Jump to content
Dogomania

maciaszek

Members
  • Posts

    23614
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by maciaszek

  1. [url]http://img242.imageshack.us/img242/859/p4220009vx6.jpg[/url] :loveu: Cudne psisko. Czy ktokolwiek się nim w ogóle interesuje?
  2. Myślę, że da się to załatwić :). Czyżby jakiś domek się szykował?
  3. Mówiłam. Roztaczałam wizję tego, jak się będzie męczyć, gdy wysiądą jej stawy, serce. I nic. Niby rozumieją co do nich mówię, ale robią swoje...
  4. Coś posty przeskakują....
  5. Neris, to ile Ty masz tych psiaków teraz????? :crazyeye:
  6. [quote name='jusstyna85']chodzi o tytuł wątku[/quote]Aha... Bo moja uwaga akurat odnosiła się do Allegro zrobionego przez DG32 :).
  7. Allegro psiaka: [url]http://allegro.pl/show_item.php?item=354054228[/url]
  8. [quote name='jusstyna85']jesli inni sie zgadzają,to poprawie...[/quote]To sunia ma 2 Allegro?
  9. On w ogóle jest taki przytulak - jak tylko się ktoś położy (ot, choćby gazetę poczytać) to już jest :).
  10. [quote name='rufusowa']no...bo juz sie martwiłam, ze TZ ma posłanie w innym miejscu :evil_lol:[/quote]To uwierzysz w to, że jak mieliśmy (w poprzednim mieszkaniu) większe łóżko, to spaliśmy w trójkę? :evil_lol:
  11. A ja dziś miałam starcie z idiotką mieszkającą na moim osiedlu. Panna ma dwa owczarki i oba chodzą spuszczone i bez kagańców. Jeden to suka, drugi pies. Jakiś czas temu laska poszła sobie do sklepu i zostawiła psy przed nim. Ja wracałam z Bazylem do domu (blok obok) i musiałam jak głupia czekać aż lalunia wyjdzie ze sklepu i zabierze swoje psy. Nijak się przejść nie dało, a pies próbował podejść do Bazyla (wolę nie myśleć co by było, gdyby podszedł..).Bazyl był na smyczy i w kagańcu. Wtedy powiedziałam dziewczynie, że jeszcze raz zobaczę ją ze spuszczonymi psami, które nie mają kagańców i dzwonię na SM. Nic się nie odezwała, wzięła psy i poszła. Spotkałam ją dzisiaj, idąc z byłą tymczasowiczką do weterynarza. Psy spuszczone, bez kagańców, dziewuszka niosła jeden kaganiec w ręku. No to wołam do kretynki, że psy znowu spuszczone, że dzwonię na SM, a ta mi coś bezczelnie odpyszczyła. Więc złapałam za telefon i dzwonię. Odebrał miły pan, ale powiedział, że radiowóz ze strażnikami może przyjechać dopiero za godzinę. Poradził, żebym się dowiedziała gdzie ona dokładnie mieszka i przejdą się do niej. Dziewczę jak zobaczyło, że dzwonię wściekło się i zaczęła się awantura. Na początku byłam grzeczna - mówiłam podniesionym głosem, ale spokojnie. W momencie, w którym usłyszałam, że jak nie przestanę na nią krzyczeć to dostanę kagańcem w pysk, przestałam się certolić. Zapowiedziałam, że jeśli wyjdę ze swoim psem, a jej podbiegnie to dostanie dawkę gazu w pysk. Usłyszałam, że wtedy ona naśle na mnie policję, bo jej pies nic nie zrobi (skąd my znamy to stwierdzenie... wrrr...). Powiedziałam, że to mnie nie interesuje. Ja sobie nie życzę, żeby jej pies podchodził do mojego, poza tym przepisy w tym mieście są takie, a nie inne i będę zmuszona potraktować jej psa gazem. Szkoda mi psa, bo to nie on jest winien, tylko ona, więc druga dawkę gazu dostanie ona... I rozstałyśmy się w takiej miłej atmosferze. Idiotka coś tam jeszcze do mnie wrzeszczała, ale nie słuchałam już. Zadzwoniłam na SM i pan powiedział mi, że w sytuacji, w której obcy pies spuszczony i bez kagańca zbliża się (nie musi już stać z moim nos w nos) do mojego, a ja sobie tego nie życzę albo się boję, a właściciel psa nie reaguje lub go nie ma, to mogę w obronie swojego psa potraktować tamtego gazem. I nikt mi nie zarzuci, że zareagowałam za wcześnie, że nic się jeszcze nie stało. SM będzie po mojej stronie. Tylko żal mi psa, który będzie się męczył po gazie.. :(.
  12. Kiedy Ziutka była u nas weterynarz osłuchiwał ją wielokrotnie. Miał zastrzeżenia co do jej płuc, ale do serca nigdy. Zresztą kiedy sunia ważyła 5 kilo mniej śmigała za piłką jak szalona. Myślę, że męczy ją jej tusza :(. A państwo są niereformowalni :angryy: Ziutka znowu przytyła. Na nic moje kazania i straszenia. Tym razem dowiedziałam się, że sąsiadka, która Ziutę lubi ciągle coś przynosi. A że pracuje w przedszkolu, w kuchni, to przynosi sporo... :mad: Ziuta waży 35 kg. O 5 za dużo. Zdaniem moim i weterynarza. I jak tym ludziom wytłumaczyć? Ja już nie mam siły. Wszytko, co mówię jest puszczane mimo uszu :angryy:. Byłam z Ziutką dziś u weta. Obyło się bez "głupiego jasia". Wet zaglądnął do ucha, powiedział, że jest o wiele lepiej. Zakropił porządnie i kazał się pojawić we wtorek.
  13. [quote name='weszka']Śliczny psiaczek. Ale mnie tez wygląda na mini. Wiesz może jaki jest do dzieci? Jest chętna tyle że na minika i ma małe dziecko.[/quote]Podobno do ludzi jest nastawiony pozytywnie, ale czy do dzieci też, to mam wątpliwości... Była mowa (w schronisku) o tym, że pani ma siostrę i mogłaby tam psiaka zostawić, ale tam są dzieci. Nie wiem jak to rozumieć. W pierwszym poście jest telefon do właścicielki. Może niech ta osoba zainteresowana zadzwoni i się wypyta? [quote name='malawaszka'] śliczny jest - czy jakieś ogłoszenia już ma? to babsko pewnie nie wysiliło się ani odrobine żeby poszukać mu domu:angryy:[/quote]Nie ma jeszcze żadnych ogłoszeń. Dziś planowałam zrobić Allegro.
  14. No właśnie... jakieś fotki :)!
  15. Spieszę donieść, że przelałam wczoraj na konto maggie1971 z konta katowickiego 85 zł. Za te pieniądze zostały zakupione: kilogram ryżu, prawie kilogram udek kurczaka i kilogramowe opakowanie karmy dla szczeniąt. Reszta pieniędzy posłuży pokryciu kosztów przewozu małej jamniczki do Cieszyna, do domu tymczasowego, który być może będzie extra krótkim tymczasem, bo już jest pan bardzo mocno zainteresowany sunią :). Na koncie, w chwili obecnej mamy: [B]757[/B][B],35 zł[/B]. Czy ktoś może porobić jakieś bazarki? Kasa strasznie się kurczy... Za chwilę trzeba będzie zapłacić lecznicy za pobyt i zaczipowanie "nadprogramowej" suki (tej wydanej przez pomyłkę...), a to będzie ok. 160 zł :(.
  16. Aha. Czyli wszystkie nasze dogomaniackie zbiórki na psy na tymczasach, w hotelach itd. są nielegalne (myślę oczywiście o zbiórkach na prywatne konta)? I wszyscy powinniśmy notorycznie siedzieć albo grzywny płacić? :roll:
  17. Ziutka pięknie biegała za piłeczką, jak jeszcze nie przeszkadzała jej w tym tusza :(. Teraz pewnie raz dwa by się zmęczyła...
  18. Napisz w tytule OWCZAREK, będzie więcej wyświetleń!
  19. [quote name='Tweety']darowiznami zajmuje się skarbówka a tutaj jest podejrzenie, że podając publicznie nr konta czyli w miejscu gdzie może wejść i zobaczyć każdy, p. Edyta organizuje zbiórkę publiczną.Tyle, że Edyta nie miała NIC wspólnego z organizacją tej zbiórki. Nie ona ją zaczęła, nie ona brała w niej udział. A mnie bardzo interesuje jak to ma się do internetu. Do kogo zwrócić się o stosowne zezwolenia :roll:? [quote name='Tweety']Po prostu nr konta p. Edyty nie powinien figurować publicznie.I w trakcie zbiórki nie figurował! Coś się popierniczyło kablowi-padalcowi :eviltong:. [quote name='Peter Beny'] Co do zbiórki , to nie ona ją organizowała tylko ktoś inny , i jest gotowy iść siedzieć , z tego co wiem :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:Z tego, co ja wiem to ten ktoś ma już nawet spakowaną torbę na wszelki wypadek :evil_lol: :eviltong:. [quote name='Tweety']ale jej konto jest podane publicznie, nie wiem czy nie musi teraz udowodnić, że bez jej wiedzy i zgodyAle zostało podane dopiero po zbiórce, więc niech się odchrzanią. [quote name='Peter Beny']Taaaaa, ale będzie wesoło , a psy zabieramy z sobą :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:No a jak! Jakbym miała przeżyć choć chwilę bez białasa? A to zdaje się miałaby być dłuższa chwila, no więc... :evil_lol:
  20. [quote name='Niki-lidka']maciaszek wyroznij ja zaplace za wyroznienie Tobie;)[/quote]Wyróżniona :). 14,85 - tyle wyniósł całkowity koszt wystawienia. Mam nadzieję, ze cegiełki posypią się teraz hurtowo! :)
  21. Może zdjęcie tak zrobione? Właścicielka ponoć mówiła, że to średni. Choć mnie tez wygląda na mniejszego...
  22. Tam jest taka masa psów, że nic o niej nie powiedzą... :( Dla nich to jedna z wielu...
  23. Dzisiaj do katowickiego schroniska przyjechała kobita ze swoim sznaucerem średnim. "Przypomniało się " jej, że wyjeżdża 1 maja...:angryy: :angryy: :angryy: Po rozmowie z panią z biura schroniska, baka wzięła na razie psiaka z powrotem. Ale jeśli do wtorku, 29 kwietnia pies nie znajdzie domu trafi jednak do schronu :(. Pies ma 5 lat. To samiec. Na imię ma Amigo. W stosunku do ludzi troszkę zdystansowany, ale łagodny (tak twierdzi właścicielka). Boi się dużych psów, bo kiedyś jeden go pogryzł i na te większe warczy. Z psami innych gabarytów podobno się dogaduje. Jest zaszczepiony i odrobaczony. Tel. do właścicielki: 502 347 023. [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images33.fotosik.pl/229/b027411678378616.jpg[/IMG][/URL] [CENTER][SIZE=3][COLOR=Red][B]POMÓŻCIE !!!!![/B][/COLOR][/SIZE][/CENTER]
  24. Generalnie Bazyli nie śpi od kołderką, choć bardzo by chciał. Ale pani jest twarda i wpuszcza tylko w wyjątkowych sytuacjach (jak na przykład chce dłużej pospać :eviltong:).
×
×
  • Create New...