-
Posts
11736 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by magda z.
-
DWA SZKIELETY już po metamorfozie....chłopaki mają DOM !!
magda z. replied to lolka's topic in Już w nowym domu
melduję sie na watku -
Fundacja SOS dla zwierząt - Chorzów - Maciejkowice!!!
magda z. replied to sosiczka's topic in Fundacje i stowarzyszenia
czy ktos ma numer do Lary, chodzi o jamniola, co ma jechac w moje okolice, bo tarzanka dzisiaj jedzie do Bytomia, koszt podróży posa do w-ia to byłoby 80zł, a moja mutter jest we w-wiu i mogę dzwonić, to by psa pociągiem zabrała, tylko już to trzeba organizować. -
[quote name='Asia & Ginger']Piękny psiak. :loveu: Wrzucę go na spanielowe, mogę mu też zrobić Allegro.[/QUOTE] dziękuję, liczy się szybkość, bo w dłużynie go nie ogarniemy, jak śnieg zasypie, to tam dojechać nie da rady- schron na koncu świata, a my mamy do neigo około 30 km w jedną stronę. Numer lolki prosze podaj
-
LALKA katowana sunia, nieziemsko przerażona ...... MA DOM :) :) :)
magda z. replied to lolka's topic in Już w nowym domu
[url]http://www.dogomania.pl/threads/175841-A-wiAE-teczna-ceramika-z-BolesA-awca-w-stempelki-szybka-aukcja-do-20-12-20-00-DA-uA-yna?p=13712695#post13712695[/url] kolejny bazar. dzisiaj miałyśmy dzień wrażeń z sunią cc, bo samochód transportowy się zepsuł i nawet zdążyłam ja sunię wygłaskać na autostradzie, jak z bezpiecznikami jechałam do tarzanki -
[quote name='bla'][url]http://photos.nasza-klasa.pl/309450/49/main/d58a8d1f0c.jpeg[/url] to u koleżanki zobaczyłam na NK heh[/QUOTE] nie działa..:( co do mrozów to jedynie dzisiaj Ecii się udało, bo pomimo wszelkich przeszkód w drodze do domu, to u tarzanki przenocuje i ominie ją to zimno. Ona taka grzeczna w tym samochodzie była, fajna niunia, w końcu ją wyściskałam porządnie.
-
we w-wiu juz na pewno są. Marta nie jechała sama, wiec można dzwonić. We w-wiu mieli zadecydować czy Bytom dzisiaj czy jutro-bardzo zmarzli, mi wystarczyło tam przy aucie niecałe pół godziny, a oni półtorej tam siedzieli łącznie. Ja nie mogłam termosu znaleźć, wyposażyłam ich tylko w zestaw artykułów spożywczych i owoców.
-
my też się o nią martwiłyśmy, bo jak z boksu wychodziła to zawsze pełna energii, a tutaj fajna, grzeczna i cicha. Nie powinna się aż nazbyt rozkręcić, raczej powoli będzie dochodzić do siebie. Po 3 latach siedzenia w takim krzyku i zadymie, to nawet przejeżdżające tiry na niej wrażenia nie robiły, a to hałas był. Oby tylko szczęsliwie jesczze dojechała, ale jest w dobrych rękach:)
-
w zgorzelcu kobieta chce oddać rocznego czarnego spaniela, jeśli dom nie znajdzie się po świętach to pies wyląduje w dłuzynie, a my tam teraz mamy 190 psów, miejsc na 160, zadymy non stop, a na przykładzie Czarka, wiemy, ze to delikatne psiaki. Nie stać nas na hotel, bo mamy dwa hotelowce i kolejnego nie udźwigniemy. Izolatki nie dostanie, bo nawet w małych siedzą po 2 psy. Lolka ma za 2 dni sotać maila z fotami, ale ponieważ kobieta podała dane, to mamy ją z nk. O to psisko od małego-normalnie zabić takich to mało by było;/ zdjęcie z grudnia ubiehgłego roku [IMG]http://photos.nasza-klasa.pl/18547331/5/other/std/8da83dadda.jpeg[/IMG] kuty 2009 [IMG]http://photos.nasza-klasa.pl/18547331/11/other/std/6b69f2de8f.jpeg[/IMG] październik 2009 [IMG]http://photos.nasza-klasa.pl/18547331/24/other/std/d72535c787.jpeg[/IMG] nie mają kiedy z nim wychodzić, brak słów, numer do lolki 601 079 807 pies podobno nie sprawia żadnych problemów
-
samochód już pojechał, sama widziałam;) już powinni być we w-wiu. Jeśli nie dadzą rady to psiurka do jutra u nich posiedzi i pojadą innym. a samochód od babci pożyczony, zazwyczaj tarzanka innym jeździ. Ale niunia grzeczna, tylko chudziuteńka z niej lalunia, trochę odkarmienia nie zaszkodzi-w schronie to człowiek nie ma konstruktywnego spojrzenia jednak, jak wszystkie takie...
-
to trzymam kciuki, ja własnie miałam podobną sytuację do tej z Ajdą, ale teraz ja pomagałam-tarzanka z cc z mojego podpisu, tą ciemniejszą jedzie na Śląsk, ale pod b-cem samochód jej padł, dobrze ze pies spokojny, już jadą dalej. Poprzedni chetny na panienki miał zabrać obie, ale w drodze z poznania do dłuzyny jego mama dostałą zapaści i już po psy nie przyjechał... a dzisiaj samochód padł, co za pechowe te psy od nas
-
[quote name='leni356']Ewentualnie mozna zapytać: [Londyn- Ciechocinek] furciaczek (Jak jestem w PL, miasta w poblizu Torunia, Bydgoszczy, Wloclawka) Z Bydgoszczy do Piły jest 88 km :( naszą psicę właśnie furciaczek wyadoptowuje, ale wolałaby aby ktoś mniej zmęczony podjechał, bo oni z wysp będą jechać na święta