[quote name='Visenna']Ano kawa konia z niego, ale nie był jeszcze największy w stajni :)
Piszę był,bo dwa tyg temu włascicel wywiózł go do Bonina w trenign do Oli Lusiny :( A wczesnej startował na nim moj znajomy. Szkoda, juz zaczynałam się przyzywyczajać do narowów tego wariata.
A ja sie mala wydaje na wiekszosci koni, bo chuda jestem podobno :)[/quote]
oj, szkoda,szkoda...nawet, jak się jest pierwszy raz na koniu to już się do niego człowiek przywiązuje...