-
Posts
23614 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by maciaszek
-
Nastroju nie mam, ale wszak Wy nie jesteście temu winni, więc dlaczego macie ponieść karę w postaci nieoglądania fotek Bazyla? To chyba nie w porządku. Tak pomyślałam i fotki wrzucam. Jakiś czas temu białas przechodził krótkie szkolenie w domu, celem przypomnienia sobie kilku podstawowych komend i pozbycia się części suchej karmy ;). Oto fotorelacja. Wpatrzony w moją rękę trzymającą nagrodę. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/240/07c24b465008d95c.jpg[/IMG][/URL] Tuż przed rzuceniem tejże... [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/207/85d5002177a3ff6e.jpg[/IMG][/URL] Waruj! [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images27.fotosik.pl/206/486970f569849b79.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/206/bc01888cb1ee9bad.jpg[/IMG][/URL] Zbliżenie na białasa i jego ślinoglutka, jednego z wielu podczas tych ćwiczeń... [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images26.fotosik.pl/207/bca436ba67b5ef84.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='rufusowa']trzymam kciuki za powrót spokoju w Waszym życiu[/quote]Nie dziękuję, żeby nie zapeszyć...
-
Jedni chwalą i chcą jechać ze mną, inni ganią... I bądź tu człowieku mądry ;). Dobrze, że jesteście! :loveu:
-
Bunia - 15 letnia staruszka chichuachua.../ Już za TM [*]
maciaszek replied to BoUnTy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jak się czuje Bunia dzisiaj? -
A kto może skontrolować taką fundację? I na jakiej podstawie?
-
[quote name='sacred PIRANHA']trzymam kciuki i mam nadzieje,ze zarowno u Ciebie jak i u mnie sie poprawi...[/quote] Dziękuję i życzę tego samego! [quote name='sacred PIRANHA']choc na chwile...zeby tylko odetchnac, odpoczac emocjonalnie...[/quote]No właśnie... Ja to bym najchętniej gdzieś wyjechała, schowała się przed światem, zabrała dużo muzyki, którą lubię, kilka książek i pojechała w jakąś dzicz...
-
Nie wiem czy wszyscy z Was wiedzą, ale nasza koleżanka Kako80, w zeszłym tygodniu wzięła ślub. Jak ją ładnie poprosimy to może wrzuci nam tu choć jedną fotkę i będziemy mogli zobaczyć jak pięknie wyglądała (bo wyglądała!). Kako zadecydowała, że na ślubie będą zbierane pieniądze na chrzanowską fundację Pro Animals i na katowickie psiaki. Wczoraj na "katowickie konto" wpłynęło 330 zł, z czego 52 to za bazarki (i to rozliczam osobno, przelewając na wskazany cel), a 278 ze ślubu :). Mamy w chwili obecnej [B]1155,35 zł[/B]!
-
[quote name='hanek']Maciaszku :calus:[/quote]Dziękuję...
-
Pamiętacie młodą jamnisię, która niecałe 2 tygodnie temu opuściła schronisko? Oto list z nowego domku, wysłany do domu tymczasowego: "[FONT=PrimaSans BT,Verdana,sans-serif][I]Tak jak obiecalismy przesyłamy kilka zdjęć suni. To znaczy aż dwa. Niestety zrobic zdjęcie tej "strzałce" nie jest łatwo. Mam nadziję, że za jakis czas będzie lepiej. Mini bo tak sie u nas wabi, jest niesamowita. Nieufna i uciekająca z jednej strony a z drugiej kanapowiec doskonały. Weekend spędziła nad Wisłą, goniąc piłkę, obszczekując wiejskie psy (bardzo dobrze jej to wychodzi). Oswaja sie coraz bardziej, apetyt jej dopisuje więc nabiera ciałka.[/I]" oraz zdjęcia suni: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images32.fotosik.pl/243/277fd567b51343c8.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images25.fotosik.pl/208/67d525fefb80ebe9.jpg[/IMG][/URL] Na "katowickie konto" wpłacam 123,90 zł z moich poprzednich bazarków (z tych, które się pokończyły ostatnio nie dostałam jeszcze wszystkich wpłat, więc nie mogę się rozliczyć) i zabieram 3,90 zł za wystawianie Allegro. Na koncie mamy: [/FONT][B]877,35 zł[/B].
-
OWCZARKOWATA Ziuta JUŻ W NOWYM DOMU !!!!!!
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
I co tu robić??? -
Przyszłam tu, żeby przeprosić zaglądających i czekających na fotki. Fotki mam, ale nie mam nastroju. Prawie wszystko ostatnio idzie nie tak... Do dupy. Fotki Bazyla to również fotki z naszego życia, a to też jest ostatnio do bani :(. Jak nastrój wróci (choć na chwilę), to pojawią się i zdjęcia. Obiecuję. I proszę o cierpliwość...
-
Bunia - 15 letnia staruszka chichuachua.../ Już za TM [*]
maciaszek replied to BoUnTy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Biedna Bunia... :(. -
Młoda śliczna AMSTAFFKA, już w nowym domku :)))
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Fajnie, że Sati już czuje się ok :)! Co do porad w temacie dziecięcym, to niestety ja nic nie poradzę. Sama bym chętnie natomiast posłuchała :). -
Te psiaki znalazły domki: [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images27.fotosik.pl/165/9abcc7fe7c53b502.jpg[/IMG][/URL] [IMG]http://images28.fotosik.pl/199/b4fd14fcf990d180.jpg[/IMG] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images24.fotosik.pl/184/6f8d7888cf1b5ab8.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images25.fotosik.pl/200/730ce8fd83125b0e.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images32.fotosik.pl/157/20f2856c3f4cee58.jpg[/IMG][/URL]
-
O kurcze... Oby tak klatka się sprawdziła. Fiziu, bądź grzeczna! Proooosiiiimyyyy....
-
Eda - sunia była bita.. MA WSPANIAŁY DOMEK !!
maciaszek replied to Doda_'s topic in Już w nowym domu
A na mapie dogo patrzyliście? Może tam by się znalazł jakiś DT... Cholera... :( -
DOBERMAN, 3-letni. JUŻ W NOWYM DOMU !!!!!!!!
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Pan oddzwonił. Aro wciąż u niego jest. Powiedziałam, że jest dla niego szansa na dom w Niemczech i że najpierw trzeba by go umieścić w hoteliku i przygotować do wyjazdu. Pan obiecał przetrzymać Aro u siebie do czasu zahotelikowania (o ile nie będzie to trwało zbyt długo). [COLOR=Red][B]KTO MOŻE POPILOTOWAĆ TĄ SPRAWĘ ???? KTO ZABIERZE ARO OD WŁAŚCICIELA I ZAWIEZIE DO HOTELU ????[/B][/COLOR] -
OWCZARKOWATA Ziuta JUŻ W NOWYM DOMU !!!!!!
maciaszek replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Byłyśmy u weta. Ucho już zupełnie w porządku. Mamy się pojawiać co 2 tygodnie, żeby w razie czego wykryć stan zapalny odpowiednio wcześnie i zadziałać zanim się rozwinie. W trakcie drogi do i od weta Ziutka skoczyła ze szczekiem na 2 osoby. Zaczynam mieć pewność, że to nie jest dobry dom dla niej. To, że ją lubią to nie wszystko. Niestety. W tym domu jest często nerwowa atmosfera, państwo się kłócą i nie wiem czy nie pozostawia to żadnego śladu w psychice suni... Nie spędzam z nią wcale dużo czasu. Raz na kilka dni zabieram ją do weta, to wszystko. Pogadam do niej, pogłaszczę ją, nic więcej. Ot zwykłe zachowanie. Ale widzę wyraźnie, że z każdą moją wizytą Ziuta jest coraz bardziej do mnie przywiązana. Wypatruje mnie jak leży na balkonie i odprowadza mnie wzrokiem, machając ogonem. Dziś chciała ze mną wyjść od państwa. I mam wrażenie, że to nie jest takie zwykłe mnie lubienie :shake:. Podejrzewam, że jak każdy pies, tak i Ziuta potrzebuje zainteresowania swoją "osobą", wyznaczenia granic (to wolno, tego nie), a co za tym idzie czasem pochwalenia, czasem skarcenia, troszkę zabawy i przytulania. Państwo jej chyba niestety tego nie dają. Nie mogę stwierdzić tego z całą pewnością, bo z nimi nie mieszkam, ale mam podstawy by sądzić, że tam Ziutka jest tylko psem (mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi), po prostu jest. Przyjdzie i się położy obok pana, to przyjdzie. Nie przyjdzie to nie przyjdzie. Jak np. zaprze się na spacerze, bo chce iść w prawo, a nie w lewo, albo stanie i nie chce iść dalej, to oni robią tak jak ona chce (pan kiedyś stał PÓŁ GODZINY i czekał aż Ziuta zechce się ruszyć...). Nikt się z nią praktycznie nie bawi (a ona bawić się chce), nikt jej w żaden sposób nie szkoli, niczego nie uczy. Jak pan chodził, to zabierał ją na taką małą polankę i rzucał jej piłkę, ale to też nie zdarzało się często. Proponowałam teraz, już kilkakrotnie, żeby pan rzucał jej w domu (z pokoju do przedpokoju) piłkę. Że będzie miała troszkę ruchu (którego teraz potrzebuje) i frajdy. I co? Nic... Nie wiem co o tym myśleć, ale jej zachowanie daje mi dużo do myślenia. Niestety :(. Państwo sami już nie wiedzą czy ją oddawać czy nie. To znaczy pani najchętniej by się je pozbyła, ale pan chce ją zatrzymać. I to taka głupia gadka się robi - on podejmuje decyzję o oddaniu, bo żona się nie zgadza, to ona mi wtedy mówi, żeby Ziuty nie zabierać, bo mąż da jej wycisk. I tak w kółko. Bez sensu...