Jump to content
Dogomania

maciaszek

Members
  • Posts

    23614
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by maciaszek

  1. [quote name='nyna']Wolabym piesia wziasc po zabiegu....A jak ewentualnie z transportem piesia???Jutro bede u weterynarza i dowiem sie czy wykonuje takie zabiegi. Pozdrawiam[/quote] A skąd dokładnie jesteś? Wiem, że lepiej byłoby Ci wziąć psa po zabiegu tylko jest małe "ale". Jeśli nie będą mogli go przetrzymać po zabiegu w lecznicy to do zabiegu w ogóle nie dojdzie :-(. Bo jeśli pies będzie musiał zostać odebrany po operacji to gdzie pójdzie? W schronie go nie przyjmą, bo nie będą się nim opiekować, poza tym będzie musiał mieć w miarę sterylne warunki. Ja go nie wezmę, bo mam dominującego samca i maleńkie mieszkanie. Żadnych dt nie ma... I dlatego tak trochę naciskam na wzięcie go przed zabiegiem i zoperowaniem na miejscu. A poza tym jest jeszcze kwestia finansowa. Wiem, że większość z tu wchodzących zaoferowała pomoc, ale czy uda nam się zebrać 700 zł??? To jest dużo pieniędzy. A prawie połowę z nich pochłonie opłata za pobyt psa w klinice (jeśli to w ogóle będzie możliwe...), więc po co za to płacić, jeśli pies mógłby już grzać dupkę w kochającym domku? :) [quote name='kako80']ja niestety nie mam zaufania do dr czogaly...juz parokrotnie wizyty w jego klinice zakonczyly sie dla moich zwierzakow tragicznie.. jezeli nyna jest chetny na onka, ja moge go przetransportowac na zabieg i potem po wyleczeniu na posesje, na ktorej mialby zostac.[/quote] O lecznicy w Brynowie słyszałam różne rzeczy. Tak mniej więcej pół na pół - dobre i złe. Ale o samym dr Czogale raczej pochlebne opinie. Dzięki za pomoc w transporcie. Skąd jesteś? Nie będzie problemu z pojechaniem pod Radom? :)
  2. O kurcze... :-( Niedobrze... :shake: Z jakiego to może być powodu? A u weta byłaś? Może, jeśli nie ma to związku z niczym wokół psa, to jakieś zmiany w mózgu? :-( Może skonsultuj się tu na dogo z Jacol123 - to świetny psi behawiorysta. Może on coś powie, doradzi, wyjaśni...
  3. [quote name='nyna']Tak mam firme i moglbym wziasc tego biedaczka do siebie narescie moja Sarunia by miala kolege :cool3: .epe dziekuje bardzo za podpowiedz bo nie wiedzialem ze takie cos jest. Pozdrawiam wszystkich.....[/quote] [quote name='kasiaprodex']to jak decydujesz sie na piesia?[/quote] No właśnie... [COLOR=Red][B]Nyna, jaka jest Twoja decyzja ??? [/B][/COLOR] To ważne, bo jeśli wziąłbyś psa to lepiej by było, żeby zabieg przeszedł u Ciebie (pomożemy finansowo). To lepiej dla psa i koszty zdecydowanie mniejsze. A poza tym zabieg na pewno się odbędzie. A tu nie wiadomo... bo jeśli pies nie będzie mógł po nim zostać w klinice to niestety na zabieg nie będę go mogła zawieźć :-(
  4. Dziękujemy raz jeszcze za miłe słowa i odwiedziny! Wreszcie udało mi się zalogować na you tube. Przez 3 dni ciągle wpisywałam niby nieprawidłowe dane... a teraz wreszcie zaskoczyło. A jak zaskoczyło to macie ;). Bazyli węsząco-wypoczywający. Przepraszamy za usterki :evil_lol:. Pani szła po zboczu nie patrząc pod nogi... [URL]http://www.youtube.com/watch?v=58PpBnZObu8[/URL] I Bazyli galopujący. Często w tym galopie próbuje wpaść na mnie :mad:. Tym razem skręcił w bok (na szczęście, bo byście na koniec niebo oglądali a nie zadek Bazyla :evil_lol:). [URL]http://www.youtube.com/watch?v=06w3_Q2Ijdk[/URL]
  5. Będę w tym tygodniu w schronie, zaglądnę do Filipka :).
  6. Muka pewnie nie odbiera... A potem powie mężowi, że nikt psa nie chce, że biedny i że musi zostać u nich :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :diabloti:.
  7. :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: A dla nowego domku: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:
  8. Dzwoniłam do lecznicy, w której pies miałby być operowany. Pojawił się pewien problem... Operować mogą choćby w środę, ale nie wiadomo czy będzie mógł zostać u nich i na jak długo - to zależy od miejsc w szpitaliku i od decyzji lekarza operującego, a ten decyzję podejmie po oglądnięciu psa. A jak powie, że pies się do zabiegu kwalifikuje, ale nie ma miejsc w szpitaliku albo, że np. po 2 dniach trzeba go będzie zabrać? :( Co wtedy? Mam odwieźć psa z powrotem do schronu? Jak on się będzie czuł, zabierany, odwożony... :( (to raz, a dwa, że w schronie nikt nie będzie prowadził dalszego leczenia, zakraplał mu oczu, itp., itd.) I ja też nie dam rady tego zrobić... To ponad moje siły psychiczne... Może tragizuję na zapas, ale wolę się zastanowić, wspólnie z Wami, nad takimi sytuacjami niż potem zostać zaskoczoną. Na razie nie umawiałam się na zabieg. Jutro mam zadzwonić po południu i pogadać z wetem, który będzie operował. Chciałabym się dowiedzieć od niego czy będzie można zostawić psa u nich ew. do zdjęcia szwów czy nie. Bo jak nie to... :( Prawda jest taka, że najlepiej byłoby zrobić ten zabieg w nowym domku psiaka, dlatego Kasiuprodex ponawiam pytanie: czy ten pan, który był zainteresowany wzięciem psa nie zdecydowałby się jednak? Jeśli odstrasza go odległość od Katowic zorganizujemy transport. Jeśli odstraszają go koszty, pomożemy finansowo...
  9. Wpłynęła pierwsza wpłata od Nyna (ha, jak się odmienia Twój nick??). Dziękuję :loveu:. Jak wpłyną kolejne podam dokładnie co od kogo. No chyba, że sobie nie życzycie, żeby podawać konkretne kwoty... To dajcie wtedy znać. [quote name='kasiaprodex']gdyby na dzień dzisiejszy byl w warszawie juz by dupke grzal w swoim domku. wczoraj 'sprzedałam" dwa onki a jak wspomnialam o nim to facet chcial go juz zabrać.[/quote] [B]A czy ten pan nie poczekałby troszkę?[/B] Jeśli uda mi się psiaka zawieźć na zabieg w tym tygodniu to w następnym mógłby jechać już do stolicy (wszak szwy można zdjąć i tam). Albo - jeśli to nie byłoby problemem dla tego pana - można by psiaka przetransportować do stolicy i tam zrobić mu zabieg. Pomoglibyśmy finansowo. [quote name='egradska']Wpłaciłam dzis trochę pieniadzorów, by przyspieszyc moment wyleczenia. Kasiu, pisz, jak jeszcze można tu pomóc[/quote] Dziękuję za wpłatę. Poza pieniędzmi potrzebne jest oczywiście dom tymczasowy lub stały - potrzebna zatem jest pomoc w jego poszukiwaniu.
  10. [quote name='jusstyna85']były jakieś telefony w jego sprawie?[/quote] Nie, nie było... Cisza... :-( :-( :-(.
  11. Na ostatnim zdjęciu ajka wygląda tak buźnie :loveu:, że nie da się zakochać... :)
  12. [quote name='Nanka'] właścicielka Burzy zgodziła się ją oddać :)[/quote] To super !!! :multi: :multi: To trzeba brać sunię jak najszybciej, póki się kobita nie rozmyśli...
  13. [quote name='nyna']Mysle nad adopcja tego psiaka.[/quote] Myśl, myśl.... :roll:. Dziękuję za wpłatę :loveu:. Jak pieniądze dotrą od razu będę o tym krzyczeć :)
  14. Dziękujemy Furciaczku :) Nie zaprzeczymy ;) [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images23.fotosik.pl/49/df1d2cec4e0967aa.jpg[/IMG][/URL] Poza prawie wystawowa: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images30.fotosik.pl/49/106a7bfb84b867fa.jpg[/IMG][/URL]
  15. Bardzo Wam dziękuję w imieniu psiaka :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:. Jak tylko pieniądze zaczną się pojawiać na koncie będę tu prezentować wszystkie wpłaty. Po wtorku zajmę się już tą i innymi sprawami. Przede wszystkim podjadę do schronu, żeby zobaczyć czy pies jeszcze tam jest i jak się miewa (facet "od maili" się nie odzywa... :mad:). Jak będzie, umówię go na wizytę w lecznicy i ew. zabieg. Tylko.... jeśli podczas jego leczenia w klinice wet. nie znajdzie się dla niego domek to ja nie odwiozę go z powrotem do schronu :placz:. Będzie musiał zrobić to kto inny... Ja nie dam rady :-(.
  16. [quote name='egradska']podawaj:p niech to bedzie pierwszy konkretny krok na drodze do uratowania psiaka, wspolnymi silami damy radę... Jak piesek ma na imie?[/quote] No to podaję: [SIZE=3][COLOR=Red][B] PKO BP IX oddział w Katowicach 96 1020 2313 0000 3502 0045 2169 Katarzyna Tomaszek[/B][/COLOR][/SIZE] Piesek nie miał imienia... Anashar na potrzeby ogłoszenia na owczarkowej stronie nazwał go Blacky. Może być?
  17. Pan się nie odezwał... Wysłałam do niego maila. I co z tym kontem? Mam w końcu podawać swoje?
  18. Szanse minimalne... Poza tym pies nie daje się złapać, boi się :(...
  19. Wsiowym wypierdkom mówimy stanowcze NIE!, za to Amankowym właścicielom DZIĘKUJEMY :loveu: :loveu: :loveu:.
  20. To zdjęcia sprzed jakiegoś czasu. Teraz wygląda już mniej efektownie, niestety... :(.
  21. [quote name='Dorothy']prowadzisz jakies rozmowy z tym panem?? Odezwal sie?[/quote] Mam z nim kontakt tylko mailowy. Napisał we wtorek, że musi skonsultować się z wetem chirurgiem i wtedy podejmie decyzję. Napisałam dziś do niego. Na razie się nie odezwał.
  22. Boję się, że długo. On w tym schronie tak nieciekawie wygląda. Brudny, zarośnięty.... Wszyscy przechodzą obok niego obojętnie. A nie trzeba dużo wyobraźni, żeby pod tymi śmierdzącymi kłakami (bo inaczej nie da się tego nazwać... :( ) zobaczyć pięknego psa...
×
×
  • Create New...