-
Posts
23614 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by maciaszek
-
Zdjęć i historii parkowych część druga. Pogoda ładna była, słońce świeciło, wszędzie zielono, mało ludzi, psów jeszcze mniej i praktycznie wszystkie na smyczach (wow!). Tylko 3 były luzem, z czego jednego pan przywołał do siebie i przytrzymał, drugi w ogóle nie interesował się innymi psami, a trzeci był daleko. Choć był taki moment, że wyglądało na to, iż zaraz podbiegnie, ale na szczęście nie uczynił tego (a to duży blablador był!). Podbiec to chyba bardziej chciał nie do Bazyla, a do tego, co za plecami naszymi było, a co korciło również białasa. Podchody robił przez 5 minut. Widać było, że ma ochotę, ale boi się zejścia (strome, śliskie i bez żadnych punktów podparcia). Namawiałam, próbowałam pomóc, pokazać jak zejść. I nic. I tylko awanturę zaczął robić. Ale do czasu... W końcu jakoś zebrało mu się na odwagę, ja zachęciłam dość stanowczo i ruszył przed siebie :). I potem było tak: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2413/9018e66cce3c854b.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2413/a3d2a4d2035a13d2.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2413/b531d13127f0ff41.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2413/e0ab7806a48c6973.jpg[/IMG][/URL] Pobrodził z radością kilka minut, a potem żwawo ruszył ku brzegowi... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2413/02689717839bfdf0.jpg[/IMG][/URL] ... i początek (czyli wyskoczenie przednimi łapami na górę) wyszedł mu nawet całkiem całkiem, ale potem... :roll: ... było rozpaczliwe majtanie tylnymi nogami, które nie miały o co się oprzeć ani od czego odbić :evil_lol:. I musiałam wciągać białasa za smycz i szelki na górę. Chyba więcej już tam nie wejdzie :evil_lol:.
-
Zaglądam do Lady :).
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
maciaszek replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jasza']Uff. Już chyba dobrze. :-)[/QUOTE]I oby tak zostało! -
Przepraszam że jestem ZA STARA NA MIŁOŚĆ... Mam dom!
maciaszek replied to Jetrel's topic in Już w nowym domu
Super :) :multi:. To pora zmienić tytuł! -
Wspaniale. Bardzo, bardzo się cieszę :) :)!
-
[quote name='rufusowa']Kasiu współczuje zmiany sytuacji... obyscie szybko wpadli w nowy rytm. ściskam mocno![/QUOTE]Dziękuje :loveu:. [quote name='ania shirley']Jak znosi samotne zostawanie w domu?[/QUOTE]Od dłuższego dłuższego czasu dość dobrze. Pod warunkiem, że wychodząc damy mu coś do skonsumowania. I nie musi to być jakiś wielki gnat, który zajmie go na 100 godzin, najczęściej jest to po prostu mała kostka. Wtedy oddala się do pokoju, rozpracowuje smakołyk i nie zwraca większej uwagi na wyjście pani/pana. Jeśli nic nie dostanie to drze ryja, buntuje się do tego stopnia, że słychać go 13 pięter niżej i w ramach protestu przemeblowuje mieszkanie ;). Zostawiony z kością tylko miętoli dywanik w łazience, przestawia buty w przedpokoju (nie niszcząc ich), zrzuca poduszki z łóżek i przenosi w inne miejsce skórę z barana, która leży pod drzwiami na balkon. Najczęściej wybiera tylko dwie z tych czynności, ale dywanik w łazience zmiętolony jest zawsze ;). Gorzej, gdy zostawiany jest samotnie codziennie przez czas dłuższy (co w jego mniemaniu oznacza więcej niż 4 dni), wtedy wykorzystuje pełen wachlarz możliwości, a i czasami coś nadprogramowego wymyśli... Dlatego martwię się troszkę dwoma sierpniowymi tygodniami, kiedy to zmienniczka ma wyjeżdża na urlop i Bazyl będzie siedział sam po 6 dni... Na szczęście, z racji wieku, dość dużo śpi (i to głównie po południu, wieczorem), jest więc szansa, że nie zrobi "remontu".
-
[quote name='rufusowa']przykro mi, że Was osatatnio nie odwiedzam...[/QUOTE]Przyjdzie czas, że nadrobisz :). Teraz masz inne rzeczy na głowie, ważniejsze!
-
Figa dodana na katowicki wątek :).
-
Następnie miejsce miała kontrola okolic przydrzewnych... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/2413/18def9df4e1c893e.jpg[/IMG][/URL] ...oraz nadrzewnych. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/2413/727888ec335608da.jpg[/IMG][/URL] A potem poszliśmy dalej...
-
Pomyślałam o tym. I może uda nam się w jakiś wolny dzień zrealizować taki plan. -------- Zdjęć parkowych część pierwsza. Pierwszy odpoczynek, po nieudanej próbie polowania na wiewiórkę (nie mam zdjęć...). [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2413/27c395720f72e23b.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2413/2e4997d6df1eea22.jpg[/IMG][/URL] Krótki, bo dość szybko jakieś zapachy białasa pobudziły i zaczął się kręcić. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2413/67ca332e51cff6fc.jpg[/IMG][/URL] Potem coś tam zauważył w oddali. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2413/133b66261b3d6d3d.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2413/b72b77947bdbd29a.jpg[/IMG][/URL]
-
Koks jest w schronisku. Dziś podano mi jego nowy numer - 809/11.
-
Jeszcze dziś zmienię jej opis na schroniskowej stronie.
-
Kometa - "gwiezdny pies" i jej dzieci już w domku :)
maciaszek replied to fernari's topic in Już w nowym domu
Cudowne wieści! :loveu::loveu::loveu::loveu: Fernari, jesteś wspaniała! :loveu::loveu: -
[quote name='Alicja']ciekawe ile teraz waży jak głowa poza wagą :hmmmm::evil_lol: [URL]http://images8.fotosik.pl/2413/924286b3795d6ff8.jpg[/URL][/QUOTE]Głowa i łapy. No i ogon ciągle. Waga wskazywała coś koło 40 kg. A jak wstał i na wadze zostały tylne łapy, zadek i ogon to pokazywała 21 kg. Czy jeszcze jakoś mogę zaspokoić Twą ciekawość ;)? Jakiś smutniejszy dziś mam dzień. :( Ech... Rodzice oddali mi samochód, żebym szybciej i bezpieczniej do domu wracała. Bazylek się ucieszy, że będę wcześniej. I pewnie znów, na spacerze, zaprowadzi mnie do auta, licząc na to, że gdzieś pojedziemy. On naprawdę to polubił!
-
Bo szczęście nie jedno ma imię - zapraszam :)
maciaszek replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
:( Smutne... -
Pojechaliśmy do lecznicy, po Vetmedin. Przy okazji się zważyliśmy. Ja schudłam, Bazyl znowu przytył :mdleje:. On chyba od samego wdychania powietrza tyje, bo już nie wiem od czego... Waży 58,5 kg, bez ogona, bo ogon spadł poza wagę ;). Ja natomiast ważę 59,3 kg, w pełnym ubraniu. To już przesada, zaraz mnie dziad przegoni, aaaaaa. Idę się obżerać :evil_lol:. Po ważeniu biały komediant postanowił się położyć. I jak postanowił, tak uczynił... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2413/995dbbe0c8b419ba.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2413/924286b3795d6ff8.jpg[/IMG][/URL] :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Po pobraniu Vetmedinu, udaliśmy się do parku, który niedaleko lecznicy znajduje się. Po parku, tramwajem do centrum i do apteki po leki. Z apteki do domu, gdzie białas, po uzupełnieniu płynów i okazaniu radości z dobrze spędzonych 3 godzin, padł. I spał tak mocno, że z ledwością wyciągnęłam go po północy na spacer. Było szybkie siku kupalon (już 6 dnia dzisiejszego, taki ma przerób po tych kościach) i do domu. Kolacyjka i lulu spać z powrotem. Chrapanie zza pleców mych dobiega. Mam nadzieję, że nie obudzi mnie o 7.30 ;). I tak nam zleciał pierwszy pełny dzień bez TZta. Od jutra ciężkie czasy nastają dla białasa. Moja praca = jego samotne siedzenie. Zdjęcia parkowe jutro. I pojutrze. I popojutrze. Bo jest ich dużo :). --------------------- Ps. Wiadomość dla TZta (żeby mi nie umknęło ;) ): pomidorki podlane, pospryskiwane, mają się dobrze :). Do pozadomowych idziemy jutro z baniaczkiem wody.
-
Aleśmy się dzisiaj (a w zasadzie już wczoraj) powyspacerowywali... :painting: :painting: :painting: Najpierw odwiedziliśmy lecznicę, gdzie ja pobrałam recepty, a białas kiełbaskę ze strusia :evil_lol:. Potem poszliśmy na przystanek tramwajowy, gdzie Bazyl głośno dawał wyraz swojemu znudzeniu podczas oczekiwania na pojazd. W tramwaju był grzeczny... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2413/ef0b2bb1ef5b0d77.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2413/1cedea11b802c4be.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2413/ce4f58ce833bacf2.jpg[/IMG][/URL] ...wszystkim zainteresowany... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2413/b9ffda92844467e5.jpg[/IMG][/URL] ...i witający wsiadających ;). [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images8.fotosik.pl/2413/e1a8f8a642d69215.jpg[/IMG][/URL]
-
Trzymajcie się jakoś :glaszcze:. Choć wydaje się okropną, to jednak to dobra decyzja była. Dla Nuki dobra. Bo już nie cierpi... Dzięki Tobie mogła mieć dom. I dzięki Tobie nie odeszła niekochana, w bólu, w schroniskowym boksie, gdzie nikt by nawet nie wiedział, co jej dokładnie dolega. Zrobiłaś dla Nuki bardzo dużo! Dziękuję.
-
Wspaniale :). To czekam na oficjalne potwierdzenie i ściągam chłopaka ze strony.
-
No to teraz trzymamy mocno kciuki za wspaniały domek, który szybko się pojawi! :)