urlopu, to przyjechał po nie sam. Mariola, która przyjeżdza z gorlitz dba o kiciaki w miarę możliwości i jesli coś jest do adopcji to stara się jak najszybciej je wytransportować. Pracownicy nie mają komutera, ani internetu, więc przesłanie im foto nie jest możliwe, zasięgu na terenie schronu też nie ma, trzeba wyjść poza bramę. Jutro pojedzie najprawdopodobniej młodsza cc, czy ktoś zna kogoś z Piły do wizyt przedaopcyjnych? bo sa chetni na jej mamuśke. Podhalanka ma wyjazd na piątek ustanowiony. W schronie na dzień dzisiejszy 190 psów, a miejsc na 160. W dużych, wspólnych boksach zadymy non stop, powinno tam być 6 psów max a jest 9-10. Jak zwolnią się boksy po pannach to wylądują tam po 2 psy spokojniejsze lub te pogryzione ze wspólnych. W małych izolatkach, czyli jakieś 1x2metry sa juz po 2 psy. Planujemy z lolką jakąs akcje foto i ogłoszenia, bo trzeba to rozładować jakoś. Idą sprzątać, aby się rozładować, bo ostatnio też promotora nie oszczędziłam...
-
Terrier walijski mix, młoda sunia, MA DOM:)
magda z. replied to magda z.'s topic in Już w nowym domu
lolka w piątek będzie na chwilę w schronie to zobaczy:) -
LALKA katowana sunia, nieziemsko przerażona ...... MA DOM :) :) :)
magda z. replied to lolka's topic in Już w nowym domu
chyba dobrze, lolka ma zepsutego laptopa, przez co jest odcięta od świata. Postaramy się na dniach nadrobić zaległości - te dwie panny co jadą to prosto ze schronu, więc siłą rzeczy na razie na nich się skupiłyśmy. Niunia ma allegro non stop, jak ogarnę jeszce swoje otoczenie w pokoju, to zacznę ja ogłaszać sukcesywnie, aby nam się nei zasiedziała. Hotel, w którym ona jest prowadzi b. dobry szkolenioweic, do którego jeżdżą też psy z fundacji AST, wiec na pewno sa postępy i krzywda jej się nie dzieje:) U niego też był nasz Beethoven, który po 8 latach schronu tak zaczął się na świat otwierać, ze po miesiącu do domu pojechał, więc jesteśmy dobrej mysli, że Lala też skorzysta pozytywnie na pobycie u niego. -
Bismarck postanowił, ze w zadymki śnieżne nie będzie spacerów-stary leniuch z niego. Opracował też konstruktywny plan - po przyjściu ze spaceru, gdy jest uciapany i trzeba użyć miski z woda, to po takiej przygodzie przylatuje do łazienki na czochranie ręcznikiem;) Przynajmniej skutecznie stoi w przedpokoju podczas mycia, wiedząc co go później czeka.
-
LALKA katowana sunia, nieziemsko przerażona ...... MA DOM :) :) :)
magda z. replied to lolka's topic in Już w nowym domu
podniosę niunię, już mam więcej czasu, więc zaczniemy ją bardziej reklamować:) jutro ma ze schronu jechać cc, w piątek podhalanka, wiec trochę się rozluźni-mam nadzieję... -
[quote name='Magdina']bede w weekend w przytulisku to zrobie Owcy fotki i wezmę na spacer[/QUOTE] dzięki wielkie:) allegro ma cały czas od seaside z danymi na Przyborówek.
-
Furciaczku, potzrebujemy dane właścicielki do karty w schronisku. Osoby przewożące podpiszą oswiadczenie, ze tylko przewożą psa, a w papierach będą już namiary do bytomia. Potzrebny jest adres, pesel, nr dowodu, telefon tez. Ponieważ panienki były nie do adopcji i papiery ze sczepieniami sa u weta w zgorzelcu, istnieje duże prawdopodobieństwo, że polecą pocztą za sunią, bo to kawałek jest i nie wiadomo, czy wet zdarzy dzisiaj podjechać. Tarzanka juz wie jak dojechać, szczegółowo wytłumaczyłam.
-
[quote name='Seaside']może sukcesywnie by się dało oddzielać chore od zdrowych i byłaby szansa dla nich :)[/QUOTE] Jagoda, a wiesz ile w schornisku jest małych izolatek-6, dużych chyba 8 i tyle, gdzie będą umieszczać psy nie przyjęte do schroniska? Wet jest tylko 2 razy w tygodniu, a psy chore bądź po zabiegach? Trzeba realnie do tego podejść. Ja Cie muszę tam na wycieczkę zabrać chyba, bo dopóki się nie było, to zbyt łatwo podchodzi się do sprawy. To nie jest schronisko dysponujące dużą bazą w budynku, poza tym koty i tak mają tam najcieplej, bo dysponują lampami, mnie teraz najbardziej martwią mrozy i psy, które tam siedzą...
-
Lucky odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj Maleńki [*]
magda z. replied to ketunia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ale fajnie, to duża oszczędnośc na jedzeniu, jak nie musi już wciągać weterynaryjnego jedzenia:) ale się cieszę, wszystko na dobrej drodze:) -
slicznie wyglądają, a on jest niesamowicie wtulony:)
-
TERIERY-Nasze jedyne marzenie,to kochajace domy.
magda z. replied to rita60's topic in Już w nowym domu
[quote name='rita60']MAGDA SORRY,NIE ZNAM:shake:[/QUOTE] nie ma sprawy, dla mnie jestes jedną z osób interwojewódzkich:) dlatego się zapytałam:) -
TERIERY-Nasze jedyne marzenie,to kochajace domy.
magda z. replied to rita60's topic in Już w nowym domu
Rita Ty jesteś może bardziej zorientowana, czy znasz kogoś z piły do wizyty przedadopcyjnej? -
ja tez mam alergię i pierwszego psa sobie sprowadziłam sama, przez 11 lat po każdym wzięciu jamniola na ręce miałam pokrzywkę, aktulanie kicham jak mi moje kudłate szczęscie pyłków naznosi, ale nigdy bym nie zrezygnowała i mam pewne wątpliwości co do zabraniania mi psa przez pierwsze moje 13 lat życia i ewentualnym dzieciom tego nie zrobię, bo wiem ile jesczze innych rzeczy na co dzień mnie uczula i że psiak przy tym to przysłowiowy pikuś. Ponieważ tutaj jest bardzo dużo osób, to mam pytanie, czy znacie kogoś z okolic Piły, kto przeprowadziłby wizytę przedadopcyjna, na mapie dogo nie ma nikogo stamtąd wpisanego, a ida mrozy, niunia to CC.
-
Lucky odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj Maleńki [*]
magda z. replied to ketunia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
śliczne zdjęcia, Kasiu dałaś mu naprawdę dużo miłości, psiaczek wyluzowany jak chyba nigdy w życiu, a towarzystwo ma doborowe.