Jump to content
Dogomania

Luzia

Members
  • Posts

    8128
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Luzia

  1. Fantunia na pierwszą !!
  2. [quote name='*Monia*'] Lubię dużo pisać i mówić też :evil_lol: Hexa za to od początku ma apetyt, nigdy nie była głodzona, zawsze dostawała więcej niż powinna a i tak jest chodzącym odkurzaczem :mad:. Shina powoli się uczy że jedzenie jest bardzo ważne i już coraz rzadziej cokolwiek zostawia. Mimo że różnica wagowa między nimi w tej chwili jest ok. 7 kg to dostają tyle samo i młoda nie chce przytyć a Hexolinie się chudnięcie zatrzymało.. Dodatków nie liczę bo nie jestem w stanie kontrolować.. Będąc w kraju o zbliżonym klimacie do Afrykańskiego (:evil_lol:) mówię tamtym okolicom stanowcze nie - mimo że trochę było ładnej pogody to i tak za zimno.. Niestety przebywać na słońcu też za długo nie mogę bo miałam kilka razy udar słoneczny i mój organizm się buntuje mimo że lubię się na słoneczku wygrzewać :placz: U nas w sklepach też kostek mrożonych barfowych nie widziałam, ale są dystrybutorzy u których można zamówić ;). W mięsnym też pan miał drobiowe mielonki mięsno kostne zwane karmą dla psa tylko pakowane po półtora kilo i nie byłam w stanie tego skarmić zanim się zepsuło... Moje niby też wiedzą, ale Shina jest paskudną terrorystką i na większości psów sprawdza jak tu objąć władzę :mad:. Hexolinę też odpycha w wielu sytuacjach, ale do mnie czuje respekt bo ja nie ustępuję i to ja rządzę :diabloti:. Tylko za nic nie mogę jej wybić z główki nie zjadania piesków jak zbliżą się do moich rzeczy albo przekroczą 'naszą strefę'.. Nie dotyczy to wszystkich psów, ale zdecydowanej większości... Może jak by babcia posprzątała po problemie żołądkowym psa to by się jej coś zmieniło? Też myślałam że mam niereformowalną babcię, ale tata ją przekonał że jednak nie warto psu dawać byle czego (to jego teściowa, żyją bardzo zgodnie więc spokojnie temat obgadali ;)). U mnie wszyscy uważają że się nad psami znęcam psychicznie i fizycznie :evil_lol: Casio ExH15. Na lustro mnie w tej chwili nie stać.. Chociaż może się wstrzymam do świąt i jednak zastanowię się nad lustrem... Zobaczę czy TZ przywiezie swój aparat, jeśli nie to będę musiała kupić teraz bo bez aparatu nie wytrzymam.. Uzależniłam się od robienia fot na spacerach :evil_lol: [SIZE=1]PS. Musiałam z cytatu pousuwać trochę emotek, bo przekroczył się limit obrazków w poście...[/SIZE][/QUOTE] Normalnie strach się bać spotkać Cię gdzieś w ciemnej ulicy :diabloti: Ja nie mam aż takiej obsesji na temat otyłości jak Ty :evil_lol: Wiadomo że pies nie powinien wyglądać jak chodzący salceson, ale super ekstra szczupły też nie musi być. U moich normą jest 22 dla Pamira i 11 dla Funi, +/- kilogram w zależności od pory roku. Pies ma wyglądać zdrowo i dobrze ma się czuć, to najważniejsze :p Tobie to nie dogodzi :evil_lol: Zimno źle, gorąco też źle :evil_lol: Zdecyduj się na coś. :diabloti::diabloti: -30 czy +30 :lol: No nic zastanowimy się nad tym barfem i zobaczymy co z tego wyjdzie :razz: To ja mam tak z Pamirem, że jak obcy pies będzie chciał podejść to go postraszy. Nic mu nie zrobi bo pare razy spróbował i miał przechlapane u mnie potem, ale z chęcią naszczeka delikwentowi do ucha :diabloti: Mieszka na po drugiej stronie miasta więc ciężko by ją było ciągać do mnie do domu co by sobie podłogę umyła :evil_lol: z resztą i tak nie dała by rady na IV piętro wejść. Tak więc pozostaje mi liczyć że Funia w końcu sprawi mi miłą niespodziankę i się zmobilizuje i pokaże efekty podkarmiania na babcinym dywanie :evil_lol: (ona ma je w każdym pokoju więc wybór duży nie to co u mnie :lol: ). Sadystki rulez :evilbat: Wstrzymaj się wstrzymaj :razz: uwielbiam zdjęcia lustrzanką robione :loveu: A co do emotek to wcale się nie gniewam bo post wcześniej zrobiłam to samo z Twoją wypowiedzią :diabloti:
  3. [quote name='Luzia&Funia'] Sambor, mimo młodego wieku już zdążył doświadczyć ludzkiego okrucieństwa. Wyrzucony na pastwę losu, błąkał się z drutem w łapie szukając ratunku. Pomoc nadeszła w ostatniej chwili - łapka była w kiepskim stanie, uszkodzony staw, drut wrośnięty bardzo głęboko, wszędzie ropa i okropny smród. Ból nie do wytrzymania- mimo to Sambor bardzo cierpliwie zniósł zabieg osuwania żelastwa. Jak by wiedział, że nikt go już nie skrzywdzi, że teraz każdy chce mu tylko pomóc. Teraz w pełni zdrowy szuka domu. Jest psem idealnym, do mieszkania w bloku. Bardzo grzecznie zostaje sam w domu nawet kilka godzin, wszystkie potrzeby załatwia na spacerkach. Na smyczy zachowuje się bardzo grzecznie puszczony z niej bardzo pilnuje się właściciela, nie ucieka. Nie ma również zbytniej potrzeby ruchu, zdecydowanie woli spokojny spacer niż szaleńcze pościgi za piłką (choć we własnym zakresie lubi sobie troszkę pobrykać :) ) Od razu widać, że nie miał łatwego życia, na każdy gwałtowny ruch reaguje strachem, kuli się i prosi oczami "nie bij". Powoli zaczyna być coraz odważniejszy, ale wiadomo że zmiana nie nastąpi z dnia na dzień. W domu tymczasowym przepływa z dwoma innymi psami z którymi bardzo dobrze się dogaduje, troszkę gorzej jest na spacerach bo stara się obszczekać nie znanych delikwentów, w stosunku do kotów zachowuje obojętność. W kontaktach z dziećmi jest bardzo cierpliwy i delikatny, pozwala na wszystko, grzebanie w jego misce gdy je, przytulanie, ściskanie, przykrywanie i inne "zabawy" na które może wpaść dwu letnie dziecko. Sambor ma koło 4 lat i 53 cm w kłębie. Został już wykastrowany, jest również zaszczepiony i odrobaczony. [B]Jestem dyslektykiem wiec w razie jakiś rażących błędów bardzo przepraszam :oops: Nie wiem czy coś jeszcze trzeba dodać?? Jak coś zdjęcia Sambiego: [URL]http://picasaweb.google.pl/luziek/Sambor#[/URL] [/B][/QUOTE] Tu jest opis troszeczkę go teraz zmieniłam. :)
  4. Jeśli 2.25 jest na dobranoc to teraz jest rano ?? :evil_lol:
  5. [quote name='*Monia*']Pozwalam :evil_lol: Widziałam.... :cool1:[/QUOTE] Dziękuję Ci :mdleje: Życie nie jest sprawiedliwe :puppydog:
  6. Bezczelnie sobie zaznaczę co by Was podglądać :evilbat:
  7. Jaka szkoda że dopiero tu trafiłam. Wstawiła bym piękne zdjęcia moich ścian. A tak przepadło bo już wyremontowali mi pokój :(
  8. Pozwolę sobie odpisać rano :diabloti::diabloti: Afryka rządzi - ban zakończono :roll: :diabloti::diabloti:
  9. Piękny zwierzak :) Rzeczywiście border :)
  10. Taka ślicznotka powinna moment domek znaleźć.:)
  11. [quote name='Tundra']Basiu napisz mi wszystko co wiecie o Portosie. Jaki jest do innych psow do ludzi itd.....[/QUOTE] Pozwolę sobie odpowiedzieć jako że znam psiaka. [B]Wiek:[/B] 10 lat [B]Wielkość:[/B] Duża [B]Województwo:[/B] Podkarpackie [B]Szuka domu:[/B] Stałego lub tymczasowego [B]Polecany dla:[/B] Osoby która ma dom z ogrodem, na pewno Portos sprawdzi się w roli psa obronnego. [B]Stan zdrowia:[/B] Psiak jest w pełni zdrowy. Jest zaszczepiony i odrobaczony. [B]Sterylizacja:[/B] Nie [B]Stosunek do zwierząt:[/B] W stosunku do małych psiaków jest zaciekawiony i chętny do nawiązywania znajomości, w stosunku do większych zachowuje się dominująco co może nie skończyć się ciekawie. [B]Stosunek do dzieci:[/B] Stosunek do dzieci nie jest znany, ale z racji na jego nieznaną przeszłość nie polecamy Go raczej do domu ze starszymi dziećmi. [B]Miejsce pobytu:[/B] Tarnobrzeg. Możemy pomóc w transporcie. [B]Kontakt mailowy:[/B] [email][email protected][/email] [B]Uwagi:[/B] Potrafi zaufać choć potrzebuje czasu. Początkowo może zachowywać się dominująco przy misce, lecz gdy już zaufa człowiekowi nie ma z tym problemu.W stosunku do nieznanych mężczyzn początkowo zachowuje się nieufnie, widać od razu, że nie ma zbyt miłych wspomnień związanych z nimi. Choć to tylko kwestia czasu. Mnie zaakceptował już w pełni pozwala się skubać i przebywać w jego towarzystwie gdy je.
  12. [quote name='Basia1968']oj malutki malutki[/QUOTE] No nie taki malutki :evil_lol: Roztył się ale troszku, ale zacisnęliśmy pasa i znowu zaczyna być zgrabny :evil_lol: Na moich tak nie widać jak podgonią z wagą a u niego z racji krótkiej sierści wszystko moment się w oczy rzuca :lol:
  13. [quote name='Basia1968']macie dziewczyny rację, lepiej nich on tam poczeka do wyjazdu do Niemiec. Mam nadzieję, że go wezmą. Tylko nie wiem jak on się dogada z Sułtankiem. Biedny w czerwcu tam trafił, a to taki kochany psiak.:-( nie mam już dla niego pomysłu, ale może cos mi sie uda dla niego zrobić. Pojedzie też amstaf Bohun - ponoć agresywny - cholera nie wiemm czy tylko u nas w Tarnobrzegu są agresywne psy??? co jeden to agresywny - że też ludzie mają w oczach rentgen i tak widzą od razu.[/QUOTE] Margo też miała być agresywna... :roll: A co do Sułtana to on nie poszedł w końcu do adopcji? Najlepiej by było gdyby rzeczywiście do Niemiec pojechał (nie lubię tego narodu strasznie ale kupę dobrego robią :loveu: może w końcu się przekonam :) :)
  14. [quote name='*Monia*']Shina na barfa się przestawiała ze 2 tygodnie, na początku były kilka razy wymioty, rozwolnienie takie że w domu się ledwo dało wytrzymać, chyba nie wszystko chciała jeść. Później jak już przywykł żołądek to było długo super, żadnych większych problemów, sierść piękna i gęsta, ładnie się rozwinęła. Później nastąpił strajk głodowy, wywalałam codziennie niezjedzone kości czy papki i się poddałam bo karma postoi kilka dni w misce do czasu aż się pies zdecyduje zjeść . Gdyby wtedy była u nas Hexa to bym gotowała (gotowanego też młoda nie chciała zjadać, ewentualnie samo mięcho), a że jej nie było to jedynym wyjściem było suche co w końcu przemówiło do pustej główki. O dziwo od taty zjadała prawie zawsze, ale ja się z pieskiem nie miałam ochoty codziennie bawić w namawianie... W zimę mnie ciężko rozpoznać (a może łatwo? ) spod moich warstw ciuchów . Wyglądam jak eskimos, ale że jestem raczej chuda to trudno zgadnąć czy to ciuchy czy to ciałko me . Kurtka obowiązkowo za kolana . A butów nie lubię nad kostkę czy na jakiejś grubej podeszwie, bo mi niewygodnie. W obcasach tylko na bardzo specjalnych okazjach można mnie ujrzeć (wesela, itp.) Są gotowe mrożonki barfowe, nawet tanie i nie trzeba wtedy się w mięsie i kościach babrać tylko warzywa dodatkowo co dwa dni przygotowywać. U mnie akurat wielkiego problemu nie ma z rozdzieleniem na czas jedzenia, ale prasowane kości, chleb czy gryzaki dostają razem (pod kontrolą) i tylko czasem jakiś pomruk jest a tak to spokój. Shina ostatnio warknęła na Hexolinę, mała terrorystka, ale później ładnie ją przeprosiła oblizaniem całej głowy i jest zgoda. Strasznie się boję ich ewentualnego konfliktu, bo Hexolina się zamknie w sobie i pewnie wyprowadzi się z góry albo co gorsza z domu na podwórko , dlatego staram się usuwać punkty zapalne. Zabawki nie powodują kłótni i walają się wszędzie, piłki każda ma swoje, legowiska też, na łóżka wchodzą obydwie. Cieszę się że rodzinka też zaczyna pojmować że trzeba uważać na Shinę agresora mimo że Hexolinie uległość okazuje i nawet swoją karmę czasem oddaje jak jej się nie chce jeść... To się rozpisałam . Moja babcia też lubi psy podkarmiać, ale już wie co wolno dawać bo kiedyś Hexolina się przytruła i zarzygała tacie samochód, o czym oczywiście babcia została 'radośnie' poinformowana . Niestety Shina babci nie lubi i nie chce nic od niej jeść, za to Hexa u babci zamiast się najpierw przywitać biegnie do kuchni przeszukać podłogę, półki, szafki i czeka aż babcia jej coś da. Zawsze jest serek biały, suche bułki/chleb, czasem surowa kostka się trafi, kawałek szynki, kefirek. Dzisiaj się zdecydowałam na aparat i będzie to coś takiego co ma TZ tylko troszeńkę ulepszone . Sprawdziliśmy w sklepie i mi pasuje. Mam nadzieję że jakość zdjęć też będzie ulepszona. Baterię aparat ma świetną, ten ładuję co najmniej raz na 3 tygodnie przy bardzo częstym użytkowaniu a dodatkowo już go znam na tyle że nie będę musiała się uczyć obsługi od nowa . Chociaż w czasie testowania odkryłam coś czego nie wiedziałam, ale człowiek się całe życie uczy... Teraz pozostaje mi wyskubać kasę i zamówić, bo bez sensu w stacjonarnych sklepach przepłacać 2 stówy . iedyś uzbieram na lustro, ale póki co się [I]Casio[/I] zadowolę .[/QUOTE] Aleś się rozpisała nie ma co :evil_lol: To ładny niejadek nie ma co. Ja z moimi nie mam takich problemów. Pamir jako psiak ze schronu od początku wcinał wszystko co miał w misce, a raczej wymiatał bo to bardziej zbliżone słowo do jego postępowania :evil_lol:. TO przy nim Funia nauczyła się nie marudzić nad michą, bo jak on kończył jeść a ona była obrażona na jedzenie to sprzątał jej miskę od razu. Teraz wszystko znika momentalnie ze wszystkich misek :evil_lol: No Funia czasem wspaniałomyślnie zostawia Pamirowi kilka ziarenek suchego :evil_lol: ( mokrym się nigdy nie dzieli :diabloti: ). Dziwna jesteś i tyle :diabloti::diabloti: Ja najbardziej się męczę w upały, normalnie się rozpływan - w tego roczne wakacje stwierdziłam że ja jestem stworzona do mieszkania na północy europy... (w Afryce :evilbat:) U nas nie ma takich gotowych karm typu barf na pewno :shake: zbyt zacofane miasto :shake: A co do konfliktów to moje psy wiedzą, że źle się one kończą i nie ważne kto zaczął a kto skończył :diabloti::diabloti::diabloti: Dlatego grzecznie ze sobą żyją, a maja o tyle utrudnione zadanie że co chwile jakiś dodatek przychodzi i odchodzi i z nim też muszą się zgrać :diabloti::diabloti: Mojej babci nie przemówisz, ani prośbą ani groźbą. Ona zawsze wie lepiej. Mleko jest cacy bo każdy mleko daje. Kaszanka też cacy bo to przecież tylko krew i kasza (przyprawy to pikuś :roll: ), a chlebek ze smalczykiem mniam rarytasik dla biednego zagłodzonego Luziowego pieska. :razz: W końcu ja psy źle karmie bo dostają tylko te ochydne suche kuleczki, fuj jak to można jeść. Tak więc przez moja babcia uważa mnie kata który tylko męczy i nie kocha ( o karmieniu nie wspomnę :evil_lol: ). A co do witania, to Funia jak wbiega do babci to pierwsze co to się wywala obok niej kołami do góry :evil_lol: Ale jak widzę jaką babcia ma radochę że pies się tak cieszy na jej widok to mi cała złość przechodzi momentalnie na te jej teorie żywieniowe :lol: To jaki w końcu model tego aparatu? A czemu lustra nie chcesz? Wiem że nieporęczny ale jakoś zdjęć 200% lepsza :razz:
  15. [quote name='Guciek']Jak nigdy nie lubię RD, tak ta mi się podoba :diabloti: ale nie, nie kupię, trzeba zachować granicę rozsądku :lol: PS Młody nie ma imienia, ale zostaje z nami ;)[/QUOTE] jak dla mnie to możesz wrzucić zdjęcia szczeniaków nawet z parcianymi sznureczkami i tak niezbyt zwrócę na to uwagę :diabloti::diabloti: Sory Za OFFa Czy one cały czas będą miały takie błękitne oczka czy to przejściowe? :loveu:
  16. [quote name='E-S']Tia ... polezy chwilę a potem się raz dwa ogarnie chłopaka :D Popatrz mu w oczy :D[/QUOTE] Ogarnie się i zaczną się imprezki w domu :evil_lol:
  17. [quote name='eve-w']wpisz OZZY GOLDEN albo BERNARDYNY W POTRZEBIE i na ich tablicy zobaczysz informacje[/QUOTE] Dzięki wielkie :)
  18. Luzia

    Metamorfozy

    [quote name='Lidan']Przepiękny puszysty psiaczek :happy1: Musztarda miała też dużo szczęścia, że znalazła dom. To wspaniałe zakończenie dla każdego porzuconego pieska.[/QUOTE] Wspaniałe, ale równocześnie bolesne.
  19. Samborek się pokazuje?
  20. Piękny czekoladek :loveu::loveu: [url]http://i885.photobucket.com/albums/ac60/bernardyn_com_pl/PICT83161.jpg[/url]
  21. A mógł by ktoś podesłać link do Facebook'a??
×
×
  • Create New...