-
Posts
11736 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by magda z.
-
Fur puść mi na maila swoje konto - pw nie działa;/ ja w ciągu kilku dni podeslę Ci parę groszy na panienki - bo my z lolką też zakręcone, jak słoiki;) [email][email protected][/email]
-
Szarotka - filmik z kicią boooski:)
-
DWA SZKIELETY już po metamorfozie....chłopaki mają DOM !!
magda z. replied to lolka's topic in Już w nowym domu
my na razie nie wyrabiamy z opłatami za hotele i ogłoszenia sama muszę rzeźbić, Kasia dzisiaj była w schronie wiec pewnie wymiziała chłopaków. Jak ogarnę rzeczywistość to dobiorę się do ogłoszeń tego drugiego - ostatnio sie dowiedziałam, ze Mariola na niego Wolfgang woła;) -
Ramzesio w końcu sie udało, masz swojego pana :) :)
magda z. replied to lolka's topic in Już w nowym domu
Nie ma sprawy - będziemy starać się na bieżąco pisać co i jak. Jak tylko zakończę raporty i rozliczenia to musze kierownikowi podesłac info do adopcji wirtualnych i podpytam jak się sprawy mają. Na razie uciekam z Bismarckiem, bo już 2 gdziny jestem spóxniona z jego spacerem. -
Zabiedzony kudłaczek Lupi - pojechał do domku
magda z. replied to leni356's topic in Już w nowym domu
fajny psiurek:) szybko mu się udało i oby częściej takie adopcje:) -
Ramzesio w końcu sie udało, masz swojego pana :) :)
magda z. replied to lolka's topic in Już w nowym domu
Dogo ruszyło. U nas zasypało okolicę - ZuziaM miała plany wczoraj wyruszyć, ale ja odcieło od cywilizacji. Nie wiem jak Kasia, czy się wybrała, bo ja walczę ze swoją dyscypliną - im mniej czasu do rozliczenia tym lepiej się pisze;) A schron juz pewnie ogólnie jest zasypany - jedna droga jest nieprzejezdna odkąd śnieg spadł w grudniu, druga jak pług przejedzie... Ale jak Kasia tylko będzie miała info to damy znać - ostatnio dziewczyny dzwoniły w sprawie Ślimaka, bo pojawiła się propozycja domu pod Rzeszowem, ale na razie mglista - Ramzes dobrze się trzyma i nie ma info o pogorszeniu czy złym stanie. Jak się pojawi lolka to Wam opisze, jak ostatnio testowała z Kasią psy u Marka w hotelu - czy sa juz adopcyjne;) Nasza Lalka już nauczona komend i posłuszna niunia, a bała się człowieka jescze w grudniu, tak że robiła pod siebie - Ramzes też tam spokojnie dojdzie do siebie i będzie super psiakiem dla super ludzi, którzy zechcą go adoptować. -
Astka ma już najwspanialszy DS w Poznianiu :)
magda z. replied to Kika9004's topic in Już w nowym domu
Przedarłam się:diabloti: Foty superowe - obie pannice wyglądają świetnie. Frida zostanie współautorką, bo zaangażowana jest na całego. Buziaki dla Was:loveu: -
Agaga bardzo mi przykro:( Beata mi właśnie opowiadała co i jak z tą właścicielką staruszka, a przy okazji powiedziała co u Ecci. Marek teraz czeka na psy z w-wy i Eccia cały czas za nim chodzi:) Mówi, ze jest coraz lepiej, a niunia kochana. Bardzo się cieszę, ze do neigo przyjechała, bo nam spokojnie dojdzie i fizycznie i psychicznie.
-
Z dobrych info - pies, którego Beata zabrała z ulicy odnalazł właścicielkę. Okazało się, ze ma 18 lat. Sąsiad zadenuncjował adres - fajny ten ich portal. U mnie w b-cu zaraz stado takich, co chcę psy uśpić itp. [URL]http://www.e-bogatynia.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=4325&Itemid=490[/URL]
-
Eccia to ma w sobie dużą moc, przynajmniej miała. Jak zabierałam Bryzę to pracownicy wspominali, że Eccia większą siłą dysponowała i bardziej rozlatana była. One obie chadzały z P. Kazikiem na spacery do lasu, więc pewnie zacięcie do ruchu im sie jeszcze włączy. Chociaż Bryza zakosztowała w pieszczotach Marka żony i ma spacerki w nosie. Trzymam kciuki za tę wizytę, oby było pozytywnie. Agaga za chłopaków też kciuki trzymam, aby jakies mądre głowy chciały zaadoptować ancymonków:)
-
Ramzesio w końcu sie udało, masz swojego pana :) :)
magda z. replied to lolka's topic in Już w nowym domu
W najbliższym czasie Kasia jedzie do schronu i obejrzy Ramzesa, hotel mamy zaklepany - tam niuniek dojdzie do siebie na pewno, także pod kątem psychicznym - nie znałyśmy go wcześniej, wiec opinia Marka o nim na pewno nam pomoże w szukaniu domu. Ślimak wciąż ma ogłoszenia, ale cisza jak makiem zasiał, nawet zapytań nie ma żadnych. Będziemy pilotować, kiedy Ramzes może wyjść i na pewno od razu go wyciągamy. Zobaczymy jak będzie po ściągnięciu szwów, ale mam nadzieję, ze nic już nie będzie się złego działo. -
chyba tak, bo ktoś wtedy ten jeden boks tak obfocił
-
za wizytę płaciła Beata, więc na jej konto. Wet policzył też za te leki co u Marka zostały i on je będzie aplikował. Rachunek weźmie przy najbliższej okazji, bo dzisiaj szybko to sie działo - ja jej przypomnę o tym za kilka dni, jesli jescze go nie zdobędzie. Aga to miałyście z Kasią super misję dzisiaj;) Ecciulek dojdzie do siebie szybko, jest w dobrych rękach. Zmykam, bo dogo tak mnie chodzi jak nie wiem juz co....
-
Ramzesio w końcu sie udało, masz swojego pana :) :)
magda z. replied to lolka's topic in Już w nowym domu
Na dzień dzisiejszy pieniądze są na koncie fundacji i nie zostaną ruszone dopóki pies nie wyjdzie ze schroniska. Przecież my nie jesteśmy jakąś grupą naciągaczek. Sytuacja wymaga poczekania kilku dni, Kasia będzie w schronisku na początku tygodnia i zobaczy oba psiaki na żywo. Miejsce w hotelu czeka, opieka nad psem będzie na wysokim poziomie. Nie jesteśmy osobami, które pojawiają się znikąd, ale siedzą na dogo już kilka lat, w jednym schronisku i nie jednego psiaka uratowały. Bardzo dziękujemy wszystkim za pomoc, bo była bardzo duża, jednak teraz już nie przeskoczymy tych kilku dni. Z tego co wiemy pies ma się lepiej, dziewczyny były, są nowe foty, przez sytuację z Eccią byłyśmy na chwile wyłączone, co nei oznacza, że sprawa Ramzesa nam wywietrzała z głów. Nie było naszą intencją rozpętanie sprawy i zostawienie jej bez finału, którym ma być w naszym założeniu znalezienie psu domu. Musicie tylko zrozumieć, ze jest nas mało, mamy swoje życie i inne sprawy, nie jeździmy do schronu często, bo mamy daleko. Ja musze się wyłączyć na przykład na weekend, aby nadrobić wszystko to, co zapuściłam przez ostatnie dni. Nie zwracamy się do fundacji po pieniądze, bo psa jeszcze nie mamy fizycznie, moje zapytanie odnosiło się do sytuacji przyszłej, jak juz go odbierzemy. Od momentu rozpoczęcia zbiórki sytuacja zmieniała się, co nie było przez nas zaplanowane. Wszyscy mysleliśmy, że psiak pojedzie do kliniki, a teraz czekamy. Co mamy innego zrobić? Jesteśmy osobami dorosłymi i zdającymi sobie sprawę z powagi sytuacji - hotel jest prowadzony jako działalność gospodarcza i znany innym osobom z dogo. Moim skromnym zdaniem, jesli ktoś chce psa wesprzeć, a się obawia czy go przejmiemy to moze poczekać te kilka dni i ewentualnie wpłacić pieniądze, jak już się przekona, ze to się dokonało. Nie będziemy nikogo namawiać na wpłaty na siłe, gdy się waha, aby nas nie posądzono o naciągactwo. -
a kiedy niunia pojedzie do Gosi? Bo jesli na dniach to najwięcej info może właśnie Gosia dostarczyć o tej psicy. Ja mam zaskoki wsteczne i nie reaguję już prawidłowo;/ Gosiu jakbyś była na dniach to zajrzyj też proszę do Ramzesa. W ogóle to powinnam zacząć od podziękowania za to co robicie dla naszych kudłatych potworków - dzięki ogromne:)
-
lolka później będzie, na razie w sklepie siedzi i pilnuje interesu:) Jaskółki doniosły, że pojechała do Ecci z rosołkiem swojej roboty i pannica zjadła ze smakiem. Beata mi mówiła, ze z jej chodzeniem już lepiej - Marek jej powiedział. I Bryza i Eccia mają ślady po tatuażach w uchu - kiedys w Dłużynie psy tatuowano, więc nie wiem czy to od pseudo czy ze schronu.
-
Ramzesio w końcu sie udało, masz swojego pana :) :)
magda z. replied to lolka's topic in Już w nowym domu
Nic nie poradzimy, pewnie wet chce nam oddać psiaka w pełnej krasie i bez żadnych problemów. Nie wiem czy ktoś podjedzie do schronu, ale postaramy się zadzwonić i wywiedzieć co z niunkiem. Musicie nas zrozumieć - sprawa Ecci była strasznie czasochłonna, a my to 4 osoby(ja, lolka, Beata i Kasia) nie mamy takiego zaplecza, aby się dzielić sprawami - wszystkie siły ida na front. Ja jak tylko zrobi sie cieplej to planuję u Marka sesję dla psiaków, ale ponieważ wyprawa jednośladem, to czekam i czekam na poprawę aury. Beata tam teraz ma misję sprzątania boksów za te wszystkie rezerwacje na ostatnią chwilę i będzie niuńki dogladać. zresztą Marek zachodzi do niej do pracy, jak jest w Bogatyni i zdaje relacje na bieżąco. Mamy większe możliwości działania, jesli pies jest bliżej. No i w tym wypadku nie będziemy musieli kombinować z karmą, przewozem, a i Ramzes dostanie podstawy szkolenia pewnie też, co mu się przyda.