głaskanko było. smakołyki również ale niestety nie zwracała na nie uwagi. przywierała do ziemi i udawała że jej nie ma. strasznie szybko biło jej serduszko i widać żę bardzo się bała. trzęsła się i zsikała ze strachu :(:(:( biedna Maleńka.
uszka były bardzo brudne :) ale Śrutka była dzielna :) Moja Sari nienawidzi czyszczenia uszków i kłapie zębami , rusza głową i zajmuje to dwa razy więcej czasu niż przy kopalni Śrutki :)